Menu

Apropos piesków...

Zawsze wychodzicie na spacer z pupilkiem na syczy, czy też wypuszczacie go na zewnątrz a same popijacie w domu kawkę? Pytam bo sąsiadka z klatki obok po prostu otwiera drzwi a jej psy wybiegają wprost na osiedlową drogę. Ostatnio ledwie wyhamowaliśmy, bo byśmy psinę rozjechali! Gdy zwróciłam uwagę sąsiadce, ta stwierdziła, że musi z nimi porozmawiać (krejzolka) Generalnie w całym mieście widuję futrzaki ganiające samopas. Jak kogoś pies ugryzie to nawet nie wiadomo kto jest jego właścicielem! O "potworach" bez kagańca nawet nie wspominam...

amalka
 549  15

Znajdź pytania na ten sam temat:

pies

Odpowiedzi

kasiaczek
ja mialam kundelka to go tak nauczylismy ze sam wychodzil na dwor a jak juz chcial do domu przyjsc to szczekal pod oknem ze chce do domu i poniego schodzilimy:)
xkasiulax
zawsze na smyczy...u nas jest,wybieg dla psów i tylko tam,puszczam moją jamniczkę ze smyczy
xkasiulax
...ja nawet małego pieska biegającego nP:po parku się boje,zwłaszcza jak podchodzi do małej.........wiadomo,biorę ją na ręce,ale moim zdaniem piesek powinien być na smyczy!duży równiez w kagańcu
Juli1303
nie mam już psa, ale jak decydujesz się na jego posiadanie, to zajmuj się pożądnie nim. Jest zakaz puszczania psów samopas. Moim zdaniem ludzie są troszkę leniwi. Pamiętajcie , że mogą one wpaść pod samochod, albo paść ofiarą ludzi , których denerwują kochane psiulki.
amalka
@kasiaczek czyli Twój piesek też załatwiał potrzeby gdzie popadło... W piaskownicy na przykład...
Magdzik
@Juli albo ludzie mogą paść ofiarą psów...tak też bywa:/ Jak widzę psy biegające samopas, to mi się nóż w kieszenie otwiera... Latem natykałam się na takie gagatki i w końcu zadzwoniłam ze skargą do Wydziału Ochrony Środowiska, czy gdzie to tam się zgłasza... Nie wiadomo było, czy któregoś razu nie dolecą i nie chapną w końcu:/ A jak widzę takie bydlę wielkie bez kagańca, to po prostu mam ochotę krzyczeć... bynajmniej nie tylko ze strachu;/
MamaMaya
mój to taka dzicz że jakby go spuścić ze smyczy to można by mu jedynie pomachać na pożegnanie (smiech) tzn. jest łagodny (nigdy w życiu nikogo nie ugryzł), ale chyba aż za bardzo, bo pójdzie z każdym! jemu to bez różnicy czy to obcy czy nie...(pout)
Madziulkaaa
Ja musze z moim psem chodzic na smyczy bo wczoraj jak o 21 mamie uciekl to dopiero go zlapalismy o 5rano;-)
daryjka87poznan
Na ulice owszem ze na smyczy ale moj pies wypuszczany na podworko bo mamy duze.
domka
Różnie to bywa ,ale jak bez smyczy to ja jestem z nią ....Raczej staram się nie puszczać psa samego ..Bo nie wiadomo czy wróci do domu cała ....
mycha2706
Mój pies to bestia,na zamkniete podwórko wypuszczam go w kagańcu,a jak idzie ze mna to na smyczy obowiązkowo,czasem sie tak zdarzy,że ktos nie domknie drzwi to on sobie sam otworzy i da dyla,ale zawsze biegnie do mojej mamy wiec wiem gdzie jest i ide za nim(zla) Staramy sie uważać,bo ugryzł juz dwie osoby i niewiadomo kto mu nastepnym razem podpadnie.... mama ma taka sąsiadkę na którą wiecznie Gras ujada (swoją drogą wredna baba) a wokół wszystkich sasiadów wita merdając ogonkiem jak potulny psiak...
Listonoszka gdyby zapukała do drzwi to by ją zagryzł dlatego zawsze puka w okno(wow)
No więc nie wyobrażam sobie takiego bandyty wypuścić samopas(pokoj)
smerrfetka
kiedyś miałam takiego pieska że wypuszczałam go sam zbiegał z 10 pietra iwylatał sie i wracał....teraz wychodze z psem przeważnie na smyczy,ale jak nie widzę innych psów puszczam by sięwybiegał...na szczęście się słucha i pilnuje(kciuki)
renata29
mieszkam na wsi i gdyby mój pies biegał luzem pozagryzałby cały drób w okolicy:)siedzi w kojcu albo biega po zamkniętym podwórku a jak wychodzimy z nim za bramę to zawsze na smyczy
sea37
my z nasza sunia zawsze gdy wychodzimy to bierzemy ja na smycz.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.