Menu

10 lat narzeczeństwa

Moja przyjaciółka jest w coraz większym dołku... jej chłopak oświadczył się jej 10 lat temu – mieli wtedy po 19 lat i od tamtej pory widocznie uważa, że to wystarcza. Nie ma mowy o wspólnym zamieszkaniu czy coś, bo on nie ma staej pracy tylko taką z doskoku – raz jest zlecienie raz nie ma i wtedy jest zdany na rodziców, którym swoja drogą się dziwię, że się na to godzą. Ona ma j uz tego wszystkiego powoli dość, bo czas biegnie, ona by chciała mieć rodzinę, mieć się do kogo przytulić w nocy a tu nic z tego. Ona wynajmuje mieszkanie wspólnie z koleżanką bo kokosów też nie zarabia i tak jej wygodniej, więc on jedynie czasem zostaje na noc. W tym wieku wydaje mi się i jej też, że już powinny paść jakieś deklaracje a tu nic. On tego ewidentnie nie zamierza zmieniać. Powiedzcie czy waszym zdaniem warto coś takiego ciągnąć? Widzicie przyszłość dla takiego związku? Bo ja nie...

Natty
 555  9

Znajdź pytania na ten sam temat:

miłość związek

Odpowiedzi

kasia13_archiwum
To i tak podziwiam, ze wytrzymala az 10 lat. Ja bym nie wytrzymala. Nie ciagnelabym takiego wniosku.
kasia13_archiwum
Chcialam powiedziec, ze nie ciagnelabym takiego zwiazku... a nie wniosku... hehe...
KlaudynaK
to dziwne... taki chlopak nie ma za grosz odpowiedzialnosci... praca od czasu do czasu... to dziwne, nie widzialabym z nim przyszlosci...
Misia80
zakończyłabym ten związek...i tak zabrał jej facet 10lat i nic z tego nie będzie...takie jest moje zdanie
mysia
gratuluje Twojej kolezance cierpliwosci bo musi miec ja duza.Ale dla mnie to porazka rozumiem,ze w dzisiejszych czasach jest trudno o dobra prace i o wlasny kat ale wystarczy tez troche checi.Slubu brac nie musza bo nie wszyscy o nim marza ale nie zamieszkac ze soba przez 10 lat.Ja nie czekalabym dluzej.Z tymze to jest moje zdanie a ona sama musi podjac decyzje
Agula
10 lat? no cóż zdarza się być w takim związku, ale i tak nie rozumiem takich par. Zapewne wszystko wtedy zależy od faceta, bo to oni z niczym się nie śpieszą, a najgorzej gdy dziewczyna już sobie z takim zamieszka, facet ma wszystko na "tacy" to po co mu papierek? Niestety tak właśnie jest. Jeśli o mnie chodzi nie tkwiłabym w kilkuletnim związku, no chyba że mam lat 22 a jesteśmy razem od 5/7 lat, ale mieć 29 lat i nie wiedzieć co dalej? Choć z drugiej strony, co to za oświadczyny/czy ślub jeśli się go wymusza na drugiej osobie????
Maria25
hmmm, jakoś czarno widzę ich wspólną przyszłość. Lepiej niech z nim porozmawia, jeśli chłopak nie jest zdecydowany to dla dziewczyny będzie lepsze wyjście się rozstać, bo w takim związku może tkwić jeszcze długo, potem się rozejdą zanim pozna kogoś nowego, zanim dojdzie do ślubu to może potrwać jeszcze kilka lat, a dzieci, kiedy?
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.