Menu

badanie HIV

Drogie mamy czy też miałyście badanie na hiv w ciąży?? Drugi raz mam to badanie i naprawdę rozumiem ludzi którzy powinni je robić, ale się boją! W momencie gdy poprosiłam o badanie na wirusa HIv, wszystkie oczy były zwrócone na mnie. Ludzie nie rozumieją że to może być czysta profilaktyka! Od razu jesteś narkomanen, prostytutką, albo "zdemoralizowanym homoseksualistą"! Pani w punkcie pobrań była miła, ale zachowywała się tak jakby to była straszna tajemnica, w dodatku nigdy nie pobierano mi krwi w takim tempie i z taką precyzją jak przy tym badaniu:) Po wszystkim kazałą mi siedzieć żebym niczego krwią nie pobrudziła- Wyrok zapadł!:) Śmiać mi się chciało, bo wiem że w moim przypadku to była czysta formalność, ale co ma powiedzieć człowiek który cały w nerwach przyszedł po "życie", albo "śmierć społeczną":(! Myślę że za szybko ocenia się takie osoby! Niejednokrotnie to nie ich wina, a jednak...nie ma tolerancyjnego podejścia do tych pacjentów! Przecież to może być jakiś bohater który ratował kogoś z wypadku, kogoś kto przekazał mu "niechciane dziedzictwo"... A wy co o tym sądzicie! Może gdyby ludzie tak tego nie dyskryminowali, to osoby chore częściej by o tym mówily, a ludzie którzy mogą być potencjalnie chorzy bez problemu robili takie badanie! Przez to zachowalibyśmy większe bezpieczeństwo jako społeczeństwo!?? Co o tym sądzicie??

Grosik007
 745  10

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Zdrowie hiv

Odpowiedzi

Grosik007
Masz rację! Wydaje mi się że nawet nie chcą poznać...
Marta050709
Dopisuje sie do dziewczyn wypowiedzi,ja nie mialam robionych takich badan.
amalka
Macie rację- dyskryminacja wynika z ignorancji ludzkiej ale...

Pamiętam jak kilka lat temu, mieszkańcy pewnej wsi bojkotowali pomysł utworzenia w sąsiedztwie ośrodka/ azylu dla nosicieli wirusa HIV i osób chorych na AIDS. W pierwszym odruchu byłam oburzona, bo jak można w taki sposób krzywdzić zgwałcone kobiety, zakażonych drogą transfuzji, dzieci zakażone podczas porodu, nieświadomych małżonków... Zaczęłam rozmawiać na ten temat z mamusią i nieco zmieniłam zdanie. Zrozumiałam obawy matki- co jeśli moje dziecko zakocha się w nosicielu/ chorym? Co jeśli się zarazi? Co jeśli komuś "odbije" i będzie zarażał świadomie? Co jeśli dzieci- jak to dzieci- poszarpią się, podrapią, pojawi się krew... Wiem- ryzyko jest wszędzie, ale jednak...

W moim najbliższym otoczeniu nie ma (a może jestem nieświadoma) nosiciela/ chorego. Znam drogi zakażenia, znam środki bezpieczeństwa jednak wewnętrzny niepokój zapewne towarzyszyłby mi przy każdym kontakcie z nosicielem. My ludzie tak już po prostu mamy.

Uważam się za osobę tolerancyjną. Nie znoszę dyskryminacji, nie dyskryminuję, nie lubię być dyskryminowana jednak nie mogę z pewnym przekonaniem wypowiedzieć się na temat czy unikałabym kontaktu z chorym czy też nie...

Powiem Wam jedno- gdy jedna z mam przyprowadziła do piaskownicy malucha ze strupkami po ospie, większość kobiet błyskawicznie zabrała pociechy z placu zabaw. Aż przykro mi się zrobiło gdy widziałam minę tej matki... To "tylko" ospa a jednak...
Dzeni
Ja np w ciąży miałam taki przypadek że zrobiono mi z krwi badanie i wyszedł wynik pozytywny,mój świat się zawalił w trafiłam do specjalnego ośrodka gdzie znów zrobiono mi badanie-szybki test z palca który też wyszedł pozytywny i skierowano mnie na ostatnie badanie na które czeka się 2 tygodnie-to był najgorszy czas oczekiwania i wynik wyszedł negatywny :) Czasami tak się zdarza że w ciąży ten wynik wychodzi błędny dopiero ostatnie badanie na które się tak długo czeka obiektywnie wychodzi.Od razu go nie robią bo podobno jest bardzo drogie.Na szczęście u mnie się wszystko dobrze skończyło :)
Grosik007
no to Dzeni przeżyłaś piekło...!!
Madzika
ja w ciąży tez miałam robione badanie na hiv dwa razy taka standardowa procedura przynajmniej u lekarza do którego uczeszczałam. wszystkie jego pacjetki miały robione prznajmniej raz. i w szpitalu przy porodzie wymagali tego badania. w laboratorium nikt dziwnie nie patrzył normalne pobranie krwi.
Grosik007
@JustFabulous i włąśnie o to mi chodzi! Zgadzam się z Tobą w 100% Gdyby ludzie byli bardziej otwarci...ja nie mówie żeby od razu wymieniać krew i.t.p...ale nie oceniać. Sądze że wtedy więcej osób przyznawało by się do tego że są nosicielami, nie byliby rozgoryczeni i pewnie nie czuliby potrzeby krzywdzenia innych, bo mieliby wsparcie! My jako osoby świadome miałybyśmy zapewnione większe bezpieczeństwo!
lola86
Mam koleżankę która jest nosicielką wirusa HIV .Znamy się od dziecka . zakażona ją w szpitalu . Ale to dopiero dowiedział się później .Mamy dzieci w podobny wieku . mały co jakiś czas ma robione badania , ale na razie nic nie wynikło .Bardzo ja lubie często przychodzi do nas chociaż mój mąż jest przeciwny .Bo co jak zarazi na małą co potem . Przez nasza przyjaźń straciłam dużo ''przyjaciół '' . I otoczenie spogląda na mnie inaczej .Po mimo tego że nie jestem chora .Ja jakoś
spoglądam na to inaczej chociaż jak miałam robione badania podczas ciąży to czekałam na nie z niecierpliwieniem . .Gdy robimy imprezę w domu to wszyscy zaraz pytają czy Jessa też będzie , a wiesz zapomniałam to my nie możemy w tym tygodniu . Czasem dostaje szału ale rozumie ludzi którzy się boją . I patrzą żeby nie pomylić szklanki i nie zjeść sałatki z tej samej miseczki co ona . Więc Jessi już teraz nie przychodzi na imprezy by nie robić zamieszani jak to opisuje i że by każdy czuł sie konfortowo . Czasem strasznie mi je żal, bo to nie jej wina .A nawet jej mama nie przyznaj się do niej (placze)(placze)(placze)
veronas
HIV a AIDS to dwie różne sprawy a polskie społeczeństwo jest zacofane i nietolerancyjne!!
to tyle ode mnie na ten temat..
amalka
@JustFabulous ja również zgadzam się z Tobą ale naprawdę nie jestem w stanie z ręką na sercu i 100%-ową pewnością stwierdzić, jak bym się zachowała... Myślę, iż obłudnym byłoby stwierdzenie, że informacja o chorobie/ nosicielstwie kogoś w otoczeniu spłynęłaby po mnie jak po kaczce... Znasz mnie wirtualnie na tyle, by wiedzieć że zawsze piszę co myślę (kwiatek)

Wrócę raz jeszcze do ospy... Niedawno było pytanie o "ospa party" i o to czy świadomie naraziłybyście dziecko na kontakt z wirusem Gro z Was stanowczo zaprzeczyła... To "tylko" ospa, która (na ogół) mija bez powikłań a jednak... Daje do myślenia prawda?

To tyle z mojej strony (pokoj)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.