Menu

5 krotne cięcia cesarskie

witam,poszukuję osoby, które są po co najmniej 5 cięciach cesarskich, a moze jest któraś z Pań po większej ilości. Interesuje mnie ta kwestia, bo sama juz niedlugo będę miała 5 cesarkę i zastanawiam się, jak to rzeczywiście wygląda,bo jak na razie nic pozytywnego nie usłyszalam.Pozdrawiam.

mama6
 3077  16

Znajdź pytania na ten sam temat:

wielodzietność poród cesarka

Odpowiedzi

martus1988
a to tak można mieć ?
betty
a lekarz Cię nie ostrzegał po trzeciej cesarce, ze następne mogą być niebezpieczne? Nie zasugerował ci żadnej antykoncepcji?
Iwona1977
no z tego co wiem juz trzecia cesarka oslabia macice .... a jest konieczna ...czy to twoj wybor?
Iwona1977
no z tego co autorka napisala jest po czterech cesarkach i wszystko bylo ok ...teraz piata i tez cesarka???? a skad wiadomo ze ona bedzie konieczna????
beatka7623
oooo matko na 5 to chyba bym się nie zdecydowała Zresztą to dziwne że lekarze na to patrzą przez palce Wiesz jakie niesie zagrożenie dla ciebie tyle cesarek (wow)(wow)(wow)
cela
Życzę Ci dużo zdrowia i powodzenia. (cukierek)(cukierek)
xkasiulax
ja słyszałam,ze już trzecia cesarka jest zagrożeniem macica może nie wytrzymać i pęknąć na bliźnie (krejzolka) ale czy to prawda??? nie wiem
lolita
Moja ciocia miala 3 cesarki...
Po trzeciej podwiazali jej jajniki,zeby nie mogla miec wiecej dzieci-po tylu cesarkach porod naturalny bylby juz wykluczony a kolejna cesarka nie wchodzila w gre........ponadto wogole kolejna ciaza bylaby zagrozeniem zycia jej i dziecka
Renatka2019
Moja mama miała 4 cesarki i na szczęście nic złego jej się nie stało. Ale wiadomo, że nie powinno się decydować na więcej niż 3. Mama po 3 cesarce nie planowała kolejnych dzieci ale tak wyszło.
Bozena26
ja slyszalam ze gora wie mozna cesarki miec
Patrycja1609
witaj ja nie słyszałam żeby ktoś miał 5 cc naprawde ja za nie długo a w czerwcu bd miała trzecią cesarke i strasznie sie boje po przy drugiej miałam atonie macicy i strasznie sie boje ze wystąpi jeszcze raz:(
ArtAnt
Witaj,
jestem po 4 cesarkach pochodzę z okolic Poznania i kiedy zaszłam w nieplanowaną ciąże 4 z kolei, strasznie się bałam, zadzwoniłam do ordynatora z Polnej i powiedział mi że nie mam się czego obawiać, są kobitki po 5, a nawet więcej cięć.
Wiadomo, że wiąże się to z ryzykiem, ale tak na prawdę ciąża i poród naturalny czasami też przebywa z komplikacjami. Nikt nie jest w stanie przewidzieć co się będzie działo.
Na forach spotkasz nie jedną osobę która Cię oceni z góry, że jesteś nieodpowiedzialna, że igrasz z losem, że dziecioróbstwo itp..Nie przejmuj się tym bo ich też może to spotkać. Niech zajmą się swoimi tyłkami, a nie Tobą i Twoim osobistym życiem i twoim wyborem.
Na lekarza również możesz trafić, który oceni Cię z góry i zjedzie z góry na dół na czym świat stoi, nie przejmuj się nim poszukaj lekarza, który bezpiecznie poprowadzi Cię przez całą ciążę, aż do końca bez oczerniania.

Jeśli chcesz możemy prywatnie popisać, opowiedzieć swoje przeżycia związane z ciążami i cesarkami. Jestem otwartą osobą i zapraszam również inne chętne i sympatyczne mamy które chcą wymienić się swoimi doświadczeniami. Tym które mają zamiar z góry oceniać i obrażać innych niestety, ale podziękuje. Oczywiście każdy ma prawo do swojego zdania, ale pozostawcie swoje myśli w sobie niżeli macie w ciężkiej sytuacji kobietę denerwować jeszcze bardziej,..Wystarczy, że ma dość nerwów związanych z kolejną ciążą i cięciem cesarskim.

Powyżej padło pytanie czy cięcie po 2cc jest ,,musowe,, otóż zależy na jakiego lekarza się trafi bo istnieje możliwość porodu SN po 2CC ale jest to rzadkością. Dla bezpieczeństwa rodzącej każda kolejna ciąża kończy również CC, stan po dwóch CC niestety, albo i stety jest już powodem do następnego cięcia. Bzdurą jest, że można mieć tylko dwia CC, owszem jest to najbezpieczniejsze, ale zdarzają się większe ilości CC i kobiety jak i dzieci mają się świetnie. Nie wiem czy wiecie, ale było kiedyś gdzieś robione spotkanie dla mam po CC, i rekordzistka była po 11 CC!!! Ale oczywiście u nas w PL spotyka się mniejsze ilości CC. Jakoś za Granicami PL nie widzą problemów tylko u nas.

Padło również, o podwiązaniu jajowodów, otóż u nas PL jest to ZABRONIONE!!! Dlatego też nie stosowane. znam przypadek gdzie kobieta chciała po 4CC podwiązać się i podwiązała, ale musiała złożyć pismo do szpitala, że chce przejść taki zabieg i musiała przejść przez kilka rozmów z psychologiem, czy na pewno jest świadoma swojej decyzji....Czy żałuje po jakimś czasie? Trudno powiedzieć bo dawno jej nie widziałam, ale ja osobiście nie czułabym się z tym faktem, że jestem podwiązana dobrze, czułabym się nie 100% kobietą w pewnym sensie.

Podobne podejście mam do CC czuję się źle po każdym cięciu, że nie potrafiłam urodzić własnego dziecka sama, a musieli je ze mnie wyjąć. Ale to zrozumie tylko kobieta po CC która strasznie chciała urodzić SN tak jak w moim przypadku. Nie rozumiem kobiet, które chcą z góry CC i chyba nigdy ich nie zrozumiem. Może zmieniłabym zdanie po jednym porodzie SN, ale uważam że jednak położenie na klatce piersiowej dziecka które własnie urodziłaś jest najpiękniejszym momentem w życiu. I dla tego własnie momentu kobieta jest w tanie przejść straszne bóle. Z pierwszym dzieckiem miałam skurcze, wszystko szło gładko ku porodowi jednak nagle stanęło rozwarcie i ani rusz dalej. A poród zaczął się od odejścia wód w domu, oksytocyna na mnie niestety nie działa. Decyzja zapadła o CC jak już długo leżałam bez wód, bali że dziecko się udusi...Bóle miałam okropne mąż wyzywał, że przy każdym skurczu mu rękę połamię bo trzymał mnie za dłoń i co....i nic...zakończyło się CC od którego się długo broniłam. Przy drugim porodzie już miałam po terminie wywoływany poród i dostawałam co 2 dzień oksytocynę i niestety, ani skurczy, ani też rozwarcia....zakończyło się CC...dalej już wiadomo...
ArtAnt
Zapomniałam zapytać jak się czujesz??? Po tym cięciu i czy wszystko poszło gładko??? Wszystko to z tego, że się tak rozpisałam....:)
malutka543
Co prawda ja po ceserce nie jestem ale znajoma szykuje sie teraz do 4 cesarki i ma lekarza ktory jest bardzo mily, nigdy jej nie powiedzial ze to nie jest bezpieczne czy cokolwiek czym ona by sie.mogla martwic, zawsze jej powtarza "przejdziemy przez to razem" i tak jak kolezanka pisala wyzej najwazniejsze jest znalezc odpowiedniego lekarza, ktory bedzie cie wspieral.


Dolaczam artykul z badan przeprowadzonych w UK
http://www.biomedical.pl/aktualnosci/wielokrotne-ciecia-cesarskie-pociagaja-za-soba-ryzyko-powiklan-okoloporodowych-8568.html
malutka543
I oczywiscie zdrowka zycze:)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.