Menu

...bo żyć to znaczy nie tylko oddychać...

Napiszcie kochane ,czy według Was wystarczającą przyczyną do rozwodu jest to że sie po prostu nawet nie lubi swojego męza ? Takie wyjaśnienie podała na pozwie moja koleżanka(grins) Kurcze zaskoczyła tym wiele osób a juz swoja rodzinę to zupełnie...Z drugiej strony jestem pełna podziwu...a co Wy o tym myślicie???

JUSTYLKA
 875  24

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina rozwód

Odpowiedzi

pscolka1987
(krejzolka)(krejzolka)(krejzolka) to po co wychodzic za maz (zla)(zla) powiem tak dla mnie to (smiech)(smiech)(smiech)
krasna1
Cholercia ja nie chciałabym takich słów usłyszeć na rozprawie rozwodowej,
byłaby to dla mnie osobista porażka i coś żenującego.
JUSTYLKA
...kurcze ja wiem że sytuacja trudna ale uśmiałam się ,tą bezpośrednoscią(grins) ciekawe co na takie uzasadnienie powie Sąd?
JUSTYLKA
nie mają dzieci ,są razem 4 lata ...no pewnie jak wychodziła za niego to była i milośc i zachwyt...a teraz klapa Chociaż nie wiem czy stać by mnie było na taki krok...
krasna1
Justylko może i dobrze,że nie mają dzieci
nikordia
a ja rozumiem koleżankę.
byłam z facetem 3,5roku ,byliśmy zareczeni.wszyscy planowali nam długie szczęśliwe życie az któregoś dnia zdałm sobie zprawę ,że ja już nie kocham tego faceta, a nawet nie lubie.
wcześniej dałbym się za niego pokroić a w tym momencie wiedziałam że to nie ma dalej sensu i zerwałam zaręczyny.
i wiem ze można kogoś przestac kochać ,a nawet nie lubić.
pewnie to nie była prawdziwa miłosc powiecie.
ale na poczotku (rok,dwa)zabiłabym chyba wzrokiem kogoś kto by chociaż zasugerował że się nie kochamy.
nikordia
sorry za błędy (piszę z kanapką w ręce)(smiech)
JUSTYLKA
ja tam myślę krasna że jak by mięli to też lepiej mieć szczęśliwą mamę i osobno mieszkających rodziców niż znudzoną życiem i męzem marudzącą mamę...
krasna1
to fakt
JUSTYLKA
nikordia to podziwiam ,(klaszcze)
antenkarad
Orginalne wyjaśnienie i szczere
Justyna100
Wielki szcunek dla twojej koleżanki uważam że jest to wystarczający powód do rozwodu, jak można mówić o wspólnym życiu jeśli nawet kogoś nie lubie a o miłości to już wtedy wogóle nie ma co mówić a wiadomo bez tego nie ma rodziny.
sandrii
Ja ją rozumiem.
podobno do 2 latach zwiazku jest jeszcze ten szal i chemiczne zauroczenie feromonami a pozniej szal opada i zostaje miłośćale oparta bardziej na przyjaźni niż na wielkim uczuciu. a gdy ten szał cemiczny opadł to okazało się że to obcy sobie ludzie i napewno nie mogli zniesc swoich wad i przyzwyczajen
joana1983
Koleżanka przynajmniej w tym pozwie jest szczera, pytanie kiedy przestała go lubić... A jeśli dawno to czemu nadal z nim była...
Jestem z moim mężem 4 lata (rok po ślubie) i mam nadzieję ,że nigdy nie dojdzie do takiej sytuacji...
Lexi
(klaszcze)(klaszcze) za szczerosc !!! Nie mozna spedzic zycia z kims kogo sie nie lubi (nigdy)(nigdy)(nigdy) Mozna kogos nie kochac, ale go lubic, mozna byc przyjaciolmi, wtedy jest latwiej ... ale budzic sie co rano u boku czlowieka, ktorego nie lubie i mnie wkurza sam jego widok.. zrobilabym to samo (grins)(grins)(grins)
JUSTYLKA
Lexi ale ile kobiet nie stac na ten krok nawet w o wiele gorszych sytuacjach...ja też mam dla niej wiele szacunku bo moze oboje poukładają sobie jeszcze fajnie swoje życie...
mycha2706
A ja swojego meza zaczęłam lubic po rozwodzie własnie(krejzolka)(krejzolka)(krejzolka)
moput
Ja mam gorzej, bo nie lubię swojej matki a z nią się rozwieść nie da ;) i muszę z nią mieszkać do końca... A męża lubię :))
Zana
baaardzo dobry powód .... szkoda że nie wykorzystałam go przy swojej sprawie rozwodowaej (grins)(grins)(grins)(grins)
ziomekmagda6
czesc. podziwiam ta kobiete ja tez zaczynam nielubiec mego meza i jeszcze sie boje zrobic taki krok.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.