Menu

asymetria ułożeniowa

Czy ktos miał problem z asymetrią ułożeniową u swojego dziecka?
Jakie były objawy i jakie ćwiczenia można wykonać.

fifits
 6885  35

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Zdrowie asymetria

Odpowiedzi

kasia13_archiwum
Moja miala zespol Kiss... to jest wlasnie asymetria.
Nazwa moze nie za bardzo znana w Polsce...
Odkrywca tego jest lekarz, do ktorego chodze...
Ostatnio czytalam artykul w gazecie Spiegel... gdzie zostal nazwany swoistym Guru w tej dzidzinie.
Zjezdzaja sie do niego ludzie z calych Niemiec i zagranicy.

Pokrotce mowiac:

Moja corka np. podczas karmienia, spania wybierala tylko jedna strone lezenia. Miala po jednej stronie plaska glowke.
Jak sie ja polozylo spac, to spala zawsze na tym samym boku wygieta do tylu w literke C.
W pierwszych 3. m-cach zycia byla bardzo placzliwa. Nie dala sie odlozyc do lozeczka na plecki.
Niestety nie zostalo to u niej zbyt wczesnie rozpoznane, bo dopiero w wieku 2,5 latek.
Miala problemy z rownowaga. Chodzac ciagle sie przewracala. Miala lek wysokosci. Nie umiala sie wspinac po drabince.
No jest troche tych rzeczy...

A czemu pytasz?
fifits
Pytam dlatego bo niepokoi mnie wyginanie mojego synka najczęściej w prawą stronę. Ma 4 miesiące. Głowę wygina do tyłu, a cały tułów kieruje na prawą stronę. W lewą stronę też tak robi ale nie tak mocno. Najczęściej jednak na prawą.
kasia13_archiwum
Jezeli chodzi o terapie, jaka zastosowano wobec mojej corki...

To byla terapia manualna... opracowana wlasnie przez tego lekarza.
Jest to nastawianie kregu szyjnego (sa 2: axis i atlas)... przy pomocy impulsow.
Metoda opracowana specjalnie do stosowania u niemowlat (od ok. 3. m-cy) i malych dzieci.
U mojej corki bylo to jedno takie posiedzenie i jest prosta.
Nie trzeba bylo zadnej gimnastyki.

Stwierdzil to nie tylko ten lekarz, ale rowniez inni lekarze, pediatra i inny ortopeda...

Gimnastyke (wg lekarza leczacego moja corke)... np. wg Vojty albo Bobath stosuje sie po 3. roku zycia.
Wczesniej wylacznie terapia manualna...

Jak to jest w Polsce to nie wiem...

No i nie mam pojecia, czy ci o to wlasnie chodzi... bo nie napisalas nic blizszego...

Pozdrawiam serdecznie,

Kasia
kasia13_archiwum
@GROSIK... nie opracowal terapii manualnej tylko specjalna metoda, ktora stosuje w leczeniu niemowlat...

Wiesz co? Mojej corce nic nie grozi. Jedyne co, to to, ze uniknela dlugomiesiecznej gimastyki, ktora zalecala jej pediatra...

Nie podoba mi sie ton jakim do mnie piszesz.

A jezeli chodzi o to, co ja pisze, to wierz mi... mam wiecej niz zielone pojecie o czym pisze.
kasia13_archiwum
@GROSIK...

To jest stronka na temat KISS-SYNDROM... Jest po niemiecku...

http://www.kiss-kid.de/
kasia13_archiwum
I po angielsku...

http://www.kiss-kid.de/site_en/en_index.html
kasia13_archiwum
@GROSIK... nie podwazam twojego wyksztalcenia... ale na pewno nie jest ono wszystkim...

Sa rozne szkoly... i to akurat jest znane na cale Niemcy, ze Dr. Biedermann jest specjalista w tej dziedzinie...
Wierz mi, wiadomosci w tej dziedzinie nie mam z neta... lecz od lekarzy z Izby Lekarskiej (Gesundheitsamt) w Köln...

I to oni polecili mi tego lekarza... jako specjaliste w tej dziedzinie.
kasia13_archiwum
Wiesz co @GROSIK... nie mam zamiaru sie z toba klocic, bo chyba musialabys najpierw wiedziec, o co konkretnie chodzi, zeby moc dyskutowac. Nie znasz tego lekarza... No chyba, ze znasz... :)

Wiec po co ta dyskusja? Informacji, powtarzam, nie biore z Neta...
kasia13_archiwum
Podoba mi sie, ze wkleilas moja wypowiedz, ktora jak zauwazasz uzupelnilam o "Jest to nastawianie kregu szyjnego (sa 2: axis i atlas)... przy pomocy impulsow.
Metoda opracowana specjalnie do stosowania u niemowlat (od ok. 3. m-cy) i malych dzieci." I to jest sedno sprawy...

"Jest to nastawianie kregu szyjnego (sa 2: axis i atlas)... przy pomocy impulsow.
Metoda opracowana specjalnie do stosowania u niemowlat (od ok. 3. m-cy) i malych dzieci."


Te linki, ktore ci podalam mowia o temacie KISS SYNDROM i KIDD SYNDROM... Nie jest to bynajmniej strona doktora BIEDERMANNA.

ZAPRASZAM DO PRZECZYTANIA. Czytanie nie boli...
A mysle, ze skoro i tak jestes wyksztalcona w tym kierunku... to chetnie przeczytasz.
kasia13_archiwum
I prosze cie... :) Nie Kaskuj mi tutaj... Jezeli tak cie boli moje imie... to uzywaj mojego nicku @kasia13... tak jak ja to robie w stosunku do ciebie.
kasia13_archiwum
To natomiast jest strona tego lekarza...

Niestety tylko, jezeli umiesz czytac po niemiecku...

http://www.pph34.de/
kasia13_archiwum
@GROSIK...


nie wydaje mi sie, zebym miala kompleks jakikolwiek. Jestem Polka i jestem dumna z tego.

A dr. Biedermanna cenie nie dlatego, ze jest Niemcem, ale dlatego, ze jest dobrym lekarzem.

Natomiast dla mnie moglby byc Polakiem, Chinczykiem, Ufoludkiem. Nie ma to dla mnie najmniejszego znaczenia.

Co to metody Vojty itd. nie mowie... nie mam z tym doswiadczenia praktycznego.

Natomiast moge powiedziec, co ta terapia przyniosla u mojej corki...

Czego akurat ty nie mozesz na odlegosc stwierdzic.

Wg tego, co piszesz, to wlasnie ty oceniasz, ze niemieccy lekarze sa glupsi.

Bo ze ty pracujesz prywatnie w szpitalu nie czyni cie jeszcze jedynym specjalista w tej dziedzinie...

Co do korzysci rozmawiania z kimkolwiek... wierz mi rozmawialam z wieloma lekarzami. Rowniez z ortopedami.

I droga do tego... byla raczej dosc dluga, skoro moja cora dopiero w wieku 2,5 lat tam trafila...

A drazliwa jestem... bo uwazam, ze lekarze ksztalca sie na calym swiecie, pod kazda szerokoscia geograficzna... i trudno sie wypowiadac o czyms, czego sie nie do konca poznalo...



Inna sprawa, co do polskich lekarzy.

Moja 1. ciaze prowadzil lekarz Polak. Najwspanialszy ginekolog, jakiego znam...
Moja polozna jest Polka... Moja okulistka jest Polka. Tak samo dentysta...
To tyle, co do tego, ze cenie tylko niemieckich lekarzy.

Nie wyciagajmy pochopnych wnioskow.

Mam pytanie.

Przeczytalas juz te linki, ktore ci podalam?
kasia13_archiwum
Nie bede tu sie wglebiac juz w to, jak to bylo z moja cora...

To dluzsza historia...

Nie grozil jej na pewno wozek... :) I nikt tak tego nie widzial.

Terapia stosowana przez tego lekarza jest bardzo lagodna.

I na pewno nie jest stosowana wobec ludzi, ktorym grozi wozek inwalidzki... ;D;D;D
kasia13_archiwum
Dobranoc... Zycze udanej... spokojnej nocki... dodam, ze wrazliwa sie zrobilam po przeczytaniu tego:

"kasia zmien specjaliste!? bo to wyglada jakby wozek tojej corce groził"


To troche tak, jak gdybym nie miala swojego wlasnego rozumu, trafila tam przez przypadek, bo nic lepszego nie bylo po drodze i teraz sobie tu wypisuje...
A ja do zadnego lekarza nie chodze przez przypadek.

Zanim gdziekolwiek pojde, duzo sie na ten temat dowiaduje... ze zrodel duzo powazniejszych niz NET... (chocby Urzad Zdrowia... tak... dokladnie to oznacza slowa Gesundheitsamt).
Mandarinios
Mój synek urodził się z asymetrią urodzeniową i niby z kręczem szyi. Okazało się, że to był tylko przykurcz mięśnia, który w końcu sam się rozluźnił (choć od czasu do czasu synek ma troszkę przygiętą główkę a potem wraca wszystko do normy). Poza tym dostałam skierowanie do ortopedy i do neurologa, który stwierdził, że bardzo często dzieci mają taką asymetrię urodzeniową, ale do około 3 - 4miesiąca życia powinno wszystko się wyrównać. Jeśli tak się nie stanie to trzeba się skontaktować z lekarzem. Jest też wzmożone napięcie mięśniowe, które może powodować takie ułożenie ciała u dziecka w tzw rogalik, poza tym dziecko odgina stópki jak baletnica, długo ma przukurcz dłoni. Dlatego lepiej wszystko skonsultować z pediatrą i umówić na wizytę u neurologa ale spokojnie nie zawsze to co wygląda groźnie jest takie w rzeczywistości :):):)):)
kasia13_archiwum
Dodam, ze pisalam tylko o swojej corce... Nie pisze, bron boze, o wszystkich dzieciach ogolem.
kasia13_archiwum
@GROSIK... ja staram sie zmienic twoje zdanie? No chyba odwrotnie. Bo ja napisalam to, co napisalam... i to ty zaczelas mnie przekonywac... ze moze lekarz cos nie tego itd. i trzeba go zmienic... ;)

Moje wszelkie dalsze odpowiedzi nie pojawilyby sie, gdyby nie to, ze odpowiadajac na to pytanie zwrocilas sie bezposrednio do mnie.
Wiec ci odpowiedzialam, a jednoczesnie bronilam tego, co napisalam.

Piszesz, ze mi sie nie podporzadkujesz...

Ale po co mialabys to robic? Kto ja kurcze jestem? To juz podyskutowac nie mozna?

Po prostu postaraj sie uszanowac moje zdanie nie naginajac do swojego.

Ty piszesz swoje, ja swoje... i nie przekonujmy sie nawzajem.

Tez nie jestem osoba, ktora z radoscia pozwolila majstrowac mojej corci przy kregoslupie.
Jednak metoda ta, choc jest rowniez nastawianiem kregow... nie ma nic wspolnego z tradycyjnym nastawianiem kregow... i co najwazniejsze przyniosla widoczne efekty... :)
Pisze o tym... bo lubie sie podzielic informacja o czyms, co pomoglo mi, albo moim bliskim.
Nie ma to nic wspolnego z udowadnianiem, ze mam racje...
Nie mam manii na tym tle, zeby sie wszyscy ze mna zgadzali... :)

Buziaki... zycze dobrej nocki... :) I ciesze sie, ze moglysmy podyskutowac...
kasia13_archiwum
@GROSIK... majac do wyboru wiele metod... wybralam te jedna jedyna...
Nastawianie kregu szyjnego metoda impulsow... jeden jedyny raz. To byla cala terapia... ;)
Troche niewiele tego w porownaniu z dlugotrwala gimnastyka czy fizykoterapia.
kasia13_archiwum
I... to nie nazywa sie metoda Kiss... tylko Kiss Syndrom... :), czyli zaburzenia symetrii wzbudzone zablokowaniem stawów głowy - szczytowo-obrotowych...
fifits
Oj Kobiety. Przeczytałam wasze wypowiedzi i stwierdzam że nerwy wam puściły. Nie takiej rozmowy oczekiwałam.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.