Menu

14 rmiesięczny synek - okropnie nieznośny

Witam! mam duży problem więc liczę na to, że coś doradzicie. Mam 14 miesięcznego synka i coraz mniej daję sobie radę z jego humorami przez co sama aż się gotuję w środku... Mały choćby nie raz nie wiem jak śpiący wrzeszczy i piszczy przy wkładaniu do łóżeczka tak okropnie, że w uszach aż piszczy. W wózku na spacerze przez moment siedzi spokojnie za chwilę wije się i wrzeszczy... Kiedy kładę go na przewijak jest jeszcze gorzej - jakby leżał na rozpalonych węglach - zmiana pieluchy jest dla mnie okropnym przeżyciem... Kiedy biegnie na spacerze w niebezpieczne miejsce lub zabieram mu jakieś znalezisko, które chce włożyć do buzi siada na ziemi , płacze, krzyczy, piszczy, kładzie się, pręży i nie daje podnieść. Staram się go wtedy wziąć na ręce i uspokoić ale on się wyrywa i odpycha... Kiedy budzi się rano od razu ma podły humor a ja razem z nim. Zanim się jeszcze podniesie z łóżeczka zaczyna marudzić i płakać. Czuję się jak zła matka. Jestem na 3letnim urlopie wychowawczym - spędzam z małym dużo czasu. Nerwy mam już w strzępach. Mąż dużo mi pomaga przy nim i też widzi ten sam problem. Poza tym Mały jest najbardziej nieznośny i czasem mam wrażenie złośliwy przeważnie w stosunku do mnie! Czy to może być wina tego, że to ja zawsze podawałam mu leki, zakrapiałam oczka, smarowałam buźkę ( syn jest atopikiem ) i kojarzy mnie już z tymi zabiegami... Nie wiem co mam robić... Czuję się coraz bardziej nieszczęśliwą matką...

MissMidas
 673  4

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Wychowanie nerwica płacz problem nieznośny

Odpowiedzi

mamaKACPERKA
a moze powinnas sobie troszke odpoczac od malego i on od ciebie tzn moze wyjdz gdzies na dwie trzy godzinki niech zateskni za toba, moj tez taki byl dopoki nieposzlam do pracy,niewidzi mnie kilka godzin i jest super,on widzi kogos innego (babcie dziadka) wiecej czasu z tata spedza a jak mam wraca to jest super,moze sprobuj go dac na kilka godzin w tygodniu do babci ty odpoczniesz a i malemu dobrze to zrobi
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.