Menu

37 tc i dwulatek

jestem w 37 tc i mam dwuletniego synka Maciejka. Od 4 miesiąca jestem na l4 i to ja zajmuje się synem. Od około trzech dni stałam się bardzo nerwowa i zmęczona. Najchętniej przeleżałabym całe dnie na łóżku. Podejrzewam że Maciej w chwili obecnej miałby większą rozrywkę z " 86 letnią babcią" niż ze mną. On chciałby się cały czas bawić, co jest normalne w jego wieku, a ja natomiast nie mam nastroju. Zauważyłam że przez mój nastrój mały też stał się nerwowy i wszystko jest na NIE, co kończy się tym że non stop krzycze na niego i stawiam go do kąta. wieczorem kiedy widze jak śpi jak aniołek mam wyrzuty sumienia że go tak traktuje, ale to silniejsze ode mnie.Dodam że praktycznie sama siedze z małym bo mój partner codziennie pracuje.Czy Wy też tak miałyście? jak sobie poradzić z nerwami aby nie odbiło sie to na małym. w sumie to ostatnie dni kiedy mogę poświęcić czas tylko jemu....może to nie jest żadne pytanie, poprostu musiałam się komuś wygadać i wyrzucić to z siebie...

iwonka1987
 604  6

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża Opieka nad dzieckiem ciaża

Odpowiedzi

jagoda30
nerwy i jeszcze raz nerwy,spróbuj pobawić się z nim w coś na podłodze,coś poukładać,albo po prostu Ty leż na łóżku i rozmawiaj a on niech się bawi.Musisz nauczyć go bawić się samemu bo kiedy pojawi się dzidziuś całkiem nie będziesz miała na nic czasu(awve)
iwonka1987
tu był mój błąd, że od początku zwolnienia kiedy czułam się dobrze, to bawiłam się z nim cały czas. W chwili obecnej mój syn nie potrafi się sam bawić, nawet jak na chwilę idę do kuchni to mnie woła żeby się bawić. MOJA WINA....Myślałam że robie dobrze, okazuje się że to dla niego krzywda w chwili obecnej...
mateuszowa
ja mam podobną sytuację bo mam miesięczne dziecko w domu i czterolatka.Niestety mój synuś trochę na tym cierpi bo mniej czasu mu poświęcam aczkolwiek widzę że powoli oswaja się z sytuacją i bawi się więcej sam a wcześniej też bawił się tylko ze mną.Fakt ważne jest aby w sumie od małego uczyc dziecko trochę aby bawiło się samo a trochę z nami bo pozniej są właśnie takie sytuacje i takiemu dziecku ciężko jest się przestawic na nową sytuację.Nie martw się,będzie dobrze a Twój synuś z czasem zaakceptuję że nie jesteś już cała tylko dla niego.powodzenia
czekoladka22
no niestety ja sie przekonałam też na własnej córce że dziecko już trzeba w wieku 3 lat posłać do przedszkola bo takie dziecko potrzebuje zabawy z dziećmi a teraz ma już braciszka 8 miesięcznego.
niki30041988
nie miałam problemu w ciąży ze straszą córą, bo dobrze się czułam po za może ostatnim mc ciąży, ale w tedy prosiłam kogoś o pomoc, teściową czy męża zwłaszcza o spacery gdzie jesienią mi się nie chciało po wietrze latać. A tak to poświęcałam jej cały swój czas, teraz jak jest Emilka od 2 i pół mc staram się zorganizować tylko czas dla Julity, gdy malutka śpi i puki co nie ma problemu, czytam jej bajki, układamy klocki czy malujemy. Z początku nie jest źle bo maleństwo śpi w dzień, a ten czas można poświęcić i dziecku i na sprawy domowe, staram się organizować czas w ciągu dnia by się ze wszystkim wyrobić puki co daję sobie radę.
karolincia
Końcówka mojej ciąży przypadłą na lato pamiętam że chodziłam jeszcze ze starszą na place zabaw coby się nie nudziła i nie marudziła w domu miała wtedy 2,5 roku , nie powiem ciężko czasem było ale my kobiety silne jesteśmy , po porodzie też trzeba było nie tylko zajmować sie jednym dzieckiem ale też postarać temu starszemu poświecić uwagę potem już będzie coraz lepiej najgorszy ten początek
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.