Menu

Bezstresowe wychowanie

Co rozumiecie pod tym pojęciem?? Samowolkę? Bo mi się wydaje, że bezstresowe wychowanie w rzeczywistości sprowadza się tylko do tego, że pewne zachowania nie są po prostu egzekwowane klapsem czy krzykiem, ale inaczej - tłumaczeniem, przykładem. Ale przecież takie dzieci też mają stawiane jasne granice co wolno a czego nie wolno tylko sposób jest inny.

A jeśli mówimy o sytuacji, że dziecko wchodzi rodzicom na głowę, a oni zupełnie nie reagują, mają w nosie co wyczynia ich pociecha - to moim zdaniem dopiero nie pasuje tu hasło bezstresowe wychowanie, bo z wychowaniem nie ma to nic wspólnego!!

Co to w takim razie jest to bezstresowe wychowanie o którym się w kółko i na okrągło mówi?!

johanna
 746  5

Znajdź pytania na ten sam temat:

Wychowanie bezstresowe wychowanie wychowanie

Odpowiedzi

kasia13_archiwum
Sorry... ale to, co wyzej opisujesz nie jest dla mnie wychowaniem bezstresowym.
Nie trzeba przeciez dziecka bic czy na nie krzyczec, aby czasem musiec postwic granice... to wolno a tego nie.
Niestety, ile by sie nie rozmawialo z dzieckim, sa przeciez sytuacjie, gdzie dziecko nie zgadza sie z decyzja rodzicow... no ale pogodzic sie z tym musi. Wiec stresik juz jest.
Bezstresowe wychowanie to moim zdaniem takie wychowanie majace na celu przypodobanie sie dziecku... popatrz jaki fajny kumpel ze mnie... Ale jakkolwiek mozna byc bliskim dziecku, dzieciaki nie potrzebuje jeszcze jednego tylko kumpla, ktory bedzie mu przytakiwal, lecz rodzica, ktory nie zawsze mowi to, co dziecko chcialoby slyszec, ale zawsze stoi za nim i podtrzymuje go w razie czego.
Takie wychowanie jak opisujesz, gdzie z dziecmi sie duzo rozmawia czy im tlumaczy nie siegajac po "argumenty" wydaje mi sie normalnym sposobem wychowania, ale jak juz wyzej powiedzialam nie nazwalabym go bezstresowym.
johanna
Kasiu źle się chyba zrozumiałyśmy - ja nie napisałam, że ja takie właśnie metody wychowawcze uważam za bezstresowe... napisałam tylko że w rzeczywistości sprowadza się to do tego, że wychowywanie wygląda normalnie ale bez klapsów i krzyków - mówię to na przykładzie obserwacji - znam wiele mam, które twierdzą, że wychowują dzieci bezstresowo, a faktycznie nie ma żadnej różnicy między tradycyjnym, że tak powiem modelu wychowania a tym co one prezentują.

Właśnie próbuje znaleźć odpowiedź czym wg was charakteryzuje się BEZSTRESOWE WYCHOWANIE.

A jeżeli chodzi o bycie kumplem - uważam że nie jest to zbyt dobre - w przyszłości tak - jak rodzice staja się przyjaciółmi nie mam nic przeciwko, ale jak są małe to lepiej, żeby miały rodziców. Kumpli będą miały dość.
kasia13_archiwum
Ah... no to rzeczywiscie... sie zle zrozumialysmy... Zwracam honorki Joasiu... ;-)
Agula
Bezstresowe wychowanie, hmmm...wydaje mi się, że czegoś takiego niema. Czy mamy tak wychowywać swoje dzieci, aby w ogóle się nie stresowały? Tak się nie da, nie zawsze będziemy zgadzać się w wyborem naszych pociech, patrz: tatuaże. Rodzice zakazują i już jest stres u nastolatka. A w przyszłości? Co będzie? Jak dziecko poradzi sobie w szkole, w pracy, w życiu codziennym?
kasia13_archiwum
Bo nie ma takiej mozliwosci, zeby w kontaktach miedzyludzkich nie bylo stresu. I juz na pewno nie ma takiej mozliwosci w kontaktach rodzice dziecko. Bo przeciez zadaniem rodzicow jest rowniez czuwac nad bezpieczenstwem i dobrem dzieci, a one niestety nie zawsze sa w stanie realnie ocenic sytuacje. Nie maja po prostu tyle doswiadczenia.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.