Skoro tak o rodzinie to może podpowie mi któraś z Was jak utemperować rozwydrzoną, egoistyczną i dwulicową szwagierkę?? Kurcze ja już siły nie mam, boli mnie to jak traktuje swojego brata, a mojego partnera. Nie dość, że ostatnio u teściów wykrzyczała mu "wyp*** z mojego domu", to jeszcze buntuje rodziców przeciwko niemu, czyli w gruncie rzeczy nam:(
Odechciało mi się tam jeździć, a teściową mam na serio super, tylko że ani ona ani teściu nie widzą w zachowaniu swojej córki niczego złego. Wszystkie rozmowy na ten temat kwitują jednym zdaniem: " ona taka zawsze była". Cholercia no, coraz większy dół mnie łapie
