Menu

Biologiczny ojciec, a ojciec wychowywujący dziecko

Witam,
Mam jedno maleńkie pytanie-czy dziecko którejś z was jest wychowywane przez nie biologicznego ojca?Co na to prawdziwy "tatuś" dziecka?


Zastanawia mnie to bo sama jestem w podobnej sytuacji i obawiam się, że któregoś dnia,bądź też po porodzie może mu się przypomnieć -o jednak mam syna :/

aknyzeins
 1441  16

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża Wychowanie rodzice biologiczny ojciec dziecko

Odpowiedzi

Kubusiowa
ja nie jestem w takiej sytuacji ale moja mam była... nie żyje z ojcem ale tata z nami mieszkał dopóki nie wyjechał a jak przyjeżdża to tez mieszka z nami, moja mam ma córkę z innym mężczyzna ale jakoś tak to jest ze mój ojciec zawsze traktował ja jak własne dziecko, jak był w kraju i jak wyjechał, nawet czasem lepiej od nas ja traktował... jest najmłodsza i jest jego pupilka, zawsze dawał jej wszystko, kochał i był jak ojciec nawet mimo to że z naszą matka nie żyją ze sobą, natomiast biologiczny ojciec mojej siostry który mieszka parę ulic dalej nie odwiedza jej, nie zajmuje się , płaci dwieście złotych alimentów zasadzonych po jej urodzeniu, czasem siostra go odwiedza ale on przez dwanaście lat pofatygował się kilka razy, mamę zostawił jak była w ciąży mimo ze wcześniej wszystko było ok a siostra jest dla niego jak obca osoba on dla niej zresztą też...
aknyzeins
Z jednej strony się cieszę, bo biore ślub z chłopakiem, który zaakceptował dziecko i chce mu stworzyć rodzinę,dba o mnie i że tak określe ma świra na punkcie synka. Jednak sprawa z biologicznym ojcem mnie nie pokoi-mianowicie,że sobie przypomni i zrujnuje mi wszystko co zbudowałam,chodź mnie i dziecka nie chciał.Był moment ciszy lecz ostatnio na nowo odzywa się do mojej przyjaciółki i pyta co u mnie,a mnie to drażni wręcz bo co o nim "zapomnę" to mu się przypomni i nie chciałbym by całe życie tak wyglądało:(
Kubusiowa
wiesz nie martw się na zapas, wiem ze może myślisz że łatwo mi mówić ale w końcu teraz ty i mały jesteście najważniejsi(kwiatek) twój obecny partner na pewno ci pomoże i będzie cie wspierał co by się nie działo a były skoro zachował się jak się zachował to nie powinien się wtrącać, ewentualnie masz jeszcze pole manewru na stronie prawnej gdzie sad ureguluje sprawy miedzy wami... najważniejsze że budujesz sobie nowe życie, jesteś szczęśliwa, masz kogoś kto kocha ciebie i twoje dzieciątko, jeśli będziecie ze sobą szczerzy, będziecie wspierać się nawzajem i kochać to były nic wam nie zepsuje(kwiatek)(kwiatek)
Zana
ja mam syna ze związku małżeńskiego ... obecnie wychowuję Go z obecnym partnerem,syn mówi do obu - TATA z tym że jakoś tak naturalnie mu przyszło przed ojcem mówić o Tomku po imieniu i przed Tomkiem o ojcu po imieniu ... jak się spytałam dlaczego to powiedział ..że jak by powiedział Tata na Tomka przy ojcu to było by ojcu przykro i odwrotnie (krejzolka) ....
ojciec pogodził sie z tym całkowicie ... tylko ja mam taką sytuację że mam z nim bardzo dobre stosunki ..
mycha2706
Mój R. wychowuje? Alicje,która jest z poprzedniego małżeństwa,ale z biologicznym ojcem ma rewelacyjny kontakt i często się spotykają.
Na poczatku zanim mięliśmy synów R.chciał ustawiac Ale, "wychowywać"- to mi się nie spodobało,miał chore metody wychowawcze przejęte z domu i chciał to wprowadzić w życie mojej rozpieszczonej córeczki...
Teraz odpuścił i traktuje Ale po koleżeńsku,wie że nigdy nie zastapi Jej ojca. A Ala na obu mówi tata...z tym,że jak Grzegorz przychodzi po Nia do nas to na R mówi Rafał,żeby prawdziwemu tatusiowi nie było przykro...
aknyzeins
Sama z obecnym partnerem zadecydowałam,że to dziecko zdecyduje czy będzie chciało mieć kontakt z ojcem.Bo skoro on nawet nie zapyta się mnie czy wszystko w porządku jak się czuję i czy może jakoś pomóc świadczy o jego podejściu do tej sprawy.Jedyne co robi to wypytuje moją przyjaciółkę,chwali się nową kobietą,która podobno wie o całej sytuacji(dziwne bo nawet rodzicom nie powiedział a mnie samej zagroził,że jak powiem to mi dziecko odbierze) i przejeżdża obok mego domu. Wiem,że robi to celowo bym o nim myślała ale w tym momencie kieruje się dobrem dziecka i nie myślę i swoich uczuciach.Jedyne co mnie lęka to to że jak już podrośnie będzie chciał ingerować w życie dziecka.
Zana
geodonna69 identycznie jak Ty ...najpierw prowadziłam wojnę że nie chciałam żeby sie widywał wogóle ... emocje opadły,i po dłuuuugich wiecznych bojach dojrzeliśmy do porozumienia ..teraz bierze Go nawet na weekend czasem i jest ogólna sielanka po rozwodowa ... potrafimy pogadać przez tel gg i sie nie pozabijać ... przekazanie Szymka od ojca biologicznego do obecnego partnera i odwrotnie też przebiega płynnie bez komplikacji...a dziecko ma w sumie na telefon,dzwoni czy mógłby Go wziąć ...najczęściej 2-3 dni wcześniej ..oczywiście jeśli nie miałam wcześniejszych planów
aknyzeins
Dziecko się jeszcze nie urodziło. Więc w świetle prawa nic nie zrobie. Jednak po ślubie z obecnym partnerem,który wyciagnął do mnie rękę synek będzie miał jego nazwisko,a z tego co mi radca mówił zmniejszy to owiele prawa biologicznego ojca. On nie zaproponował nawet pomocy ze strony finansowej-ma po prostu to gdzieś.Podczasanszej ostatniej rozmowy-miesiąc temu stwierdził ,że ma nadzieję że jest to nasze ostatnie spotkanie w zyciu i że jeśli podejme jakies kroki by jego rodzice się dowiedzieli to zrobi wszytsko by zabrać mi dziecko.
aknyzeins
Ja osobiście nie chce mieć z nim żadnego kontaktu-jetsem nawet w stanie zrezygnowac z alimentów,by po prostu nie miał prawa do dziecka. Po tym wszytskim nie ufam mu i nie wyobrażam sobie bym mogła oddac dizecko pod jego opiekę.
ulenka091987
te sprawy nie są i nigdy nie będą łatwe, mam syna z poprzedniego związku, ale jego biologiczny ojciec wogóle się nim nie interesuje, ma inną dziewczynę, drugiego syna z nią wychowuje, ja to się bardziej obawiam tego, że kiedyś będę musiała powiedzieć mojemu synkowi prawdę, że ma jeszcze jednego "tatę" który go nie chciał, boje się tego dnia ale wiem, że kiedyś będzie musiał nastąpić, a jeśli w USC podasz że ojciec jest nieznany lub, że ojcem dziecka jest ktoś inny, to jak biologiczny ojciec sobie wspomni to może wnieść do prokuratury sprawę, że poświadczyłaś nieprawdę przed urzędnikiem państwowym, wiem, bo znam osobę która taki wniosek pisała, gdyż dziewczyna nie chciała, aby wychowywał z nią dziecko, a on bardzo chciał tego dziecka
beatka7623
No masz w sumie problem on by musiał zrzec się praw do dziecka aby teraźniejszy Twój partner go przysposobił ....
Ja bym jednak draniowi nie popuściła i podała go o alimenty i żeby poniósł koszta Fakt że to wiąże się z notoryczną wojną Ale ja to ja

Jeżeli nie chcesz jednak mieć nic wspólnego z tym draniem To musisz z nim załatwić aby się zrzekł tego ojcostwa Bo inaczej nic nie załatwisz

Ja również mam córkę z poprzedniego małżeństwa ale u nas wszystko jest na stopie koleżeńskiej Ponieważ mój eks wie że zaczynając ze mną rozpęta prawdziwą wojnę Więc woli ugodowo (kciuki)
beatka7623
A co do odebrania dziecka To on sobie może ale w nosie podłubać... Nie interesuje go w ogóle dziecko które ma się narodzić Więc masz wszystko wygrane Wystarczy tylko świadków mieć i już
beatka7623
A wiesz co w sumie twój chłopak mógł by dać nazwisko dziecku Bez niczego Gdybyście się pobrali przed jego narodzinami Wtedy automatycznie jest zapisywane nazwisko ojca dziecka czyli męża matki Wtedy ojciec biologiczny w ciagu 6 m-cy od narodzin musiał by wystąpić o ustalenie ojcostwa Ab wątpię by to zrobił :)

Czyli bierzcie ślub jak najszybciej
(kciuki)(kciuki)
aknyzeins
Wiem dlatego ślubujemy już w sobotę. Dziękuje Bogu ,że zesłał mi takiego mężczyzne jak Adaś:)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.