Menu

Badania prenatalne

Czy zdecydowalybyscie sie (bedac w ciazy) na jakiekolwiek badania prenatalne, zeby wykluczyc np. chorobe dziecka (na. zespol downa)?
Czy robilybyscie te badania tylko w okreslonych okolicznosciach (np. wiek ponad 35 lat) czy tez po prostu profilaktycznie?

Skad to pytanie? Mi pani doktor zaproponowala zrobic badanie, gdzie mierzy sie ta faldke na karku u dzidzi (tak po prostu, profilaktycznie)... i po glebszym zastanowieniu sie jestem przeciwna.
Badanie daje tylko 80% pewnosci... w te czy w te strone... wiec jakby nie bylo zostaje 20%. Jak sie chce miec wieksza pewnosc to powinno sie zrobic inne badanie (ktore z kolei moga spowodowac poronienie)...

I teraz pozostaje jeszcze pytanie? Po co robie to badanie? I jak zareaguje, gdy np. okaze sie, ze dzieciatko nie jest calkiem zdrowe?

Co o tym myslicie?

Zdecydowalybyscie sie na takie badanie?

kasia13_archiwum
 1399  33

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża Zdrowie badania prenatalne

Odpowiedzi

marzenkag
ja nie robilam.nie bylo mi to potrzebne.
kasia13_archiwum
Tzn. jakie to bylo usg prenatalne? Chodzi ci o te 3D/4D? Ja takie tez robie... i co m-c robie usg...
Mi chodzi o takie specjalne badanie w raz z badaniem krwi... Nie wiem jak to sie nazywa po polsku... ale to chodzi o ten kark u dziecka...
I z tego, co wiem... wyniki badania zadnej pewnosci... Bywa, ze dziecko z odchyleniami od normy rodzi sie zdrowe, a bywa, ze dziecko z normalnym obrazem na usg ma downa...
kasia13_archiwum
Tez do tej pory nie robilam i mam 2. wspaniale, zdrowe corki. Pani doktor u ktorej jestem ogolnie zaleca cala kope drogich, niepotrzebnych badan... ktore nic nie daja...
Nawet nie chodzi o to, ze kosztuja, ale ze wnosza wiecej stresu niz to potrzebne.

Nie jestem przeciwna takim badaniom samym w sobie... ale robieniu ich profilaktycznie...
Tesa
robilam tylko badania krwi i usg. Nie zdeydowałabym się na badania prenatalne, bo po co? Co mi to da jak będę wiedziała pare miesięcy wcześniej że urodzę chore dziecko? I tak bym nie usuneła tylko chciała urodzić
kasia13_archiwum
No wlasnie... Ja tez tak to widze... A z drugiej strony popadac w paranoje, jakby cos MOGLO byc nie tak... a dziecko urodzi sie zdrowe... Dla mnie bezsens...
kasia13_archiwum
Ok Gosienko... Takie urzadzenie 3D/4D z dopplerkiem to podstawowe urzadzenie, jakie ma moja ginekolozka i robi mi dopplerka co m-c... a 3D/4D od 25. tc bedzie robic...

Mi chodzi wiec o co innego.
kasia13_archiwum
Wiem... co do tego badania, ze mozna rozne wady wykryc to wiem... jak juz mowilam... doppler jest standardowym urzadzeniem mojej lekarki (ma ponoc najnowszy model usg, taki, ktory ma tylko 5 lekarzy ginekologow na cale Köln)...
W ciazy z Yasmina rowniez robilam to badanie bo np. byla za mala o 3 tygodnie... i chodzilo o wykluczenie wady serca (Fatima sie z takowa urodzila)...
Takze pani doktor przelacza na dopplera za kazdym razem jak robi mi usg... i robi wszystkie dokladne pomiary.
Juli1303
żadne badanie nie daje 100% pewności.
Ja jestem absolutnie za - jeśli chodzi o matkę , która zdecyduję sie na aborcję ( to zdanie piszę i nie będę uprzedzam ciągnąć tematu aborcji)
Z resztą jak dziecko ma wadę poprzez takie badania można wykryc wadę i ją zoperować.
Dla kogo maj a nic niedać - nie dadzą. Ale czasem mogą uratować zdrowie dziecka
kasia13_archiwum
No wlasnie... o to mi chodzi...
A moje pytanie stad... ze zastanawiam sie... czy to robic... czy nie robic... bo jakby nie bylo 13. tc przede mna...

I juz tam wewnatrz mam to rozstrzygniete... nie bede robic.

Bo byloby to tak dla widzimisie... Nie mam jakis specjalnych powodow ku temu... Ani wiek, ani genetyka za tym nie przemawia... wiec zostawie to...
Nanya
Badanie przezierności karkowej, o którym piszesz, jest bezinwazyjne i zdecydowałabym się na nie, gdybym miała więcej niż 35 lat, lub gdyby w mojej rodzinie były przypadki Downa. Po prostu miałabym więcej czasu na oswojenie się z myślą, że moje dziecko będzie w jakiś sposób upośledzone. Nie robiłabym natomiast żadnych inwazyjnych badań prenatalnych.
Wiele schorzeń (serca, płuc, kręgosłupa, etc.) można leczyć już w wieku płodowym. Dlatego moja gin kładzie silny nacisk na usg - nigdy "po łepkach" - za co jestem jej bardzo wdzięczna.
kasia13_archiwum
No wlasnie Juli... ale takie wady, o ktorych piszesz mozna wykazac juz na dopplerze... tu chodzi o takie, ktore maja konkretnie cos powiedziec na temat zespolu downa... i nic wiecej...

A co do mojej lekarki... coz... ogolnie znana jest z tego, ze przypisuje leki czy kieruje na badania, bez ktorych mozna sie w sumie obyc...

Jest dobra... ale momentami sieje panike...


Jak mi po ciazy lecialy wlosy to mi zalecila mezoterapie (za ktora nawiasem mowiac placi sie u niej 250€ za 1 posiedzenie)... Dermatolog (ktory sam tez to robi)... jak to uslyszal... to sie w glowe popukal... Powiedzial, ze klaki mam mocne i lysa nie bede... A ja juz przerazona szykowalam ta min. 500... zeby nie wylysiec...

Ogolnie to mnie w niej denerwuje... ale jakos nie znam jakiegos innego fajnego ginekologa...
kasia13_archiwum
Masz racje Nanya z ta inwazyjnoscia... nie jest inwazyjne... :)


Tylko, ze poczytalam troszke doswiadczen na ten temat... np. w Anglii ponoc nalezy do rutynowo przeprowadzanych badan i z tego, co wiem... czest bywalo tak, ze wyniki byly nie takie jak trzeby. Rodzice dziecka nastawiali sie na to, ze moze byc chore... Stres do konca ciazy.... A dziecko rodzilo sie zdrowe... I to nie sa odosobnione przypadki...
kasia13_archiwum
Ogolnie to badanie daje 80% pewnosci... Dla mnie to bardzo malo... 80% tzn. ze zostaje jeszcze 20% niepewnosci... czy to dotyczy zdrowia czy choroby dziecka... Dla mnie niepotrzebne zamartwianie sie...

To tak jakbysmy sami mieli gwarancje na zdrowie...

Nie mamy... Rowniez na to, ze np. nic sie nie stanie z naszymi dziecmi... np. podczas porodu... lub pozniej...
kasia13_archiwum
Masz racje @marli... szkoda, ze tak jest.
tlolek
moj gin chyba w 20tc zrobił przezierność karku (nawet nie wiedziałam że będzie robił) normalne pomiary długości dzidola obwodu klatki piersiowej czy główki było co miesiąc łącznie z waga maleństwa...przepływy też robił co miesiąc...
a to badanie co mówisz że 80% z tego co czytałam jeśli wychodzi podczas badania że cokolwiek jest nie tak to lekarz kieruje na kolejne (jakieś inne) które jest znacznie dokładniejsze (ale chyba inwazyjne)
a z badań prenatalnych jak najbardziej bym chciała korzystać nawet odpłatnie gdyby tylko był większy dostęp do nich....
Nanya
Myślę podobnie jak Magic. Takie badanie (jak wyjdzie pozytywne, to lekarz zleca kolejne, bardziej pewne) daje czas na oswojenie się z myślą, że dziecko będzie chore. Ponieważ nie jestem w grupie ryzyka nie naciskałam mojej gin na to, by mi takie badanie zrobiła, ale myslę, że swoje tam zbadała (robi bardzo dokładnie usg) i jakby było coś źle to by mi powiedziała :)
ODYNIECKA
Nie i tak nie usunęłabym ciąży więc byłoby to dla mnie niepotrzebne obciążenie. Robię tylko konieczne badania i USG
aga76ta
Mi lekarz zaproponowal Triple Test, czyli te badania prenatalne jesli chodzi o choroby genetyczne. w zwiazku, ze nie mialam w rodzinie zadbnych przypadkow takich chorob i wiek nie zmuszal mnie do takich badan, to nie robilam. Ale jesli mialalbym przypadek w rodzinie choroby genetycznej, to zdecydowalabym sie i jesli wyszloby, ze dziecko jest chore umyslowo (choroba downa lub cos innego) to usunelabym.
kasia13_archiwum
No widzisz @Magic... a ja nie chce miec tej mozliwosci... usunac czy nie... Bo ja wiem, ze i tak nie usune... i tyle.

Mysle tak jak @ODYNIECKA...

A to badanie, z tego, co mi mowila lekarka wykonuje sie wlasnie w 13. tc. W internecie natomiast wyczytalam, ze miedzy 12. a 14. tc...

No i wlasnie ja nie zgodzilabym sie na bardziej inwazyjne badania (w wyniku, ktorych mozna rowniez poronic)...

Takze no... kazdym kieruja inne odczucia.

Inna sprawa, ze jeden potrzebuje czasu na oswojenie sie, a drugi bedzie sie zameczal...

To tak jak z tym, ze ktos jest smiertelnie chory... Sa ludzie, ktorzy chca to wiedziec a i tacy, ktorzy woleliby byc oklamywani (nie mowie, ze chce byc oklamywana...)... Rozne decyzje, rozne informacje... wywoluja rozne reakcje...

Zadalam to pytanie rowniez na niemieckim forum... i w sumie dostalam cos ponad 20 odpowiedzi, w tym wielu kobiet po 35 roku zycia... i zadna nie zdecydowala sie na badanie.

Takie badanie jest dla kogos, kto rozwaza rowniez mozliwosc aborcji a dla mnie nie wchodzi ona w rachube... i tyle.
kasia13_archiwum
@aga76ta... ja nie mam w rodzinie takich przypadkow... ani jezeli chodzi o zespol downa... ani o choroby psychiczne, czy jakiekolwiek inne choroby genetyczne... moj maz rowniez.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.