Menu

Bielactwo

Martyna ma w klasie dziewczynkę chorującą na bielactwo. Dziewczynka dołączyła do jej klasy bo przeprowadziła się z rodzicami bo naszej miejscowości. Rozmawiałam przypadkowo z wychowawczynią i pani wspomniała o tej dziewczynce, żebym uczuliła córeczkę, żeby się z nią dzieci starały zaprzyjaźnić, bo w poprzedniej szkole się z nią dzieci nie chciały kolegować. Martyna niby to zrozumiała, ale mimo to nie widzę entuzjazmu tym bardziej, że mówi, że jak się będzie zadawać z tą dziewczynką, to inne dzieci się też odsuną od niej. Nie wiem co robić, nie wiem jak się zabrać za tłumaczenie tego córce. Dzieci uważają, że to jakaś zaraźliwa choroba. Spotkałyście się z bielactwem?

lusilla
 1515  2

Znajdź pytania na ten sam temat:

dzieci szkoła bielactwo choroba

Odpowiedzi

Rouge
Mam sąsiadkę chorą na bielactow i strasznie jej swpółczuję. Przed każdym wyjściem z domu, zabiegi kosmetyczne, żeby zatuszować bielactwo na twarzy i rękach chociaż zabierają jej ze dwie godziny. Straszne to jest. W wypadku dzieci ciężko to wyjaśnić. Kurcze. Rozmawiaj z córeczką o tym ciągle. Ale myślę, że nie powinno to spoczywać tylko na Twojej córce i że wychowawczyni powinna porozmawiać też z innimi dziećmi.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.