Menu

ach ci lekarze...

w końcu poszłam do rodzinnego lekarza, cudem zdobyłam to skierowanie bo pani doktor jak chcialam skierowanie na próby wątrobowe rzekła : "po co? przecież w ciąży się wątroby nie leczy"(wow)

sprawdziła mi cukier (w normie) i nie potrafiła wymyślić skąd to swędzenie, więc odważyłam się powiedzieć wszystko co wiem na temat, bardzo się oburzyła (cóż, żaden lekarz nie lubi jak pacjent wie lepiej) i ostatecznie wypisała mi skierowanie na badanie alat i bilirubiny. Jestem więc spokojniejsza bo już jutro dowiem się czy są podwyższone, ale wizyty u lekarzy mogłyby być milsze...ech, marzenia...(smutna)

dzięki za odpowiedzi na poprzednie pytanka, buziaki dla Was, mamuśki

Remedios
 660  5

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża Zdrowie lekarze badania służba zdrowia

Odpowiedzi

Mandarinios
I dobrze, że poszłaś a tej Pani "doktor" kij w oko.... Niestety zdarzają się lekarze i "lekarze". Ważne, że Ty jesteś spokojniejsza i przecież o to chodziło!!! :) Daj znać jak wyniki :)
Kordelia
No niestety różni lekarze się zdarzają. Wyobrażam sobie, jak musiałaś się poczuć:)
kasia13_archiwum
To prawda. Rowniez roznych lekarzy zdarzylo mi sie spotkac.

Najgorsi sa tacy "specjalisci" od wszystkiego, ktorzy nie potrafia obiektywnie ocenic, gdzie siegaja, a gdzie juz sie koncza ich kompetencje i zamiast skierowac gdzies dalej, to "lecza" sami...

Nie mam do takich lekarzy szacunku. Natomiast mam szacunek do takich, ktorzy znaja swoje mozliwosci i jesli wiedza, ze cos wykracza poza ich granice to powiedza to szczerze (co w koncu bynajmniej nie jest hanba, bo lekarz jednej specjalizacji nie moze byc ekspertem we wszystkich) i skieruja do odpowiedniego innego lekarza...
mammma
przed ciążą chciałam zrobić przeciwciała różyczkowe, bo nigdy nie chorowałam. pierwszy ginek powiedział, że mam iść do sanepidu, bo on nie wie. W sanepidzie nie zrobili mi przeciwciał, tylko tak z marszu chcieli mnie zaszczepić dtp(odra,świnka,różyczka) dla dzieci, bo tylko taką mieli. Lekarz rodzinny uśmiał sie do łez, ze świadomego macierzyństwa (bo to przecież jest śmieszne(smutna) ) i nic nie poradził bo to przerosło jego umiejętności. w końcu trafiłam prywatnie go ginka i ten wiedział o co chodzi...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.