Menu

Akceptacja

Dziewczyny, co robicie by akceptowac same siebie? By moc patrzec w lustro i nie myslec "tu za duzo, tu za malo"? Macie jakies sposoby na poprawe samooceny? Ja sie przyznam, ze nienawidze swojego ciala... patrze na nie i...(barf)(barf)(barf)(barf) Wlasnego meza sie wstydze... I nie umiem sobie z tym radzic... A Wy?(smutna)(smutna)(smutna)

Allicja
 902  25

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Zdrowie smutek niechec wyglad

Odpowiedzi

Paulinka1701
Mam to samo wiec chetnie poslucham rad ....mimo iz partner mowi mi ze nie ma za duzo itp ja i tak wiem swoje ...(smutna)(smutna)(smutna)(smutna)
Basia1980
a ja dawno dałam sobie z tym spokój mam kochajacego męża który nie oczekuje odemnie wyglądu super modelki. Takie juz jesteśmy i trzeba sie z tym pogodzić(grins)(grins)(grins)
kreska
Sie dolaczam z tym samym problemem... niestety jesli chodzi o akceptacje wlasnego ciala atrakcyjnosc to niestety u mnie jest z tym duzy problem:( wiec sama poslucham chetnie rad:) w dodatku doszlo ze moj partner stwierdzil kiedys ze mial ladniejsze dziewczyny niz ja...po tym wszystkim moja samoocena lezy w gruzach:((smutna)(smutna)(smutna)(smutna)(smutna)(smutna)
Allicja
@kreska jak on tak mogl?!(zlosc)(zlosc) ciekawe jak by sie poczul na Twoim miejscu?(krejzolka)(krejzolka)(krejzolka)
emiliab
Ja mam podobny problem ze swoim ciałkiem. A sposób na poprawę samopoczucia? Wyliczam sobie moje atuty, bo każdy z nas jest w czymś lepszy od innych. Przecież ciągle słyszymy, że nie ważne co na zewnątrz, ważne wnętrze, no to przyjmijmy że to święta prawda. A czy mąż przypadkiem nie pokochał Cię właśnie takiej jaką jesteś? Nie masz czego się wstydzić na to też jest powiedzonko "Widziały gały co brały". Głowa do góry(kciuki)(grins)(awve)
emiliab
A i jeszcze jedno - za dużo ciałka? Więcej ciałka to więcej do kochania.(prezent)
Tosia
ja mysle ,ze atrakcyjne jest bycie poprostu takim "zdrowym" czlowiekiem... czyli troszke ruchu zeby nie miec zwiotczalych miesni, zadbane paznokcie, wlosy i skora... i sadze ,ze wtedy wiecej cialka kompletnie nie przeszkadza a jest wrecz bardzo sexi... :)...
Tosia
a jezlei czlowiek chce cos zmienic w swojej figurze... to nic prostrzego jak sie za siebie wziasc :)... trzeba byc tylko wytrwalym i upartym ... zmotywowanym! a mozna naprawda zdzialac cuda...
Tosia
no nie chodzi czy za malo czy za duzo ;)... hihihi grunt to sie ruszac i o siebie dbac...
mi sie wydaje ze sa rozne budowy ciala... jedni nigdy nie beda chuderlakami a drudzy nie beda przy kosci (grins) ...

ja np: wiem ze nigdy nie bede miala dlugich nog i smuklych nog jak gazela :D... hihih ale cwiczenia i masaze daly mi efekt powiedzmy zadowalajacy (grins)
Tesa
oliwusia ja sie chetnie ciałkiem z toba podzielę oddam Ci tyle ile zechcesz(grins)(grins)(grins)(grins)(grins)(grins)(grins)
Nicoletta
a ja nie bardzo siebie akceptuje, nie wszystkie części mojego ciała są ok .. jednak najlepsze jest to,że nie robię nic aby to zmienić .. były próby ale kończyły się zawsze tym samym rezygnacją i brakiem efektów końcowych.. jednak jak urodzę mam zamiar wziąśc się ostro za to co mi nie pasuje bo jak już tego nie zrobię teraz to nigdy .. (pout)
Tosia
Nocolettko ... sadze ze naprawde warto wypracowac w sobie taka systematycznosc... bo juz samo to daje ci poczucie... samoakceptacji..

Najtrudniej jest zaczac to fakt... ale potem jest juz tylko z gorki... pomysl ,ze Twoja slabosc lezy w Twojej glowie... ja nawet jak czekam na zagotowanie wpdy to sobie nogi podnosze i cwicze tylek (grins)(grins)(grins) wiem jestem niezle szarpienia (grins)
Paulinka1701
ja mam problem nie widze u siebie zadnych atutow ktorymi moglabym "zakryc" swoje wady .... moim zdaniem nie mam nic do podkreslania ...(pout)
Paulinka1701
jednymi słowy nie mam czym się pocieszyć ...(placze)
Agula80
Przede wszystkim zaakceptować siebie i swoje geny, jak to mówią, zawsze chcemy tego czego nie mamy.
Najwyższa pora uświadomić sobie, ze czsu nie cofniemy. Jeśłi chodzi o wygląd, to proponuję poprostu zdrowe żywienie, raz w tygodniu wybrać coś co możesz poćwiczyć , na rower na basen. Wysiłek fizyczny bardzo poprawia kondycję nie tylko fizyczną ale i samopoczucie :D sprawdziłam(kciuki)
Jesteście madre, dobre, zadbane, nie masz się czego wstydzić: brzuszek-oponka miłości, jednej zostanie drugiej nie.
Nie wbijajcie się w depresję spowodu wyglądu, nie warto. Dzieci kochają w swojej niewinności i prostolijności najpiękniej na świecie, one nie wyobrażają sobie Was innych
Gdy czujemy się kochani i podziwiani wszystko wydaje się nam proste, ale gdy w nikim nie wywołujemy zainteresowania nasze serce wypełnia lęk: może wystarczy jak porozmawiacie o swoich obawach z Waszymi facetami i bliskimi osobami prosząc o wsparcie?
Aby wyjść ze stanu rozpaczy i powrócić do radości życia, przede wszystkim potrzebny jest krąg bliskich osób.
Wszystko musi isc włąsnym rytmem, potrzebny jest czas.
W każdym z nas można odnaleźć światłość i mrok, zaufanie i strach, miłość i nienawiść: pozwólcie sobie na te uczucia. Nie można stać sie niewolnikiem włąsnych uczuć, które wpływają na świało dzienne naszej świadomości: nie możesz coągle się nienawidzieć, obwiniac za swój wygląd, poprostu podejmij dla siebie jakieś fajne drobne zabiegi, a to kąpiel w wannie ze zgaszonym światłem a tylko przy świecach, taka aromaterpia, poproś faceta o zmysłowy masaż z pachnącym olejkiem. Pokochaj siebie i znajdź taką rzecz z której jesteś dumna np piersi, oczy, palce u nóg, piękne paznokcie, włosy, nos, cokolwiek i od tej części ciała zacznij się kochać(prezent)(prezent)(aniol)(kciuki) pkazuj wszystkim z czego jesteś dumna, i szukaj kolejnych nad którymi można choć lekko popracowąc
nie dajcie się :)
kreska
cwiczyc mozna w kazdej chwili nawet jak sie gdzies idzie czy siedzi przy kompie brzuch mozna powciagac tez dobre cwiczonko:) i cwiczyc cwicze i dbam o siebie jednak tamto zdanie utkiwlo we mnie i nie moge sie tego pozbyc:( a jeszcze po ciazy to wogole cale cailko sie zmienia:) i moze on to akceptuje i mowi ze jest ok to jednak tamto zdanie caly czas jest w mojej glowie i rujnuje wszystko:( ehhh powinnam jakos juz sobie z tym poradzic tylko caly czas nie wiem jak...hehe do psychiatry:Pa tak serio mozna na rozne sposoby poprawic wyglad cialka jakies masaze szorstka gabka aby ujedrnic i poprawic krazenie brazujacy balsamik:) i juz gotowe:D szkoda ze nie takiej gabki na glowe i te glupie mysli:P
JULKA
CZUJĘ SIE TAK SAMO JAK TY,PO CIĄŻY WYGLĄDAM JAK BALERON,ZWŁASZCZA NA TWARZY I TYŁKU,PRZED CIĄZĄ BYŁAM DUŻO CHUDSZA I DLATEGO JAKOŚ SIE NIE MOGĘ PRZYZWYCZAIĆ DO TEJ OTYŁOŚCI I PATRZĄC W LUSTRO MAM OCHOTE RYCZEĆ,SKOŃCZĘ KARMIĆ PIERSIĄ I SIE WEZMĘ ZA SIEBIE(grins)
kreska
Agula80(prezent)(klaszcze)(klaszcze)(kwiatek)
dyska29
ja niestety mam ten sam problem po dwoch ciazach niestety i choc juz zrzucilam troszke to niestety jeszcze za malo a co mnie wkurza jeszcze bardziej nawet jak zrzuce te 25 kg balastu (jakims cudem sila jak zwal tak zwal)to i tak zostana mi koszmarne rozstepy na przuch uwierzcie mam tak malo elastyczna skore ze mam je b.duze (smarowanie w ciazy olejkami i kremami nic nie dalo)tak ze jak widac osamotniona w problemie niskiej samooceny swojego ciala nie jestem(pout)(pout)(pout)(pout)(pout)(pout)
Tosia
Agula bardzo ladnie napisane :)...

Ja teraz jestem w ciazy i zawsze bylam szczupla... duze piersi, wieksze uda i oczywiscie brzuszek to dla mnie nowosc :D... ale staram sie pocieszac mysla... ze teraz jestem SEXI apetyczna mamuska :D:D:D...
Kupilam sobie tuniczki ,ktore zakrywaja wieksze bioderka a pokazuja pelniejszy dekold i ciesze sie tym co mam (grins) ...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.