wlasnie sie dowiedzialam... podobno wypadla jej w domu z kocyka i uderzyla glowka o prog... matka ukryla cialko pod drzewem... niech spoczywa w pokoju... powiem szczerze, ze z mezem mielismy przeczucie, z matka cos jej zrobila... jednak w glebi serca sadzilam, ze jednak matczyna milosc jest wyjatkowa i nie pozwoli zrobic krzywdy wlasnemu dziecku... niestety nie pomylilismy sie ze swoimi podejrzeniami:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(