Menu

będę dłużna grosik

Zainspirowana dzisiejszym artykułem na onecie chciałam zapytać jak wy, drogie mamy zapatrujecie się na to słynne powiedzenie? Szczerze to mnie to wkurza i zgadzam się z jedną panią, która ostatnio płaciła za zakupy w sklepie przede mną. Kasjerka jej zapytała czy może jej być dłużna grosik, a ona na to, że nie bo ciągle w tym sklepie jej wszyscy są dłużni grosik i pewnie już by się na chleb jej nazbierało jakby jej te grosiki w końcu pooddawali, a poza tym to gdyby ona grosika nie miała to musiałaby dać np. 100 zł żeby jej z 1,99 wydali.

monka21m
 912  21

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Zakupy zakupy

Odpowiedzi

karolina87
Dokładnie mnie też się to często zdarza, przeważnie jednak mam drobniaki, żeby im dać. A jak człowiek nie ma to patrzą na przestępcę, raz mi się zdarzyło, że kasjerka powiedziała, że ja mam jej dać grosik przy okazji - zatkało mnie. W końcu oni mogą oddać później, co i tak nigdy nie ma miejsca, a my ten grosz musimy mieć, bo jak nie to nie sprzeda nam towaru.
Zana
ja jako kasjerka nie mam we krwi takich rzeczy i jak na prawdę nie mam grosika to czuję że się robię czerwona bo szczerze mi głupio oczywiściue najczęściej klienci mówią że nie trzeba ale z drugiej strony jak nie jestem w pracy zbieram groszówki i wogóle drobne i rozmieniam na początku pracy ...a później pracuję sobie na drobne uśmiechem ,najczęściej działa i klienci znajdują ,czasem nawet Ci oporni ....a jak są jacyś baaardzo oporni to odpłacam się podobnym ....jestem pamiętliwa i jak widzę później tego klienta co mi nacisnął na odcisk to 100,- potrafię wydać w 10gr ...ale oczywiście nie zdążę bo nagle się drobne znajdują .... (grins)(grins)(grins)(grins)(grins)(grins)(grins)(grins)(grins)(grins)
krasna1
Zana TY ZOŁZO!!!!!!!!!!

kocham Cię
mamaKACPERKA
tez jestem kasjerka i tez czesto sie zdarza ze jestem dluzna komus grosik i nikt niema pretensji tylko zadam wam jedno pytanie,skad my kasjerki mamy miec te grosiki skoro klienci nam ich niechca dac??skad je mamy brac z nieba?????
Remedios
ja całe życie odpowiadałam "jasne, nie ma sprawy", ale gdy w sklepie w którym od lat robiłam zakupy i ciągle brakowało im grosika zdarzyło się w końcu mi nie mieć grosika to musiałam oddać jedną rzecz bo kasjerka mi nie podarowała tego grosza...od tej pory gdy słyszę "mogę być dłużna.." to krew mnie zalewa, aż czerwona się robię łącznie z włosami i odpowiadam przez zęby...."jasne, nie ma sprawy" :P:P:P nie umiem się mścić:)
Zana
Krasna ..aj lowju tu (grins)(grins)(grins)(grins)(grins)
karolincia
A mnie to nie denerwuje może dlatego że pracowałam w sklepie i wiem jak to wygląda od drugiej strony, naprawdę czasami najwiekszy problem jest z owymi grosikami kasjerki nie robią tego specjalnie czasem naprawdę nie mają jak wydać dlatego teraz chodzę do polo z drobnymi ja tam to rozumiem
Zana
można sobie nazbierać w ten sposób że jak jest końcówka 9 gr to pytam czy klient ma 4 grosze i wydaję 5 gr zamiast grosza a jak jest 8 groszy to pytam czy ma 3 i wydaję 5 zamiast 2 ...proste ....albo wogóle pytam o całe 9 czy 8 groszy klienci najczęściej chcą się pozbyć ale jak kasjerka ma minę jak srający kot na pustyni to klient ma w dupe wzajemne fajne relacje ...
beatka7623
Mnie się rzadko zdarza Ale nie powiem częściej ja nie mam drobnych i mi darują Fakt że to są sklepy zaufane i znajome Więc wszystko zostaje na osiedlu (grins)
beatka7623
Grosik jak grosik Mnie się często zdarza że wpadam z grubymi np po fajeczki do kiosku a pan nie ma wydać i zawsze mi daruje i mówi że przy okazji zapłacę To samo mam z warzywniakami (kciuki)(kciuki)(kciuki) Ma się to zaufanie u ludzi (grins)
avilla1209
my mamy taka stacje benzynowa ze moj maz jakp taknuje ze do wydana jest 1 gr albo 2 gr to daja mu paragon i nic nawet nie informyja ze nie wydadza!wczoraj jak wbilam na ta stacje jak zorbilam zadme to myslalam ze mnie stamtad wynosa!bo do cholery mi jak nie zalpacimy czegos w casie albo nie mamy calej kwoty to nas sadami strasza!kurwa mac !!!!!
Panterka
Ja podobnie jak @Zana, staram się nazbierać tych grosików, żeby mieć czym wydawać.. Ale czasem się zdarza, że braknie i wtedy uprzedzam, że proszę o drobne bo nie będę miała wydać tego grosika i zazwyczaj drobne się znajdują, czasem klienci z uśmiechem mówią, że nie trzeba a czasem jak nie mam wydać grosika to wydaję dwa, albo jak np. nie mam wydać trzech czy czterech groszy to wydaję pięć.. Bo równie często się zdarza, że klienci zostawiają te kilka groszy bo np. nie chcą "żółciaków" albo się spieszą i reszty im nie trzeba;)

A patrząc na to od strony klienta, to w znanych mi sklepach zazwyczaj daruję tego grosza, albo panie wydają mi więcej i wtedy ja jestem dłużna.. Zazwyczaj więc równowaga jest zachowana (grins)..
daryjka87poznan
Nie lubie tego ale przymykam zawsze na to oko.
cela
U mnie nie dalej jak wczoraj córka wyzbierał wszystkie groszaki, w sumie 4 zł. i poszła po bułki, które kosztowały właśnie te 4zł. i pani kasjerka widząc drobniaki powiedziała, że nie będzie tego liczyć i odesłała córkę do domu po grubsze pieniądze...!!!
O wtedy wściekłam się... (zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc) Poszłam i nagadałam tej pani. Bo to przecież też są pieniądze, a mnie nie obchodzi fakt, że jej się nie chce liczyć(wow)(wow) Wspomnę jeszcze, że w sklepie nie było wielu klientów więc nie przeszkadzało to zupełnie nikomu i nie tworzyła się kolejka.
A gdybym miała tylko te pieniądze to miałabym nie jeść, bo pani kasjerka miała focha? (zla)(zla)(zla)
monka21m
@brawo cela!
Zana
nawet gdyby to komuś przeszkadzało to tak właściwie co z tego ??? ...liczę kasę tak czy nie ???? jak komu przeszkadza niech idzie do innego sklepu ...niech se będzie kolejka za morze to ja MUSZĘ policzyć kase .... a później kasjerki dziwięą się że są tak czy inaczej traktowani przez klientów ..... ja chodzę jak mam wybór do kasjerów ...z nimi nigdy nie ma problemu ...ciekawe dlaczego (grins)(grins)(grins)(grins)(grins)
elinka
kiedys przy ktoryms juz z kolei takim tekscie tego dnia, odparowalam facetowi w sklepie, ze moze to ja dla odmiany bede tego grosza winna jemu. spojrzal na mnie, jakby w zyciu nikt mu nigdy nie odmowil bycia winnym tego grosza hehe dodam tylko, ze zareagowalam tak tylko dlatego, ze facet nie zapytal, a poinformowal mnie tonem nieznoszacym sprzeciwu. no to sie rozczarowal ;p
LadyNefretete
sama mowie ze nie chce groszy hehehe wiec jak robie zakupy to poprostu mowie od razu zeby mi nie wydawac i po problemie :)
JustiSam
Ja nie mam nic przeciwko, bo zawsze robie zakupy w tych samych sklepach i czasem to ja jestem dluzna grosik, a czasem kasjerka. Wiec zaden problem;-)
Magdzik
Nie robię z tego problemu. Często też jak kasjerka ma mi wydać tego grosza czy dwa, to mówię, że nie chcę go:) A potem jak woła jakieś grosze, to przypominam, że zostawiam czasem u niej grosiki:)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.