Menu

a propos nocnika

myślicie, że to dobry prezent na roczek? Bo zostałam zaproszona do przyjaciółki na roczek maleństwa i ona coś wspominała, że już szukała w necie informacji na temat tego, od kiedy można dziecko sadzać na nocnik. Ale sama nie wiem. Pomyślałam, może jej kupie to będzie już miała, jak przyjdzie czas ale czy to dobry prezent na roczek?

Anka88
 388  8

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat nocnik roczek

Odpowiedzi

Mysiulineczka
Moja mała dostała na roczek nocnik , jak dla mnie to dobry prezent(kciuki)
LaMandragora
Nie sadze... Jest cala kopa lepszych prezentow. Poza tym dziecko moze wcale nie lubiec byc sadzane na nocnik... a np. nakladka moze byc lepsza... U mnie tak bylo.
Takze w tej kwestii lepiej niech rodzice sobie eksperymentuja... a na prezent i to z okzaji urodzin, to kupic cos, co bedzie mialo u dziecka wziecie.
Chociaz powiem, ze przy majej mielismy tez nocnik i mial wziecie jako podstawka, ktora sobie podsuwala, jak chciala gdzies cos sobie wziac, co lezalo wyzej... i oczywiscie bylo zabronione. (grins)
Jako prezent jednak urodzinowy... srednio to widze.
Anulkaa
A ja gdybym jeszcze nie maiła dla mojej córci nocniczka to bardzo bym się ucieszyła gdyby dostała jakiś ładny nocniczek. zawsze to jedna rzecz mniej do kupienia.

Może po prostu zadzwoń i zapytaj co by jej się w tej chwili dla dziecka najbardziej przydało?

Ja osobiście lubię jak się mnie ktoś pyta co dla Alicji kupić na prezent, bo przy dzieciach człowiek zawsze czegoś potrzebuje.
Anulkaa
Geodonna23 napisała:
To ma być prezent dla dziecka, czy odciążąjacy kieszeń rodziców?

Geodonna nie chce tutaj być niemiła, ale widze że się czepasz za słówka. Wyobraź sobie że czasem taki prezent jest odciążeniem dla kieszeni rodzica. Mój brat ma syna właśnie rocznego który ma uczulenie i do tego astmę oskrzelową i na samo mleko modyfikowane dają 40 zł za puszke. I właśnie zakup wypasionego grającego nocniczka, ba nawet czasami podstawowych ubranek typu body, spodenki, kurteczki powodują u niego problem. Na leki wydają bardzo dużo miesięcznie. Sam pracuje , jego żona nie jest w stanie ponieważ starsza córeczka 7 letnia tez ma astme oskrzelowa i w ciągu miesiąca zdarzają się tylko może 4 lub 5 dni gdzie synek i córeczka sa zdrowi, chorują na zmiany, co uniemożliwią jej podjęcie pracy.

A *Anka 88* zapytała o prezent dla dziecka rocznego, które zapewniam Cię nie ma pojęcia co i od kogo dostaje, a wielu rodziców w Polsce jest w ciężkiej sytuacji materialnej i i nieraz takie właśnie prezenty przydają się najbardziej. Mam koleżanki w Polsce z takimi maluchami i tez mówią ze tylko wyprzedaże je ratują bo można zbankrutować.

Jak pytanie by dotyczyło prezentu dla dwulatka, trzylatka czy czterolatka, to wtedy jest całkiem inne podejście. Ja sama jestem zwolennikiem zabawek edukacyjnych i wszystkiego co pozwala dziecku poszerzać horyzonty.

I dodam że w tamtym roku moja córcia obchodziła 3 urodzinki i jak np. moja mama czy siostra pytały co by mogły dla Alicji kupić to wprost mówiłam że chcę jej kupic rower i byłoby fajnie jakby się dołożyły. Alicja do dziś wie że babcia i ciocia też dały *pieniążek na urodzinki* i potem szczęśliwa wybierała rowerek w sklepie.

I owszem ODCIĄŻYŁO TO MOJA KIESZEŃ.
amalka
Oj @Geodziu wyrwałaś zdanie z kontekstu... Cała wypowiedź @Anulki ma sens i powiem Ci, że się z nią zgadzam. Na roczek Krzysia dostaliśmy między innymi Pampersy, kosmetyki, mleko, chusteczki nawilżane... Nie widzę w tym nic złego.

Odpowiadając na pytanie- jak napisała @Anu- jako dodatek nocnik się nadaje (kciuki)

Nawiasem mówiąc, odpuściłabym sobie interaktywne "sprzęty".
amalka
Ajć... No ale to już jest co innego chyba... To może napisz o podarowałabyś takiemu maluszkowi. Stado maskotek czy innych zabawek? Każdy darowuje co uważa za stosowne, na co go stać lub o co proszą rodzice. Dwu, trzy, czterolatek już raczej "kuma" czym są upominki ale malec chrzczony czy roczniak... wiadomo. Wytłumacz mi jak jest różnica między matą edukacyjną o którą proszą rodzice a nocnikiem, paczką pampersów, śpioszkami... Każda z tych rzeczy kieszeń rodzicielską odciąża, bo jeśli dzieciątko otrzyma matę (którą kupić mama i tata zamierzali) będą pieniążki na paczkę pampersów i odwrotnie.

Co do pieniążków- można założyć dzieciaczkowi konto. Nie wszyscy rodzice remontują mieszkanie za upominki malucha. Jeśli to robią... to już sprawa ich sumienia. Osobiście nigdy dziecka nie okradłam. Gromadę skrzętnie każdą złotówkę, dzięki czemu Krzysio kupił sobie wierzę do pokoju a teraz zbiera na telewizor (już sporą sumkę zgromadził)

Tak już się przyjęło, że na chrzciny czy roczek darowuje się coś praktycznego. Nie widzę w tym nic złego.

Swoją drogą co otrzymała na roczek Iga? Upominki tylko dla niej? Te odciążające Twoją kieszeń oddałaś? Obraziłaś się na darczyńców? Nie sądzę... (pokoj)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.