Menu

a jaką ty bys podjeła decyzje?

Toczy się głośna dyskusja na temat kobiety która jest w ciąży i musi podjąć decyzje :

albo urodzić dziecko(które przeżyje), i umrzeć

albo zabić dziecko, przeżyć i móc starać się o następne.

prosiłbym, by każda z Was, która która zaznaczy odpowiedź w ankiecie, napisała ją w odpowiedzi i uzasadniła dlaczego tak i dlaczego nie.

Uodziłabys w takiej sytuacji?

Madzika
 814  22

Znajdź pytania na ten sam temat:

Poród Zdrowie decyzja poród zycie ciaza

Odpowiedzi

Tuptolek
to jest trudna sytuacja, o ktorej myślałam zawsze po pierwsyzm porodzie, pytanie jakby tyczyło się mnie, ja zawsze wybiorę dziecko, bo o życiu nie ja decyduję, może być tak, że stanie się cud i przeżyje i matka i dziecko, tego nigdy nie wiesz, a żyć później ze świadomością, że się wybierało czyje życie jest ważniejsze? Niech Bóg decyduje.
Tuptolek
Przy drugim porodzie byłam już odpowiednio "zabezpieczona" lekami. U mnie to pytanie ma jedną oczywistą odpowiedź, zrobić wszystko by ratować obydwojga, a nasze życie pozostawić Bogu.
Tuptolek
Powiem szczerze, że nie lubię rozmyślać na takie tematy i się stresować.
jagoda30
Ciężkie pytanie,wg mnie zależy od wielu czynników,bardzo prywatna i intymna sprawa.
Tuptolek
jagoda30 dobrze napisała, ujęła jednym prostm zdaniem to co myślę (kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)
JUSTYS
nie wiem co bym zrobiła gdybym była w takiej sytuacji...na pewno nie była by to tylko moja decyzja .Na obecną chwilę myślę ,że bym chciała przeżyć mam już synka który potrzebuje matki
Tuptolek
W dzisiejszych czasach lekarze często się mylą i w ogóle uważam, że nie powinno z ich strony paść takie pytanie. Zwalają odpowiedzialność na rodziców, a to oni są od ratowania każdego życia, a nie ułatwiania sobie sprawy.
olenka78
nie znam tej historii,dla mnie dziecko to najwiekszy CUD,ale co z tego,ze ta kobieta urodzi,za chwile umrze (jak Madzika napisala w pytaniu) i owe dziecko zostanie sierota/polsierota?
i co bedzie mialo za zycie????jasne,rodzine niby bedzie mialo......
a czy ta kobieta ma juz jakies dzieci/dziecko? skoro ma (bo ja nie wiem) to powinna pomyslec tez o nich,a nie byc egoistka.....
nie sztuka poswiecic wlasne zycie,by urodzic dziecko...trzeba je potem przeciez wychowac na szczesliwego i dobrego czlowieka....
ja jestem za aborcja,ale TYLKO w uzasadnionych przypadkach-gwalt,ciezka choroba dziecka-plodu,skazujaca go i jego rodzine albo na cierpienie przez cale jego zycie (ialbo smierc w najblizszej przyszlosci), albo ciaza zagrazajaca zyciu kobiety......

na pewno to ciezka decyzja do podjecia,ogromne wyrzuty sumienia.......
ja mam juz corke,gdybym znalazla sie w podobnej sytuacji to z ciezkim bolem serca,ale niestety usunelabym te ciaze,bo mam dla kogo przeciez zyc........
karolincia
Nie mam pojęcia jaką podjęłabym decyzje tym bardziej że w moim kodeksie moralnym nie istnieje coś takiego jak aborcja, jak dobrze że nie stoję przed takim wyborem
justii34
trzeba sie znalezc w takiej sytuacji..trzeba cos przezyc by wiedziec jak to jest....(prezent)
renata29
Wolałabym sama umrzeć niż kogoś zabić.Poza tym liczyłabym,że jednak przeżyję.
goskapolak
Gdyby to było drugie dziecko to wiem,że moja córka nigdy by mi nie wybaczyła,że ją zostawiłam i z pewnością obwiniałaby za to brata lub siostrę.
Skłaniam się jednak do opinii,że ratowałabym siebie...Nie jestem fundamentalną obrończynią życia...
jola8443
ciezko i mi powiedziec poniewaz nie stanelam przed takim wyborem.
maja1482
nie usunęłabym ciąży bez względu czy zagrożone byłoby moje życie, czy też wiedziałabym, że zdaniem lekarzy dzieciątko nie przeżyje... a może zdarzyłby się cud?
maja1482
bez względu na to* miało być...
Marta050709
moja siostra byla w takiej sytuacji i wywolali porod w 6mcu i corka zyla jej tylko 45 min i zmarla jej na piersi
aniol
napisałabym wszystko to co olenka bo mam identyczne zdanie bo duzo w życiu przeszłam wiec sie niebede rozpisywac...choc to szczegolne sytuacje strasznie ciezkie w decyzji ale trzeba myslec o wszystkich w kolo...a i tak bóg pomoże w decyzji...
amalka
Nie ryzykowałam życiem jako życiem samym w sobie, ryzykowałam jednak własnym zdrowiem. Ryzyko było spore a skutki ciąży i porodu mogły BARDZO wpłynąć na moją dalszą egzystencję... Skończyło się zaostrzeniem niektórych symptomów, ustąpieniem innych i niepełnosprawnością w stopniu umiarkowanym. Mogło być duuużo gorzej. Ryzyko podjęłam ale szczerze powiem- nie wiem co zrobiłabym za drugim razem... Ciężko mi powiedzieć. Znam ewentualne konsekwencje kolejnej ciąży i dlatego zabezpieczamy się jak tylko możemy. Krzysio potrzebuje obojga rodziców...
Renatka2019
Trudno jest postawic sie w takiej sytuacji. Wybor zalezy od wielu czynnikow,
np. czy to pierwsza ciaza czy kolejna i ktory to miesiac bo pewnie latwiej podjac
taka decyzje bedac na poczatku ciazy. Ale ja osobiscie chyba bym wybrala
wlasne zycie. Wiem, ze to moze samolubne ale mam meza i 2 synkow ktorzy
mnie potrzebuja. Na pewno gdym wybrala dziecko maz i dzieci w glebi serca
obwiniali by to dziecko.Ale na 100% nie wiem jaka bym podjela decyzje.
Mam nadzieje, ze nigdy przed takim wyborem nie stane.
Beatka2010
Ja wybrałabym swoje życie i nie dlatego że dziecko jest dla mnie mniej ważne ale dlatego że mam już zdrową córeczkę i muszę dla niej żyć,poza tym wiele mam tu piszę że nigdy nie zabiło by dziecka a tu nie chodzi o zwykłe uśmiercenie dziecka,tu trzeba wybierać pomiędzy życiem a życiem i każdy wybór wydaje się zły i bolesny dla osoby która przeżyje. Każdy wybór jest grzechem :-(
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.