Menu

Bilans dwulatka

Dziewczyny przeczytałam wcześniejsze wypowiedzi na temat bilansu i teraz się trochę martwię. Jutro idziemy z Julką do lekarza. Pisałyście w odpowiedziach, że lekarz zadaje dziecku różne pytania, prosi o pokazanie części ciała. Moja mała ładnie mówi, buduje już kilku wyrazowe zdania, umie nazwać części ciała, zwierzęta itp. Ae boję się że podczas badania nie odezwie się ani słowem. Jest strasznie wstydliwa i nawet gdy znajoma ekspedientka w sklepie ją o coś pyta to spuszcza głowę i milczy jak grób. Czy może być z tym problem? Wpadłam na pomysł żeby na bilans pojechać razem z mężem może jak będziemy oboje to będzie czuła się mniej onieśmielona?

Edytka85
 848  9

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Zdrowie bilans dwulatka dziecko

Odpowiedzi

Edytka85
Już od kiku dni Jej tłumaczę, że pojedziemy do pani doktor, że ją zważą, zmierzą itp. W domu jest odważna hehe i mówi " Jujcia powie pani, Jujcia chcie do pani" ale czy coś powie tego niestety nie mogę być pewna
marzenkag
moja na bilansie tez nie chciala pokazac czesci ciala.na pytanie lekarki:gdzie masz ucho? odpowiedziala: nie mam...pozniej nie chciala nic powiedziec a lekarka zapytala mnie co umie i wpisala w karcie wierzac mi na slowo.nawet obecnosc taty moze nie pomoc.jak nie bedzie chciala nic nie powie.
BARTEK
nie martw się na pewno tak żle nie będzie ,pewnie że razem z tato może być śmielsza .Zobaczysz że Julcia jutro będzie ładnie odpowiadać ,ja też się martwiłam a wszystko poszło dobrze .(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)
Matina
Edytka85 nie martw się na zapas, a lekarze chyba wiedzą, że dwulatko potrafią być nieśmiałe prawda? My byłyśmy 2 tygodnie temu na bilansie. Nasz lekarz nie kazał jej nic pokazać, nwet jedego pytania jej nie zadał. Zapytał mnie czy mówi, jakie zdania buduje i wpisał to co ja powiedziałam. Zważył, zmierzył, zbadał i po bilansie. Tylko spokojnie będzie ok!
Edytka85
Dzięki dziewczyny trochę mnie uspokoiłyście (kwiatek)
myszka838383
mój Adaś przy obcych tez jest nieśmiały...i na bilansie zapytany ''gdzie masz uszko??'' spuścił wzrok i nie chciał powiedzieć :D Pani powtarzała to pytanie kilka razy i nic..w końcu ja się zapytałam i pokazał :D tak się rozkręcił że pokazywał i nazywał wszystkie części ciała..nawet ''jaja'' (grins)(grins) na końcu powiedział niepytany...Jestem Adaś mam dwa latka (grins)
jola75
u nas na bilansie 2 latka to wlasciwie pediatra o wszystko pytal nas rodzicow co dziecko umie a czego nie.Wiadomo,ze rozne sa dzieci,niesmiale czy wrecz rozgadane a chodzi tylko o ta czy rozwijaja sie dobrze. Pediatrze w przeciagu 15min trudno to stwierdzic,wiec to oczywiste ,ze jesli jest cos nie tak to pierwsi zauwazaja to rodzice.
Anna81
nie przejmuj się to ciebie pytają co dziecko umie a potem lekarz przynajmniej u mojej pytał czy umie i ona pokazała ale ja ja pytałam a potem sam poszła do doktora i mówiła do niego żeby ja badał więc może twoja mała tez się odważy bo tak jak Jola75 pisze to my rodzice obserwujemy dziecko i na podstawie tego co my mu powiemy jest robiony ten bilans
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.