Menu

ach te teściowe...

chodze z facetem o dwoch lat i 9m-cy, od roku zreczeni jestesmy, rodzinki sa super nastowione do nas, tylko tesciowa ciagle zrzedzi o slubie ale zastrzega ze kasy na niego nam nie da ale to mniejsza z tym bo my chcemy poczekac. na poczatku ja bardzo lubilam ostatnio dziala mi na upiez, robi sie taka prawdziwa tesciowa mimo ze tak naprade nia jeszcze nie jest. macie moze pomysl jak delikatnie dac jej do zrozumienia zeby sie odpidolila od nas???? bo mi juz sil brakuje do niej

Milki
 667  28

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina teściowa

Odpowiedzi

Mysiaa
hmmmm myślę,że delikatnie się nie da....uwierz mi,wiem coś o tym.Podobno teściowie to gatunek bliżej nieokreślony(grins) .Tak mi wczoraj powiedziała jedna mama....święte słowa(grins)
karolincia
nie przejmujcie się nią i róbcie swoje po swojemu bo to wasze życie a nie jej moja mama była bardzo źle nastawiona na początku do mojego obecnego męża ale teraz się odmieniło wszystko
emiliab
Z teściową nie da się delikatnie.
Milki
oj zeby sie dalo ona ciagle daje znac o sobie. teraz mamy juz o tyle dobrze ze chociaz jak jestesmy razem to nie wydzwania do nas. bo na pocztku to jak jej syneczka nie bylo dwa dni w domu bo byl u mnie to juz przez caly tydzien mu nie wolno bylo przyjechac bo jak to ona mowila nie moge sie przyzwyczaic ze Tomka w domu nie ma. nie wazne ze oprocz niego w domu jest jeszcze 5 dzieci. ateraz po remoncie to mu łóżko wyrzucili ale nadal nie moze zamieszkac ze mna bo jej religia na to nie pozwala zeby na kocia lape zyc.
Mysiaa
a gdzie Wy chcecie razem zamieszkać??A no i jeszcze jedno...ile macie lat??
sandrii
wiesz co najlepiej ja olac inie zwracac na nia uwagi. a swoje i tak robic mam ta sama sytuacje:(
Milki
20i 21. a ja mam duzy dom i mieszkamy tam we trzy kobitki. cale pietro jest dla mnie i niego.
Milki
Mysiaa jeszcze mamy jeden plusik ale to po slubie dopiero sie zrealizuje. bo jego chrzestna chce nam mieszkanie przepisac ale warunkiem jest slub, a do tego nam sie nie spieszy(grins)
Kasia21
Olać ją lub wejść jej na ambicje,ja tak zrobiłam i mam spokój!!!Liczy się ze mną,wie że nie dam sobie na głowę wejść!!Powodzenia
Mysiaa
no to jesteście pełnoletni....jakim prawem jego mama mówi Wam czy macie razem mieszkać czy nie??A plus jest taki,że to u Ciebie byście mieszkali,z dala od teściowej.Porozmawiajcie z nią na spokojnie,przedstawcie swoje argumenty.A jak nie pomoże to podejmijcie wspólnie Waszą decyzję.Tylko we dwoje.A co Twój chłopak mówi o wspólnym zamieszkaniu??
niko2010
KOCHANA JEŚLI CHCESZ MIEĆ SPOKÓJ TO NA SAMYM POCZĄTKU OSTRO(!) ZAPROTESTUJ I DAJ DO ZROZUMIENIA ŻEBY SIĘ ODWALIŁA.JA PRZEZ 2 LATA PRÓBOWAŁAM SPOKOJNIE ZAŁATWIC SPRAWĘ Z MOJĄ ALE SIĘ NIE DAŁO-TAKI UPIERDLIWY TYP. ZERWAŁAM Z NIA ZATEM WSZELKIE KONTAKTY I MAM SPOKÓJ. POLECAM!!!!!(grins)
Milki
on jest jak najbardziej za bo juz ma dosyc rozlaki. i chyba mu sie checi gromadza na slub bo juz sie dopytuje jakie dokumenty potrzebne sa i ile by nam czasu gromadzenie ich zajelo i takie tam. pozatym uciążliwe jest takie zycie. rano razem wychodzimy do pracy ale wieczorem juz nie moge sie przytulic do niego bo dla swietego spokoju musi do domu wrocic chociaz na dzien dwa. (placze)
Mysiaa
To jak on u Ciebie pomieszkuje i tak to niech sprowadzi się już na stałe.W końcu jego mamusia będzie musiała przełknąć to jak on się wyprowadzi jak już weźmiecie ślub.A do ślubu dużo dokumentów nie potrzeba.Tylko na nauki do kościoła trzeba chodzić(jest ich bodajże 12).No i wolny termin zaklepać.Spróbujcie z tym mieszkaniem wspólnym.(kwiatek)
Milki
staramy sie ale co z tego wyjdzie to cie okaze. (pout) mam nadzieje ze szybko nam odpusci. oby jej sie tylko na czeste wiyty nie zbieralo i wieksze wtracanie bo ja udusze(zla)(smiech)
Mysiaa
trzymam kciuki....nie dajcie jej sobie wejść na głowę.Teściowe lubią mieć kontrolę,uważają że jest potrzeba dalszego wychowywania ich synków.Bo to są jeszcze małe dzieci(smiech) .Nawet jak są po 40-tce(smiech)(smiech)(smiech)
Milki
oj czesto po 40 panowie sa jeszcze jak dzieci
Milki
oby moj taki nie był (kciuki)
Mysiaa
Milki albo są jak dzieci,albo ich mamusie tak tylko uważają(smiech)
Milki
degi no wlasnie jest problem bo zyc cale zycie z nia jak pies z kotem nie mam ochoty. probuje najpierw jej przemowic do rozumu a jak to nie poskutkuje to przynajmniej pozniej nie bede miala sobie co zarzucic ze niesprobowalam na spokojnie. tylko to ona okarze sie totalna jedza ze nie pozwolila nam zamieszkac. (grins)
Milki
Mysiaa święta racja(klaszcze)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.