Menu

7. latek na basenie

Witajcie drogie mamy.
Chciałam Was zapytać od ilu lat Wasze dzieci uczęszczały same na basen? No może nie same ale np.organizowane wyjazdy ze szkoły,czyli pod opieką jedynie pana/Pani instruktorki.
Mój syn ma 7 lat.Idzie zaraz do 2 klasy podstawówki.
Będą mieli 2x w tygodniu wyjazdy na basen.I szczerze się przyznam mam co do tego obawy.Tam jest tylko jeden instruktor na kilka dzieci,bodajże na dziesięcioro.
Ja z synem również uczęszczam na basen i on się w tej wodzie zachowuje,delikatnie mówiąc nie normalnie...tzn.chce skakać z kafelek wprost do basenu albo gwałtownie się zanurza nie nabierając wcześniej powietrza i wtedy często dochodzi do sytuacji że chłysta się wodą.No takie "żywe srebro" z tego mojego synka :)
Być może jestem przewrażliwiona ale obawiam się sytuacji gdy będzie on tak naprawdę sam w wodzie,tym bardziej przy kolegach,a jak wiadomo dzieci lubią się popisywac przy rówieśnikach...
Co sądzicie? Poczekać aż będzie starszy czy puszczać go na ten basen?Jak Wy byście postąpiły? Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedzi :)

mateuszowa
 305  14

Znajdź pytania na ten sam temat:

6-13 lat Czas wolny i Sport basen dziecko nauka pływania

Odpowiedzi

amalka
Krzysio miał 6 i pół roku, gdy zapisałam Go do szkółki. Co weekend pływał poz nadzorem taty. Podczas wakacji jeździł na baseny (kryty, odkryty oraz do aquaparku) wraz z dzieciakami z półkolonii. Od września (8ego kończy 8 lat) zaczynają się zajęcia szkolne na pływalni (w ramach WFu).

Nie panikuj. Ratownicy są niezwykle wyczuleni i wiedzą jak postępować (w razie "W") Z resztą wydaje mi się, że musi być również jakiś monitoring...

Nie wiem jak jest u Was, ale u nas na pływalni pracują ratownicy GOPRu.
mateuszowa
Dzięki Ci za odpowiedź.
Zdziwiło mnie tylko co napisałaś o monitoringu...po pierwsze dlatego, że gdyby stało się to "W",
to na co mi wtedy monitoring? A po drugie,nie uważasz że w dzisiejszych czasach,często zdarza się tak,że działanie tego sprzętu jest tylko chyba w teorii bo w praktyce bywa różnie...często jest tak ze kamery są bo są ale....wyłączone...
Tu gdzie będzie uczęszczał syn,także my chodzimy i Panowie ratownicy są beznadziejni (oczywiście nie wszyscy). Siedzą z du*ami w kantorku gdy widzą że dzieci są z rodzicami a tak nie powinno być.Ratownik powinien być nad basenem i to jest jego obowiązek.
Ogólnie szkoła z tym basenem ma złe opinie,szkoda że to jedyne miejsce w naszym terenie.
W 2009 był na tym basenie wypadek,że 9-latek najprawdopodobniej wrócił się po skończonych zajęciach z klasą,z powrotem do basenu, zaczął się topić i w złym stanie wylądował w szpitalu.Może o tym słyszałaś, mówili na tvn24...
Nie panikuje ale podchodzę ostrożnie do kontaktu z wodą a dziecko jak to dziecko, jego myśli skupione są tylko na dobrej zabawie...
amalka
U nas jest monitoring właśnie na wypadek, gdyby ratownik (nie daj losie) nie zauważył topiącej się osoby. Nie chodzi by nagrywać pływających hehe Po prostu dodatkowe zabezpieczenie. Reagują osoby "z zewnątrz" (inni instruktorzy).

Proponuję Ci byś (jeśli masz możliwość) podeszła i poobserwowała zajęcia. Ja tak robiłam. Byłam "na widowni" za każdym razem. Będziesz spokojniejsza.

Gdyby człowiek miał tak panikować, dziecka by z "pikowanego" pokoju nie wypuszczał. Dzieci na ogół nie myślą o swoim bezpieczeństwie. Nie tylko nad wodą.
Elfka
Nio to ja napiszę jak było u nas w tamtym roku i podobnie będzie w tym bo w 3 klasie już dzieci co tydzień jeżdżą w ramach wf i podobno wtedy już ratownicy z klasą pracują i poświęcają jej więcej uwagi.
Raz na miesiąc mieli jeździć w teorii, a w praktyce byli ze 3 razy w ciągu roku. 3 klasy na raz. Starsza klasa na głębokim, 2 klasy pierwsze w brodziku- czyli 40 osóbek w małym brodziku. Panie na dole na kawusi, a dzieci ba basenie. Ratowników sztuk dwie...łazili biedni nie radząc sobie i drąc pyszczki na rozszalałe dzieci. Było wesoło. Na szczęście tylko jedno dziecko rozwaliło sobie nos waląc orła na kaflach. Teraz nie wiem jak będzie z basenem, a chciałam sama na szkółkę młodą wpisać, ale cholera wszytko u nas popołudniami, a ona teraz ma na zmiany w szkole chodzić na zajęcia.Nieciekawie.
amalka
Nooo to u nas widzę terror prawdziwy (grins) GOPRowcy twardą ręką dzieci prowadzą. Po pierwszym półroczu nie ma bata, by któryś Berbeć nie naumiał się pływania. Ćwiczą z deskami, z pałkami, nurkowanie, otwieranie oczu pod wodą, kładą się swobodnie na brzuszkach i pleckach...
mateuszowa
@Elfka a czy brodzikiem można nazwać basen gdzie mojemu synowi woda sięga do szyi a ma około 130cm wzrostu? Ile jest w tym brodziku u Was?
mateuszowa
Czyli brodzik ma około 1m wysokości (moim zdaniem to dużo,jak dla 7 latka) i jest dość obszerny. Zamieszczam jego fotke
Elfka
basen sportowy o wymiarach 25 x12,5 m i głębokości od 1,1 do 3,6 m
brodzik dla dzieci o wymiarach 7,5 x 3,6 i głębokości 0,6 m
Elfka
Tak jest u nas....
Elfka
Zapisałam młodą na lekcję raz w tygodniu z moją znajomą. Tam ona nad nią i jeszcze jedną dziewczynką będzie czuwała. Jestem spokojna w takiej sytuacji.
patik89
Moja mała ma 6 lat w wakacje była na koloniach w Darłówku gdzie miała wyjścia na basen więc też była w większej grupie pod opieką jednej pani. Ale na basenie są też ratownicy którzy mają obowiązek czuwać nad bezpieczeństwem dziecka. Więc zaufałabym skoro jest to zorganizowane wyjście na basen to jakaś pani bierze za dzieci odpowiedzialność
myszka838383
mojego Adasia zapisałam w pierwszej klasie na basen. Grupa ok 15 dzieciaków i jedna pani instruktor...basen głęboki ( młody nie sięgał do dna) ale jakoś dał rade i nauczył się pływać. Raz tylko powiedział że była nieciekawa sytuacja :/ zachłysnął się wodą i miał problem z dotarciem do brzegu...pani była na początku basenu a on na końcu więc nie widziała. Ratownik w tym czasie grał na komórce :/
amalka
@Myszko a zgłosiłaś to gdzieś? Do dyrekcji pływalni dla przykładu? Aż gęsiej skórki dostałam... Cud że Ci się dziecię nie zraziło do wody...
malina85
Mój synek od 4 roku życia na basen, oczywiście na początku tylko pod naszą opieką, ale od 5 znalazłam fajną szkółkę pływacką, na początku siedziałam na trybunach, ale już później coraz rzadziej. Teraz mój synek pływa lepiej ode mnie :P Myślę, że nie ma czego się bać. Puść dziecko, pójdź z nim kilka razy na trening na pewno Cię to uspokoi ;)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.