Menu

4 latek nie śpi w nocy

Mój 4 letni syn od urodzenia miał kłopoty ze snem, ale teraz już przechodzi sam siebie. Zasypia po dobranocce,sam w swoim pokoju, ale już ok. godz. 23 zaczynają się wędrówki do naszego pokoju. I tak kilka razy w nocy odprowadzam go do jesgo łóżka. Próbował już wielu sposobów, ale nic nie pomaga, a ja marzę ,żeby przespać choć jedną całą noc. Może któraś z mam ma podobny problem i może mi coś poradzić.Dziekuję i pozdrawiam.

aivonka
 2539  3

Znajdź pytania na ten sam temat:

Przedszkolak Wychowanie sen

Odpowiedzi

aivonka
nie nieśpi w dzień. Fakt, że jest bardzo ruchliwym dzieckiem i sam dostarcza sobie atrakcji. Chodzi do przedszkola, późnie spędzamy czas razem , zabawa lub spacer, powinien być zmeczony i spać jak kamień. A dziś kolejna nieprzespana noc....
dago
Mój 3,5 letni syn co prawda przesypia noc bez większych problemów ale sprawdza się u niego zasada im później idę spać tym wcześniej wstaje i im bardziej jestem zmęczony tym trudniej zasypiam i łatwiej się przebudzam. Najlepiej śpi w nocy jeżeli nie ominie go popołudniowa drzemka około 1,5 godziny (ale max do 15stej) i jest w łóżku na noc przed 20stą. Czasami zasypia dopiero po godzinie w łóżku, ale spędza ten czas sam ze sobą, bo po 15 - 30 minutach czytania, przytulania, rozmawiania wychodzę.
Sprawdziłam wszystkie metody kiedy zaczął wstawać przed 6. Radzono mi min żeby go nie kłaść w dzień i wieczorem przemęczyć. Wspominam to koszmarnie. Jest również bardzo żywym i bystrym dzieckiem. Potrzebuje dużo odpoczynku bo również dostarcza sobie i przy okazji mi atrakcji a dodatkowo jest bardzo wrażliwy. Może Twój synek ma podobnie. Kombinuj ze wszystkimi metodami. Ja kiedyś kąpałam go do 40 minut jak był młodszy. W nieco cieplejszej wodzie żeby się zrelaksował. I w tamtym czasie pomagało. Odreagowywał stresy. Ale muszę się przyznać ze nie radze sobie z młodszym synkiem w nocy. Budzi się nawet i trzy razy. I efekt jest taki ze nie przesypiam nocy, chociaż się tak mądrze ;) wiem jakie to koszmarne. pozdr.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.