Menu

Agresywny sąsiad

Jak postąpić , kiedy dorosły facet w mojej obecności zwraca uwagę 10-latkowi ( mojemu synowi ) uwagę w ten sposób , cytuję : "Ty gościu , jak jeszcze raz popchnierz te dziecko , to jak ja cię popchnę to ci się niedobrze zrobi ." Ja myślałam , że dostanę zawału . Siedziała obok niego jego żona i się podśmiewała , więc zapytałam jej dlaczego się śmieje , a ona zaskoczona . Zdenerwowało mnie to bardzo . Jestem ciekawa jakbyście zareagowały na taką sytuację i co najlepiej byłoby z tym zrobić ?(wow)

zonia975
 1533  26

Znajdź pytania na ten sam temat:

6-13 lat Opieka nad dzieckiem dorosły dziecko agresja

Odpowiedzi

beatka7623
No wiesz z tego co piszesz to syn jakieś dziecko popchnął To może miał racje :/
Ale gdyby na mnie trafiło to bym mu powiedziała tak że by mu w pięty poszło Bo ja furiat jestem (grins)(grins)(grins)
alinagj1o2
Za ostro to on mu nie powiedział a ciebie trafiło bo to twoje dziecko.Z tego co piszesz to faktycznie musiał kogoś popchnąć i to może nie pierwszy raz.Może tylko w taki sposób do niego dotarło że tak nie można robić.
Magdzik
Zgadzam się z @alinagj1o2. I dlaczego najpierw nie porozmawiasz z synem o tej sprawie, tylko denerwujesz się zachowaniem sąsiada?
Beki
Opisz całą sytuację, a tak to zdanie wyrwane jest z kontekstu. Nie zauważyłam agresji, raczej ostrzeżenie.
cytrynka
wiesz jak pewne dziecko dokuczało mojemu synkowi(w autobusie ciągało za włosy) to jak spotkałam to dziecko to dokładnie to samo powiedziałam co twój sasiad. nie sądzę aby to było zbyt agresywne.
punkt widzenia zależy od punktu patrzenia.
a co byś powiedziała gdyby ktoś Twoje dziecko popychał?? pogłaskała po główce? nie sądzę.
alinagj1o2
geodonna69 to zrobiło dziecko co ma 10 lat,twoje argumenty były by już za słabe .(grins)
zonia975
Wczoraj wracałam z synem do domu i ten sąsiad siedział z grupką ludzi na ławce.Przestraszył mnie,bo nie zwrócił się do mnie z uwagą tylko do mojego syna.Moim zdaniem zrobił to po hamsku.Powiedziałam mu to ale wtedy dopiero zawrzało,w dyskusję włączyli się pozostali tam będący.Stałam sama jak palec z dzieckiem i musiałam bronić nas oboje.Nie docierało do nich nic co miałam do powiedzenia.Pytałam się syna co wydarzyło się wtedy z tą dziewczynką.Powiedziałał,że popchnął ją ale nie wiedział,że ona się przewróci,według niego nie popchnął jej mocno.Dziewczyny tej dziewczynce zupełnie nic się nie stało,a ten sąsiad nawet nie jest ojcem tej dziewczynki tylko jej sąsiadem.Poza tym ta dziewczynka pomimo tego popchnięcia nadal chce się bawić z moim synem,zaprasza go do zabawy.
amalka
Wiesz, z dziećmi tak już jest, że szybko się godzą. To dorośli się nakręcają. To, iż popchnięta dziewczynka nadal chce się bawić z Twoim małym to normalne moim zdaniem.
Ja czasem zwrócę uwagę nieswojemu dziecku gdy sypie piaskiem, pluje, bije... również nie moje dziecko, moje tym bardziej.
To czy się dziewczynka przewróciła czy nie, nie ma znaczenia bo popchnięta została ale to Ty powinnaś zwrócić uwagę a nie sąsiad (przepraszam ale tak myślę)
monique25
myśle podobnie jak amalka (kciuki)
Anciacia
po co sie tlumaczylas, trzeba bylo odejsc - gosciu mial publike i dlatego sie taki "odwazny" zrobil.....
daryjka87poznan
Jezeli Twoje dziecko popchlo inne to zwrociłam bym uwage ze tak nie wolno a temu gosciowi to bym tak nagadala ze by w buty sie nie zmiescił.
tlolek
a czy Twój syn poczuł się tym urażony, jakoś przemyślał sprawe?
sąsiad postawił Twojego syna na równi z sobą czyli zwrócił się jak do dorosłego (wg. mnie bardzo dobrze) .
jak by nie było 10 latek już myśli logicznie i może przewidzieć choć w niewielkim stopniu że jego działanie może mieć taki a nie inny skutek (że ta dziewczynka może sisę przewrócić i zrobić sobie krzywdę).
wg. mnie bardzo dobra lekcja dla twojego dziecka.
natka1nt
Myślę, że sąsiad zareagował tak dlatego ponieważ widział całą sytuację... a ty do końca tak na prawdę nie wiesz jak to wszystko wyglądało. Czasami nasze dzieci zachowują się inaczej przy nas a inaczej przy obcych. Musisz również brać poprawkę na to co mówi tobie twój syn.
Mam nadzieję, że kazałaś synowi przeprosić tę dziewczynkę i obiecać, że więcej tak nie będzie robił.
Przykro mi ale tak myślę.
zonia975
Dziękuję wam wszystkim za odpowiedzi, uważam,że ten facet potraktował mojego syna nieadekwatnie do sytuacji,a mnie zignorował.Powinien był porozmawiać ze mną o zachowaniu mojego dziecka .Moje dziecko nie jest jakimś potworem,zwyczajny chłopak.Nie zostawię tego tak poprostu,muszę coś zrobić,bo trochę się boję.
natka1nt
Kochana nie denerwuj się tak bo nikt cię tutaj nie atakuje. Masz rację, że ten facet powinien rozmawiać z tobą ale miał również prawo powiedzieć coś twojemu dziecku... może potraktował go za ostro.
Musisz również wczuć się " w drugą stronę". Jak byś była świadkiem takiej sytuacji czy na pewno coś by ci się nie wymsknęło????
natka1nt
Kochana nie denerwuj się tak bo nikt cię tutaj nie atakuje. Masz rację, że ten facet powinien rozmawiać z tobą ale miał również prawo powiedzieć coś twojemu dziecku... może potraktował go za ostro.
Musisz również wczuć się " w drugą stronę". Jak byś była świadkiem takiej sytuacji czy na pewno coś by ci się nie wymsknęło????
aniol
ja uwazam ze troche przesadzil zdenerwowalas sie bo to twoj synek i niewazne czy on ma 5 czy 10 lat zaden obcy facet niema prawa podnosic na niego glosu ,jesli cos sie wydazylo powinnie gelikanie powiedziec np ej chlopcze uwazaj bo mozesz zrobic krzywde tak popychajac dzieci ,jakbym ja uslyszalaa ze obcy facet mowi do mojego dziecka ej gosciu to ja bym wyparowala ze goscia to on ma w gaciach i troche kultury facet bo do dziecka nie takim tonem chyba ze chcesz miec ze mna do czynienia /oj ja jestem bardzo bojowa hihi i mnie odrazu adrenalina skacze jak ktos tak olewajaco sie odzywa ..fakt ze dziecku trzeba tlumaczyc ale od tego jestes ty matka on mogl powiedziec tobie wie pani byla taka i taka sytuacja prosze prozmawiac z dzieckiem ze tak niewolno robic i bylo by po sprawie .wiesz niekoniecznie musisz teraz robic z tego afery ale gsybys go spotkala to powiedz spokojnie ze jak panu cos sie nieodoba to prosze mi to przekazac kulturalnie a nie wyjezdzac z geba na moje dziecko masz prawo sobie tego niezyczyc bo to twoje dziecko ,nierozumiem tu niektorych mam jak to nieza ostro powiedzial chcialybyscie zeby jakis frajer straszyl waszego synka ze go popchnie ze mu sie niedobrze zrobi no watpie ..ja bym go popchla to by go wlasna żonka niepoznala!!!wrrrrr....
amalka
@aniol tu jest mowa o 10ciolatku! Nie o maluszku! Dziecko w tym wieku powinno wiedzieć, że nie wolno nikogo popychać. Fakt "gościu" to może nie jest zwrot jakiego używa się w odniesieniu do dzieci ale nie jest obraźliwe. Inna sprawa, że facet widział zajście a dziecko mamie się nie przyzna jeśli zawiniło- zawsze jest "niewinne" Może nie było tak kolorowo, może dziewczynka została mocno popchnięta? Nikt normalny by się nie oburzał zwykłym szturchańcem... Może więc coś jest na rzeczy... Ja mam grzeczne dziecko ale zdarzają mu się "głupiusie" i niegrzeczne zachowania. Pewnie nie raz, nie dwa nabroi. Rozumiem jednocześnie oburzenie bo mama zawsze stanie za dzieckiem i to normalne ale warto wziąć sobie wszystko na chłodno (kwiatek)
zonia975
Ten człowiek nie widział tego zajścia i uwierzcie ja nie robię z tego afery tylko ten facet zrobił aferę . Tu pod naszymi blokami dzieją się gorsze rzeczy np. codziennie na ławkach wysiadują pijani goście , czasami nawet po północy ale im nikt nie zwraca uwagi , wszyscy się boją . Siedzą i piją , klną , brudzą . To jest jakieś chore .
flame123
Facet, widząc Ciebie z synem, powinien porozmawiać z Tobą.
Synek nie powinien popychać.
To tyle.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.