Menu

błagam o pomoc

witam nie jestem tu nowa tylko mam nowy prfil aby jesli mam naprawde powazne pytania wole pisac na innym dlatego ze mam na swoim starym profilu znajome z miejscowosci a nie chce aby wszystkiego wiedzialy o mnie.wracajac do pytania kochane prosze o pomoc....mam problem z mezem mialam dzis okazje poszperac w kompie bo go nie ma i znalazlam z w nim dziwne rzeczy otorz jestem bardzo przerazona poniewaz wiem ze on ma problemy ale nie wiedzialam ze az tak matko boska jak ja czytalam ze on meile wysylal do prezydenta kraju miasta z jaka kolwiek pomoca to az mi dech zaparlo.powiem tak wiem ze mial okrop[ne dziecinstwo i to sie odbija po latach ja wiedzialam o tym ale myslalam ze majac rodzine mamy corke 2lata i 2 w drodze to gdybym wiedzioala w zyciu bym z nim nie byla.z tego co czytam jest bardzo psychicznie chory.on 2 lata ponad nie pracuje wiem pewnie co teraz o mnie myslicie ale tego nie idzie opisac czemu to ciagne ale sama doszlam do wniosku ze to z litosci bo ogolnie nie jest zly nie zneca sie na demna ja go gonie do pracy ale to nic nie daje a terqaz jak znalazlam te meile to masakra pisze w nich ze a corke ale go nic nie cieszy ze wie ze jest powaznie psychicznie chory ze jakas depresja dwu biegunowa ma co chwile mysli samobojcze ze do pracy nie idzie nie to ze mu sie nie xchce trytlko ze nie potrafi......on naprawde potrzebuje pomocy!!!!!!ja wam zaraz skopiuje troche meila i same zobaczycie co takze wyslal do psychiatry internetowego tylko mu nie odp bo musi zapl.100zl za pomoc...nie wie co robic pomozcie mi bo widze ze ja sobie nie poradze bo juz z nim przeszlam szpitale psychiatryczne bo 2 razy go uchronilam przed samobojstwem ale ja jestem zbyt mloda zeby to przechodzic nie wiem co robic chce odejsc ale wiem ze zostanie on sam bo rodzicow nie ma tylko nas i bede miec go na sumieniu....na leczenie tez go nie uie wyslac bo mowi ze u nikt nie pomoze bo on jest inny...co robic gdzie szukac pomocy sorki ze czasem bez sensu napisalam ale sie spiesze zeby nie wszedl jak cos i bede miala mozliwosc bede odpisywac dziekuje wam

mamusia116
 1677  42

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża Zdrowie czemu jest takie zycie

Odpowiedzi

mamusia116
dzien dobry.dwa lata temu byłem u pana.Szczerze mówiąc nie wiem od czego zacząć ,ponieważ w 28 latach od kąd żyje nie mówiłem nikowu nic szczególnego o swym życiu.Do pana też jakoś jest mi ciężko sie wybrać,ponieważ niewiem od czego zaczac z panem rozmowe.Pragne też napisać-pragne to złe słowo, jestem bardzo poważnie chory wiem to po sobie,moim zdaniem jest to cieżka lub dwubiegunowa depresja -chociaż chciałbym zeby tylko to mi toważyszyło mam wiecej problemów ze soba,tak jak pisałem wczesniej nie wiem od czego zaczac....nawet rozmowa jest dla mnie poważnym trudem....od 2 lat nie pracuje,nie dlatego ze jestem lebrem czy coś tam......to jest silniejsze ode mnie...nie mam rodziców ,mieszkam z zona i z dzieckiem(drugie w drodze) oprucz problemów ze soba sa problemy finansowe i TP.zRESZTA CAŁE ŻYCIE TAK MIAŁEM ,GDYBY NIE MOPS ............... BARDZO CZESTO MAM MYŚLI SAOBÓJCZE ,powiedzmy w tygodniu koło 10....chociaż rodzice juz nie żyja też dziennie ich widze,przynajmniej ojca czesto....przykład ogladam telewizor ktoś z podobnymi włosami lub wysokiego wzrostu siue ukaże.......widze go (ojca) to co napisałem jest tylko 1 % procencikiem mego życia....daremnego życia ,nigdy nie powiedziałem mama, tata....niewiem co to znaczy miec dobre dziecinstwo ,troszke poukładane życie a coi najwazniejsze miec start w tym życiu.od wszystkich których znam sie różnie i to w kazdym stopniu ....nie gadałem z nikim ze znajomych od pona 2 miesiecy..poprostu mam dosc ich życia i tej mętnej gadki........ten to ten tamto ,wszyscy wiedza najlepiej i każdy ma najgorzej i wiele innych, a co jest dla nich najważniejsze ..
mamusia116
Dzien dobry .Niewiem od czego zaczac......może od...miałem bardzo cizekie zycie od narodzin do dnia dzisiejszego (28 lat) nie jestem rozmowna osoba ,teraz nawet nie umie sie skupic i pomyslic co napisac.Już nie mam rodziców.MAM dziecko 2 lata drugie w drodze..ale tak poważnie to nie chce mi sie życ kmam bardzo ciezka depresje ,ale wydaje mi sie ze to cos wiecej a nawet pare groznych chorób w sobie mam,od dwuch lat nie pracuje,strasznie mnie to boli ale to jest silniejsze ode mnie ,to znaczy toi ze tak musi byc niema kto i pomuc. kazdy mnie ma za taka osobe w których sie otacza wiec jest mi ciezko...niewiem co ,mam napisac a tematów jest tyle ze mógbym ksiazke napisać ,ale nawet nie umie sie skupic i pomyslec......kazdy dzien to udreka w miesiacu ze 40 myśli samobójczych, wiem ze już jest cieniutka linia tej powiedzmy drogi do nieba.28 ciezkich lat robi swoje .mieszkamy z we 3 ja dziecko ,ona tez nie ma zadnej pomocy ,tak wiec jestesmy zdani na siebie,ja mam komornika porażla..prosze o pooc ja znowu pisze rzeczy które sa powiedzmy 2 p[lanowe mam o wiele wieksze problemy.......od czego mam zaczac aby miec lepsze zycie...???.. lecz wiem ze tak nigdy nie bedzie......................
mamusia116
to sa jego tylko 2 meile
mamusia116
ciniusia ale nie idzie byly interwencje z miasta po przez jego meil przejeli sie tym bo te mysli byla opieka kazala mu isc na leczenie ale widze ze sie nie wybiera
Maffi
nie wiele zrozumiałam z tego co jest tutaj napisane, ale jak jest próba samobójcza to jako żona masz prawo wezwać karetkę, albo zawieźć go do szpitala psychiatrycznego czy tam na oddział psychiatryczny i mają obowiązek go przyjąć! i nie musi on na to wyrażać zgody, bo w tej chwili jest traktowany jako niepoczytalny. A na oddziale to już go zostawią na ile trzeba i zrobią porządek.
jolla30
na leczenie psychiatryczne czym prędzej!! tragedia jakas moze z tego wyniknac jakaś. takie rzeczy to nie żart na prawd,nie ma co sie wstydzic tak samo jak choruje ciało tak samo moze chorowac dusza,pomóż mu. zaprowadz go do psychiatry.
Beki
Dokładnie! Ty Go nie wysyłaj tylko z Nim idź... wspieraj, pomagaj, w końcu to Twój mąż!!
Ty też jakaś dziwna jesteś!
mamusia116
maffi w zeszlym roku byla podobna sytuacja wiedzialam ze szykuje sie cos nie tak zegnal sie z nami wygladal tragicznie to nie ten facet dzwonilam po policje przyjechali oni wezwali karetke i go abrali po 3 dniach go wypuscili bo stwierdzili ze jest zdrowy a dlatego bo z nikim nie rozmawial byl w sobie zamkniety i w tym stanie go dali do domu powiedzieli ze nie beda go trzymac bo nie ma po co dla mnie to byl szok tym bardziej ze powinni sie bardzie zainteresowac jesli nie mieli z nim kontaktu ....wiem dziewczyny ze to jest dziwne to co pisze ale taka jest prawda mi sie on wydaje super chlopakiem na codzien jest normalny ale teraz wiem ze tak juz nie jest teraz to mi i dziwnie bedzie z nim rozmawiac bo wiem ze jak cos powiem wydre sie na niego to tylko pogorsze jego stan...i tu wlasnie jest to najgorsze strach powiedziec komus cos bo cos zrobi...
mamusia116
dziewczyny w zeszlym roku z nim bylo dziwnie tak jak pisalam wzywalam policje ale nim do tego doszlo szukalam pomocy byla u jego lekarza co wczesniej sie leczyl owilam co sie z nim dzieje to mnie wysmial powiedzial ze za mlody jest na takie cos bylam u innego zapisalam go ale do wizyty nie doszlo bo nie poszedl ze mna
mamusia116
beki i nie dziwna jestem bo nie wiesz napewno co to jest za zycie z takimi ludzmi
monique25
cinusia dobrze napisała idz z nim jak najprędzej do lekarza albo do jakiejś poradni ... Boże młody chłopak i brak chęci do życia :(
monique25
cinusia dobrze napisała idz z nim jak najprędzej do lekarza albo do jakiejś poradni ... Boże młody chłopak i brak chęci do życia :(
mamusia116
a wiecie ile kosztuje wizyta domowa lekasrza psychaitrty
Beki
Dobra, dobra, swój Krzyż też noszę.
Słuchaj, skoro to trwa tak długo, to musisz pójść po pomoc do kogoś z Twojej okolicy.. do wszystkich po kolei pukaj, masz dziecko, drugie w drodze (z Nim??????) Dojdzie do tragedii...prędzej czy później... nie ma czasu na gadanie.
MaLaCzarna
Musicie razem zacząć terapię ! Nie on sam! Ty z Nim idź! Poszperaj w necie i znajdź psychiatrę , umów się na wizytę i to jak najszybciej !
Wydaję mi się że Twój mąż musi brać leki, bo depresję się leczy lekami! Nikt sam z tego cholerstwa nie wylezie , tak jak piszę dobry psycholog- psychiatra i do tego leki! Dużo z Nim rozmawiaj , wyciągaj z Niego wszystko , co go boli!
Depresja dwubiegunowa to jest coś na zasadzie błędnego koła , jeśli nawet stan chorego się na trochę poprawi to i tak depresja wraca nawet z większą siłą. Dlatego ważna jest pomoc kogoś z zewnątrz , Ty możesz go tylko wspierać , ale pomóc musi ktoś kompetentny !
Beki
Jaka kuźwa domowa wizyta lekarza psychiatry? Jak Ty to sobie wyobrażasz? Przyjedzie i co da mu prozak?
mamusia116
beki opiekunka z opsu mi to doradzila jezeli nie idzie go wziasc to sprobowac wizyty prywatnej oni mi zaplaca tylko usze swistek potem wziasc
Beki
Czemu Tobie nic nie powiedział??? I czemu grzebałaś w komputerze jak On wyszedł?
Beki
No to w czym problem? Po co pytasz ile to kosztuje?
koza54
To, że dziewczyna znalazła się w bardzo trudnej sytuacji i szuka jakiś porad, pomocy to znaczy, że jest dziwna? To Ty @beki jesteś dziwna, że nie potrafisz tego zrozumieć :/

A co do pytania to tak jak @cinusia napisała, musisz iść z nim do lekarza i powiedzieć mu, że pomożesz mu jak tylko się da.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.