Menu

Bilans dwulatka

Mamy, jak tam po bilansie dwulatka, wszystko w porządku, czy robiłyście tylko to badanie dziecku w wieku dwóch lat, czy jeszcze jakieś inne?

Asiek30
 850  23

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Opieka nad dzieckiem bilans dwulatka

Odpowiedzi

Beatka2010
Bilans dwulatka wyszedł u Viki ok.Teraz 29 sierpnia ma bilans 4 latka :-)
Beki
Nie robiłam żadnego bilansu, ani 2 latka ani 4 latka.
irekzboralski
robiliśmy bilans 2 i 4 latka, wszystko było dobrze
lola86
My byliśmy na bilansie 2 latka .Dla mnie to było czysto na odczep się . Nikt o nic nie spytał nawet nie spróbował pytać mojego dziecka . Na wszystkie pytania odpowiedziałam ja . Przecież mogłam sobie podkoloryzować żeby nie być w tyle , co zauważyłam że często mamy robią . A co to da taki bilans .Sprawdzenie czy dziecko dobrze się rozwija , każde dziecko rozwija się swoim tempem . Gdyby mama była by czymś zaniepokojona . To poszła by od razu do specjalisty . A nie czekała np. pół roku na bilans 2 latka
kama86
My robilismy na 2 latka -4latka wszystko bylo w pozadku a w tym roku na 6 lat mamy zrobic
kama86
lola86@-nie rozumiem w takim razie po co chodzic na bilanse skoro mamuski koloryzuja...chyba po to idziemy aby sprawdzic czy wszystko jest dobrze a nie oklamywac same siebie...A z tego co pamietam to lekarz sprawdza wzrok,uzebienie,mowe wazy mierzy wiec nie wiem co tu mozna sklamac...
Beki
pingwinek, zauważyłam, że Ty akurat mało rzeczy rozumiesz..
lola86
@kama u nas nic nie sprawdzał . Ja tylko w rejestracji odpowiedziałam na pytania i to wszystko . Nawet gabinetu z lekarzem nie widziałam . Więc za następny podziękowałam .
tlolek
u Synka bilans dwulatka wyglądał następująco:
Lekarz sprawdził czy jąderka zeszły,waga, wzrost czy dziecko chodzi, osłuchał, sprawdził paszczę i stan uzębienia i przeprowadził wywiad co do rozwoju i zachowania dziecka.
Bilans czterolatka wyglądał podobnie jedynie co to miał jeszcze "sprawdzany" wzrok (czytanie z tablicy)
U Córki lekarka kazała się J. przejść po gabinecie żeby sprawdzić czy nóżek nie koślawi, uzębienie, waga, wzrost, zapytała się czy dziecko słyszy i w zasadzie tyle

Dodatkowych badań nie robiłam żadnych. Nie dostrzegam niepokojących sygnałów więc nie widzę potrzeby.
Beki
Jesteś urodzonym psychologiem - rozgryzłaś mnie!
Beki
W jakim celu miałbym odbyć wizytę u psychologa? Po to żeby mi wytłumaczył pozytywy szczepień? Czy bilansów?
lola86
@pingwinek24 odkąd ty się pojawiłaś na portalu . Zawsze są kłótnie . To ty podważasz każdą odpowiedz wiesz najlepiej i krytykujesz . A myślałam że każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie .
lola86
Najpierw krytykujesz a potem masz jeszcze pretensje . Że ktoś cię atakuje pierwszy . Na coś takiego jest prosa nazwa głupota .
Beki
Odpowiedz mi na pytanie, po co miałabym się udać do psychologa.. jak nie po to co napisałam wyżej.
Beki
Mało tego, żeby podważyć czyjąś odpowiedź trzeba mieć argumenty, umieć je przedstawić.. a Ty.. niestety, jak widać. Coś próbujesz, zaczynasz, a wychodzi jak zwykle.
Beki
pingwinek24 napisała:
córce robiłam bilans 2 latka potem 4 latka a potem jak szła do szkoły podstawowej i wszystko było ok teraz we wrześniu czeka mnie bilans 2 latka synka i na pewno go zrobię nie rozumiem jak można nie sprawdzić jak rozwija się dziecko i czy wszystko jest w porządku
Beki
Nie napisałam, że Ty KRYTYKUJESZ... ale kiedyś już napisałam w stosunku do Ciebie, "uderz w stół" itp.
jola8443
u syna bilans wyszedł ok.we wrześniu idę z córką.
Beatka2010
U nas na bilansie 4 latka też pediatra zbadała Viki pod wieloma kątami także bilans był przydatny uważam a co do pingwinka24 to uważam że dziewczyna faktycznie wyraziła tylko swoje zdanie że nie rozumie jak można nie sprawdzić jak się dziecko rozwija.To jej opinia a Beki zareagowałaś jakby Cię to uraziło i naskoczyłaś na nią.To tak tylko żeby pokazać Wam jak ja to widze
sheryl
U nas też ten bilans był o kant d...potłuc. Pielęgniarka zadała kilka pytań: czy mówi, czy pyta, czy robi coś tam... zmierzyła, zważyła, zapisała w kartach i finito. Lekarka obejrzała i do widzenia. Nic znaczącego ten bilans nie wnosi, odnotują sobie tam panie kilka informacji w karcie i już. A jak coś się dzieje nie tak, to jestem w stanie to zauważyć na bieżąco i idę do specjalisty nie czekając na bilans. Jeszcze nigdy na bilansie mi pani doktor Ameryki nie odkryła;) Raz, że wszystkie wątpliwości dotyczące rozwoju zauważam ja-mama obserwując dziecko na co dzień, a dwa, że podczas 10-minutowej wizyty pani doktor dokładnie rozwoju nie jest w stanie ocenić. Tak więc nie jest to jakieś wielkiej wagi wydarzenie.
A odpowiadając na pytanie Asiek30: Na wszelkie dodatkowe badania powinien skierować pediatra właśnie podczas bilansu (jeżeli coś go zaniepokoi oczywiscie).
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.