Menu

Starania o pierwsze dziecko, jak długo u Was już trwają?

Dziewczynki piszę do Was tak porozmawiać na ten temat, my już staramy ponad rok. Jak to u Was wygląda dziewczynki?
Forum dyskusyjne: Ogólne
lotna Mamusia
 522  33

Odpowiedzi

lotna Mamusia
Szczerze to ja już mam trochę dość i płakać się aż chce :(:(
cynamonka Mamusia
O pierwsze dziecko staralismy sie 10 miesiecy. Ostatnie 3 miesiace spedzilismy na monitorowaniu owulacji u gina i braniu clo i duphastonu. W koncu sie udalo i mamy 3 letnia corke. Ciaza byla zagrozona. Do 20 tyg na duphastonie, pozniej od 26 tc przez 2 tygodnie lezalam w szpitalu bo skracala sie szyjka i pozniej prawie do konca na lekach przeciwskurczowych. Corka urodzila sie w 37tc 9pkt.Wszystko Ok. Obecnie od roku staramy sie o 2 dziecko. W listopadzie zeszlego roku kiedy bylam w ciazy okazalo sie ze zbliza sie poronienie bo mam pusty pecherzyk. Kilka miesiecy pozniej znowu bylam w ciazy. Na usg byl widoczny dosc duzy krwiak, musialam lezec jak placek. Na kontrolnym usg bylo juz wszystko dobrze i widac bylo u malenstwa serduszko. Niestety poronilam w marcu, serce przestalo bic w 12tc. Staranie o ciąże zaczyna mi sie kojarzyc z walka, a utrzymanie ciazy z wielkim lękiem.

Dodam jeszcze ze mialam przed zajsciem w 1 ciaze duze problemy z hiperprolaktynemia i wczesniej leczylam sie na to.
Ten post był edytowanyw dniu: 22.08.2013 12:43
clyde22 SuperMama
Sprawiedliwość jest nierównością... Jedni nie chcą, a mają, pozbywają się... A ci, którzy pragną, nie ustają w staraniach, ciągle nie nasyceni tą radością... Nie można poddać się... Nam udało się po 4ech miesiącach...
lotna Mamusia
U nas trwa to już ponad rok, niestety z miesiąca na miesiąc coraz gorzej to przeżywam. Wszystkie u mnie w porzadku, nigdy nie brałam leków antykoncepcyjnych.

Miałam refluks żołądka i przyjmowałam leki, ale już od jakiegoś czasu leki są odstawione.

Wybieramy się na kolejne badania w tym kierunku, jeszcze nie wiem gdzie, ale to już trwa tak długo. Nie wiem, czy za wcześnie żeby mówić o niepłodności w naszym przypadku, ale nachodzą mnie czarne myśli.

(placze)
clyde22 SuperMama
Może zapomnijcie o temacie starań i na urlop wyjedźcie... Trochę luzu może pomoże.. (pokoj)
Czasami im bardziej się chce, tym gorzej wychodzi...(pokoj)(kwiatek)
lotna Mamusia
ktosiek dokładnie! ja już mam nawet takie smutki jak patrze jak znajomi cieszą się takimi małymi kruszynkami....
lotna Mamusia
Wiem dokładnie, stres w niczym nie pomoże, oczywiście zgadzam się w 100%, byliśmy już na urlopie.

Zdaje sobie sprawę, że stres w niczym nie pomaga, cieszę się że przynjamniej mąż ma takie podejście, bardziej luzne, stara się je we mnie zaszczepić ....
miszka27 Mamusia
My "staramy się" dopiero 4 miesiące (prezent) miejmy nadzieję, że już niedługo (prezent)(prezent)
lotna Mamusia
ktosiek dokładnie, musimy pozytywnie myśleć ale czasami już nie mam siły :(
czekoladowa Mamusia
U nas własnie się zaczął 23 cykl starań. W 19 cyklu histeroskopia, w 20 cyklu pusty pęcherzyk ciążowy. Ostatni cykl miał być mocno staraniowy a okazał się bezowulacyjny. Ciągle coś. (pout)
kkaliczur Mamusia
Cześć dziewczyny:) My z mężem staramy się już od 6 lat i nic:/ Masakra jakaś. Ja mam pco i insulinooporność oraz jakby tego było mało niedoczynność tarczycy no i mój mężuś też nie lepiej, ma teratozoospermię...... W Polsce od lekarza do lekarza popychając to wszystko szpitalami i jak by nic wykryli mi tylko tarczyce. Po wyprowadzce do Niemiec i nie posiadaniu @ od roku stwierdziłam, że trzeba coś z tym zrobić, I tu też nie znajomość dobra języka zrobiła swoje, trafiłam do polskiego gin( ludzie jak lekarze polscy tu naciągają) i znów rok w d......pie;/ Aleeeee przełamałam się jakieś 3 mc temu i poszłam do kliniki leczenia niepłodości a tam........ same badania i jak pisałam wyżej same dziwne choróbska. No cóż teraz przede mną dalej badania i leki:) Ale dzięki temu moja pani gin wyregulowała mi @ i przynajmniej ją mam. No to dziewczyny trzymam za was (kciuki) i mam nadzieję, że szybko zaciążycie(mruga)
Lucylu Mamusia
witam,

my z mezem staray sie od ponad 5 lat i nic. Problem jest po stronie meza slabosc plemnikow i mala ilosc. Leczenie w klinice niestety narazie nie bylo mozliwe tu w Niemczech trzeba miec ukonczone 25lat aby ubezpieczenie pokrylo polowe kosztow a ja dopiero bede miec 23 w przyszlym roku.. Koszt in vitro we wlasnym zakresie to okolo 4,500€ za jedna probe...

po dlugich rozmowach zdecydowalismy sie ze jednak podejmniemy sie tego leczenia nawet jesli sami musimy za wszystko sprawdzic a czy kolwiek jest mala nadzieja ze obejdzie sie bez in vitro w przyszylm tygodniu dowiem sie wszystkiego na temat innego leczenia.
kkaliczur Mamusia
Witaj Lucylu może faktycznie spróbować innego leczenia, my z mężem na razie podjęliśmy decyzję o leczeniu hormonalnym to musimy zapłacić 500 euro już z badaniami i lekami, a zaś leczenie w kierunku in vitro to koszt ok 3000 e. Zawsze warto spróbować;)
Lucylu Mamusia
do Ktosiek:

tak wiec my mamy tez Problem z czasem poniewaz moj maz pracuje jako kierwca internacjonalnie i moze jes z 6 dni w miesiacu..

leczenie hormonalne bedziemy rozpoczynac po moich badaniach poniewaz mialam paru lekarzy ginekologow i jak slyszeli ze meza badania byly slabe wogole u mnie nie chcieli robic bo juz byla niby przyczyna i zaraz naciagali na in vitro..

zdenerwowalam sie i normalnego lekarza ogolnego poprosilam o pomoc, ta wlasnie lekarka przeprowadzi u mnie wszystkie badania typu krew, tarczyca, cukrzyca , monintoring cyklu i sprawami ginekologicznymi zajmie sie jej znajoma...
BlueCactus Mamusia
My zaszliśmy w drugim cyklu starań, więc szybciutko. Mój ginekolog twierdzi, że być może jest to zwiazane z odstawieniem antykoncepcji (przyjmowałam evre 6 lat). Po odstawieniu w sierpniu, w październiku byłam już w ciąży. Teraz od 7 miesiecy staramy się o sistrzyczkę/braciszka dla naszego synka i na razie dwóch kreseczek nie widać. Po porodzie do antykoncepcji nie wróciłam, więc może rzeczywiście przyjmowanie hormonów zwiększa szanse na szbsze zajście w ciąże. Zyczę powodzenia! :-)
Lucylu Mamusia
witam dziewczynki: moje efekt wizyty u lekarza ogolnego i ginekologa!


* a wiec tak ogolny lekarz porada do bani a tak chetna byla do pomocy..

*ginekolog juz o wiele lepiej: w wstepnych badaniach u mnie czyli jajniki, sluz i macica jest bardzo dobrze i lekarka nie widzi zandych problemow u mnie badania krwi rowniez dobre, jajeczkowanie tez jest..

Problem byl i bedzie u meza: Wnętrostwo - wada rozwojowa u noworodków męskich, polegająca na niewłaściwym umieszczeniu jednego lub obu jąder w jamie brzusznej lub kanale pachwinowym zamiast w mosznie. ..

mial operacje ktora w Polsce byla wykonana miedzy 3 a 4 rokiem zdaniem lekarza tu w Niemczech i nie tylko jednego bolo to stanowczo za pozno tu taka operacje wykonuja u dziecka do 12 miesiecy!

tak wiec zadna terapia hormonalna nie pomoze, plemniki musza byc zdobywane i sztucznie zapladnianie i potem wstrzykane do macicy... poniewaz sa za salbe by mogly w naturalny sposob tam dobrzec...


jeden zabiek w bardzo dobrej klinice bez pomocy ubezpieczenia razem z wizytami i lekami za 1 probe 5.000 do 8.000euro ...

istnieje mozliwosc w naglych wypadkach zlozyc papiery i moga sie zgodzic by dofinansowiali nawet jesli nie ukonczylam 25lat ( w lutym 2014 dopiero 23) z wypowiedzi lekarki sa szanse poniewaz 3 proby i tak musza zaplacic czy zaplaca w przyszlym roku czy za 2 lata jaka to roznica (szybciej byloby lepiej, poniewaz meza plemniki moga slabnac z roku na rok)...


a jesli nic by sie nie udalo to sai trzeba bedziemy pokrywac koszty i jestesmy na to nastawieni trzeba bedzie zrezygnowac z urlopow i"luksusow" ..

jestem dobrej mysli , napewno sie uda:)
Lucylu Mamusia
bylo** sie***
Anastazja86 Mamusia
ktosiek powodzenia !!
Lucylu Mamusia
dzieki i tez powodzenia, my Termin w klinice mamy juz teraz w piatek az 2 terminy 8godz powtorka badania nasienia 10godz wyniki i rozmowa i omowienie leczenia plus dokladne koszta i kiedy mozna rozpoczac leczenie.
lotna Mamusia
Lucylu powodzenia dużo dużo!!!!!!!!!!!!!!!!!! (prezent)(prezent)(prezent)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.