Menu

Adopcja i sztuczne zapłodnienie - alternatywne sposoby na założenie rodziny

Zdarza się, że dziecko każe na siebie czekać i zaczynamy myśleć o innych sposobach aby założyć rodzinę. Jakie jest Wasze podejście do adopcji, jakie są metody dla par, które chcą mieć dziecko?

Ania
 2498  15

Znajdź pytania na ten sam temat:

Planowanie dziecka Partnerstwo i Rodzina Zdrowie

Odpowiedzi

Alb22
Są to dobre alternatywy jeśli coś stoi na przeszkodzie do posiadania własnego potomstwa. Znam parę, która stara się o adopcję - wiecie co? Jak słucham jakie są procedury, szkolenia, wykłady, zaświadczenia, które trzeba przedłożyć, wizyty ludzi z opieki społecznej itd. To naprawdę trzeba mieć mocne nerwy, żeby przez to przebrnąć. ja by m nie dąła rady to pewne.
ann79
Adopcja? popieram. To bardzo ważne, żeby dzieci z jakiegoś powodu opuszczone przez rodziców jak najwcześniej znalazły nowe domy. Nie znam co prawda procedur obowiązujących przy adopcji, ale wiem że jest ich mnóstwo i cały proces trwa okropnie długo. Nie jestem jednak przekonana, czy te procedury należy zbyt pochopnie likwidować. Wyobraźcie sobie, że te dzieci nieraz przeszły piekło zanim trafiły do ośrodka. Nowi rodzice muszą być bez zarzutu. Przecież te dzieciaki potrzebują specjalnej opieki i nie każdy nadaje się do ich wychowania. Może juz lepiej przejść przez te procedury niż skazywać dziecko na powroty do ośrodka, bo nowi rodzice też nie umieją sobie poradzić...
artanis
W obu przypadkach - popieram. Zapłodnienia in vitro to często jedyna szansa dla par by mieć swoje biologiczne dziecko. Jeśli chodzi o adopcję, jestem jak najbardziej za, wydaje mi się, że ta cała biurokracja jest potrzebna, bo tyko dzięki temu można mieć większą pewność, że jeśli już ktoś przez to przejdzie - bardzo zależy mu na dziecku. Chodzi przecież o człowieka, a nie o buty, które można oddać do sklepu BO TAK.
hogata
Myślę, że te wszystkie procedury przy adopcji powinny pozostać. Im bardziej dokładnie się sprawdza rodziców tym lepiej. Muszą być "prześwietleni" na wszystkich płaszczyznach.
johanna
@artanis: moim zdaniem to nie jest sprawiedliwe. Jak jest dziecko, które czeka na adopcję to dlaczego nie ma szansy od razu zlaleźć domu tylko musi być dokonana selekcja. Oboje rodziców musi mieć stałą pracę na czas nieokreślony, muszą mieć mieszkanie własnościowe lub dom itd itp. Wiem, że chodzi o dziecko i owszem, ale małolatów zachodzących w ciążę nikt nie pyta czy będą mieli z czego utrzymać dziecko! Szansa na adopcję maleńskiego dziecka - noworodka jest znikoma.
artanis
@johanna: Koleżanki mama jest dyrektorem w ośrodku adopcyjnym w Tychach. Czy jesteś w stanie uwierzyć w to, że ok. 6/10 dzieci jest 'zwracanych' jak nieudany prezent? Bardzo często przyczynami są: "pogorszenie się sytuacji finansowej" "dziecko nie dogaduje się z biologicznym dzieckiem w jednym pokoju" "rozrabia" itd. Myślisz, że nie siada to na psychice takiego dziecka? Czasem lepiej, żeby pozostały w ośrodku adopcyjnym, aniżeli zostały wypożyczone na próbę i oddane jak psy do schroniska gdy przestały bawić...
johanna
@johanna - tak samo robią ludzie z rodzonymi dziećmi ... wiesz a to czy ktoś ma pracę czy mieszkanie wcale nie musi oznaczać że nie odda dziecka - i odwrotnie. Dlaczego np para, która nie może mieć dzieci a pragnie tego z całego serca i nie może sobie pozwolić na kupno własnego mieszkania ma nie mieć szansy na zostanie rodzicem?????
mumczinx
Faktycznie nie jest to sprawiedliwe, Wymagania wobec sytuacji finansowej rodziców starających się o adopcję.
johanna
@atranis - miało być oczywiście. Niewyspałam się :)
Akoo
Jestem zwolennikiem i adopcji i sztucznego zapłodnienia. Jeśli rodzicom na prawdę zależy aby mieć dziecko. Zgadzam się z artanis biurokratyczne procedury są odpowiednim testem dla przyszłych rodziców, aby udowodnili, że będą potrafili się podjąć wychowywania zaadoptowanego dziecka. Martwią mnie jedynie warunki finansowe jakie rodzina musi spełniać. Jest to duża bariera dla wielu chcących zaadoptować dziecko.
AnnaZZ
Uważam że dla par, które nie mogą mieć własnego dziecka bardzo dobrym rozwiązaniem jest zapłodnienie in vitro, niestety metoda ta jest bardzo droga, nieraz trzeba ją powtarzać, więc nie każdego na nią stać. Tu więc wielki apel do naszego rząd na co oni czekają i nie pomogą takim parą choć w części sfinansować ten koszt. Tak krzyczą w mediach że mały jest przyrost naturalny, ale w tej kwestii mało co robią, a jeżeli chodzi o tą metodę zapłodnienia to strasznie zasłaniają się kościołem. Uważam, że jeżeli istnieje szansa na potomstwo nie można jej odbierać kobiecie, która pragnie świadomie dziecka.
ewelinan
Tak jak pisze AnnaZZ zapłodnienie in vitro jest drogie i nie każdego na nie stać. I tutaj może nam się zaczynać błędne koło. Majętni ludzie decydują się na sztuczne zapłodnienie choć spełnialiby warunki finansowe uzyskania zgody na adopcję a Ci których nie stać na in vitro mają i tak problem z uzyskaniem takiej zgody.

Apel do Rządu jest jak najbardziej na miejscu i również uważam, że nie na miejscu jest zasłanianie się wiarą katolicką, która rzekomo utrudnia w stawianiu jakiś kroków w sprawie pomocy finansowej.
ewelinan
Dokładnie tak, rządzenie to jedno a wiara to drugie i osoby chociażby innych wyznań lub ateiści są obywatelami, którym też należy się pomoc. Wg mnie to strach Rządu przed władzą kościoła, i strach przed utratą stołka.
gucia181
do adopcji dziecka nie trzeba mieć mieszkania własnosciowego to jakoas bujda rodzice muszą tylko zapewnic warunki finansowe dziecku a co do noworodków to mają one 100% szansę na adopcję w porównaniu z większymi dziecmi a co do procedur są okropne ale naprawdę potzrebne bo te dzieci były skrzywdzone chodzi mi o te większe a nie o noworodki i nie ma nic piekniejszego niż nauka zaufania takiego dziecka do rodziców i jego pierwszy prawdziwy uśmiech na twarzy.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.