Menu

Agresywne dziecko

Witam serdecznie bo nie daje radę mam syna 2 letniego problem jest taki że dziecko jest nie do wytrzymania dziecko ciągle mi wymusza krzyczy nie mogę nawet spokojnie odpocząć szarpie mnie bije po twarzy a jak się bawi to jak coś mu odbije to przyjdzie do ciebie i ci rzuci mocno w twarz nie umie usiedzieć na miejscu ciągle w ruchu coś w stylu ADHD ogólnie dziecko jest pogodne ale nawet w wózku jest agresywne jak się go sadza i przypina pasami szarpie się drapie krzyczy a wręcz muszą być 2 osoby żeby go przytrzymali bo taka jest w nim agresja
w autobusie jak się wchodzi to wymusza ludzie zwracają uwagę przeważnie padają takie słowa od ludzi " co to za dziecko " " jakiego pani wychowała bachora " niech pani go uspokoił krzyczy aż mnie głowa boli " potrafi złapać kogoś za kurtkę i szarpać i wymuszać
a jak idziemy do rodziców to już nie za bardzo chcą żeby z nim przychodzili bo nie wytrzymują z naszym dzieciakiem robi nam takiego wstydu i nerwów że nawet rodzina się odwraca od nas a co ludzie
byliśmy u neurologa i powiedział że jest dobrze nic nie widzi a w tym problem że dziecko zachowuje się dobrze przy obcych na 10 minut
lekarz też nic nie widzi rodzinny przepisał mu lek ziołowy ale nie pomagał mu a był bardziej pobudliwy a na dodatek dostał wysypkę
i do was taka prośba co mam robić potrzebuje pomocy jaki lek mojemu dziecku by trzeba by było by dać proszę o pomoc zrozpaczona matka z dzieckiem :-

openmax2010
 888  10

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Wychowanie dziecko

Odpowiedzi

mycha2706
Odpowiedź skopiowałam z wcześniejszego mojego pytania...Tu dziewczęta wiedzą,ze przeszłam rózne jazdy z moim Hubciem. Oto moja wypowiedź po wizycie u psychologa:
W związku z Waszymi zapytaniami podzielę się tym tutaj na forum.Otóż: Jeżeli dziecko broi a nasze zakazy nie robia na nim wrażenia to: zniżamy się do poziomu dziecka,kucamy,klękamy,chwytamy za rękę i wydajemy głosny komunikat brzmiący ostro:ZOSTAW! Ja zawsze mówiłam Hubciuś nie wolno,teraz mam mówić Hubert! Zostaw!-działa. Jeżeli dziecko odstawia histerie sadzamy go na kolanach,chwytamy go mocno i nie odzywamy się słowem-działa! Fakt,że mój Hubert taki cyrk odstawił,że był cały mokry z płaczu,potu a ja dostałam kilkadziesiat razy z głowy w twarz,ale wytrzymałam.Dziesięc razy próbował takich sztuczek,dosłownie się ze mną siłował. Teraz zaczyna swój wrzask,sadzam Go na kolanach i dosłownie mogę policzyć do pięciu a On się uspokaja.Wcześniej trwałoby to z pół godziny i przechodziło w jeszcze większą agresje. Wiem,że daleka droga jeszcze przede mną,jeszcze nie widziała Go pani psycholog,ale z moich opowiadan mniej wiecej okresliła Jego charakter i dała te cenne dla mnie rady.Czeka nas logopeda,być może laryngolog ale wierze,że uda mi się *naprawić* moje dziecko.


A teraz juz jesteśmy po wszystkich mozliwych lekarzach,mój Hubert mówi,wszystkie badania sa w porządku. Taki ma charakter struś pędziwiatr....
agnese32
Ja nie do neurologa bym poszla ale do psychologa najpierw trzeba wszystko powiedziec lekarzowi a potem na 1 godz powinien psycholog sprawdzic jak sie zachowuje dziecko - byc moze mu to minie a byc moze bedzie to w nim roslo (kwiatek) ja mialam tak z corka jak ur. synek to stala sie wybuchowa agresywna ale jak niezwracalam uwagi to jej samo to przeszlo zostalo jednak " ja chce "
sara7777
idź dla pewności do jeszcze jednego neurologa. dobrze by synek miał wykonane badanie EEG oraz REZONANS głowy
piasekpustyni
Jak masz kojec czy śpi jeszcze w łóżeczko, a nie ma wyjętych szczebelków - jak histeryzuje albo jest agresywny - wsadź Go tam niech się uspokoi, wyjdź w tym czasie z pokoju, a później spokojnie wytłumacz za co i dlaczego siedział w kojcu/łóżeczku, powiedz że Go kochasz, ale jest Ci bardzo smutno jak źle się zachowuje. Łóżeczko odsuń od regału żeby nie mógł nic na siebie ściągnąć i żadnych zabawek niech tam nie ma. Nie wiem jaka jest jego wcześniejsza historia życia, ale może za dużo miał pozwalane albo ustępowaliście Mu na każdym kroku i trzeba to koniecznie zmienić żeby w końcu nie zrobił sobie albo innemu dziecku krzywdy.
madziullka
kuzynka choc jest bardzo dobra matka,nigdy nie podniosla reki na syna (obecnie 6 lat) od kad siegam pamiecia poswiecila mu sie bezgranicznie.jest jedynakiem. czytanie zabawa itp, tak jej dal popalic ze do dzis chodza do psychologa.jest lepiej ale za to ona podupadla na zdrowiu, wiec samo czytanie bajeczek poswiecanie dzieciakowi wiecej czasu niewiele moze zdzialac jezeli przyczyna tkwi w czym innym.
Iwona1977
Tu nikt nie mowi o biciu dziecka tylko o stanowczym zachowaniu...nie mozna pozwolic sobie by dziecko matce na glowe wchodzilo...wiem ze dla niektorych jest to trudne ,ale trzeba powiedziec stanowcze NIE i nie ustepowac na na kazdym kroku... to samo tyczy sie babc bo jezeli mama chce jakies zachowania od dziecka wyegzekwowac to rowniez musi poinformowac o tym babcie ...bo wiadomo ze babcie daja sobie wejsc na glowe, i wtedy nasz wysilek idzie na marne bo trzeba zaczynac od nowa... Nie miej mi za zle jezeli powiem ze badania na ADHD tez mogla bys zrobic ,to zaden wstyd z tym dziecko sie rodzi a im wczesniej leczone tym lepiej . W piatek bylam za zebraniu w szkole bo jest jeden chlopiec ktory "zle " sie zachowuje i dezorganizuje cala klase, byl juz z dwoch szkol usuwany bo byl nadpobudliwy, z wypowiedzi matki wynikalo ze od dziecka mieli z nim problem byl agresywny , wymuszal wszystko histeria bil mame po twarzy ,kopal- chcial na siebie uwage zwrocic , ale jak to matka nie chciala przyjac do swiadomosci ze jej dziecko jest chore ...przeniesiono go do naszej szkoly (5 klasa) ogolnie to nie jest zly chlopiec bo bardzo lubi historie i tylko na tej lekcji jest spokojny ,a na innych to wrecz diabel,przeszkadza na lekcjach potrafi polknac kartke gdy nauczyciel prosi go o zwrot, zepsul cala wigile bo rekami rozwalil wszystkie ciasta i jeszcze naplul do nich ..a gdy sie go ignoruje jest jeszcze gorzej (nie chodzi o bicie czy krzyki tylko wyzwiska , lub siadanie golym tylkiem na krzeselku) ,ale jakbys go zobaczyla i chwilke porozmawiala to nie odniosla bys wrazenia ze dziecko ma ADHD,jego matka dopiero po interwencji rodzicow zaczela go leczyc farmakologicznie i na zebraniu wrecz sie rozplakala
Iwona1977
Mam na mysli to, ze kazdy aspekt takiego zachowania powinien byc poddany kontroli ...to moje zdanie
kamm123
Harcore... Mam prawie to samo. Moj synek tez czasami sie rzuca, kopie, ale nie w takim stopniu jak Twoj. Byc moze dziecko ma za duzo zlych emocji w sobie, za duzo wrazen. Moze oglada za duzo bajek? Ja zauwazylam, ze jak moj Oskar oglada mniej bajek, wyszaleje sie na dworku czy w "malpim gaju" (plac zabaw w budnyku z atrakcjami dla dzieci - zjezdzalnie, dmuchane zamki), to jest spokojniejszy i bardziej skory do "milosci" hehe (grins)(grins). Male dzieci "papuguja" inne osoby - inne dzieci, rodzenstwo, to co widzia w telewizji... Albo po prostu mysle, ze Twoj synek przechodzi bunt w wiekszym nasileniu. Moze powinniscie isc do psychologa dzieciecego?
openmax2010
dziękuję wam za dobrę rady napewno się do nich dostosuje właśnie dzisiaj mam umuwioną wizytę do psychologa a co do wypowiedzi użytkownika atena to jest w dużym błedzie bo ja nie biję dziecka a wręcz przeciwnie wszystko załatwiam słowami i spędzam z nim bardzo dużo czasu ale to i tak nie pomaga więc przykro mi atena że tak twierdzisz
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.