Menu

BÓJKI W SZKOLE

Problem dotyczy mojego starszego syna, wiekszośc znajomych mam na tym portalu wie ze moje dziecko urodziło sie z zajęczą wargą i rozszczepem wyrostka zębodołowego.Syn nosi aparat ortodontyczny.Ma w klasie kolege który nieustannie obrzuca go epitetami typu "zębol,zębacz 'i takie tam.Mój syn juz kilka razy po paru uwagach na zaczepki poprostu mu wlał.No i tak dzisiaj równiez się stalo,jutro mam sie stawic do wicedyrektora.Mam ochotę jej powiedziec że zamiast ze mna powinna przeprowadzic rozmowę z rodzicami tamtego gówniarza aby nauczyli go tego że za takie wyzwiska czekaja go konsekwencje...żeby nauczyli go równiez tego że nie kazdy rodzi sie ze sliczna buzia ..A co mnie jutro czeka??!!powiem Wam co,Pani dyrektor bedzie kazała cwiczyc z synem wewnetrzny spokój..Co Wy na ten temat uważacie??jak postepujecie gdy Waszemu dziecku staje na drodze jakis upierdliwiec uprzykrzajacy mu zycie??

co ma zrobic upokarzane przez kolege dziecko??

desdemonka
 1135  16

Znajdź pytania na ten sam temat:

szkoła dziecko

Odpowiedzi

rozowa82
oj piwem ci ze gotuje sie we mnaie jak tkie cos na swiecie dzieje....
dzieciaki potrafia byc tak perfidnie wredne ze samam bym im wlała...
a co do Twojej wizyty topowiediząłbym wicedyrektorce dokłądnie to co napisałaś, mało tego rodziców tamtego chłopaka tez postawiłabym do pionu...
niestety nie ma na to dobrego rozwiązania....
Zana
nie ma złotego środka ....ale wydaje mi się że w dzisiejszym okrutnym świecie szkolnym jestem chyba za oddaniem ...dzisiejsze szkoły to istne szkoły przetrwania ... teraz nie można liczyć ani na nauczycieli ani nawet na ochronę w szkole ....u nas ostatnio skopali pierwszoklasistę !!!!
babooshka
Ciężko jest takiemu dziecku ćwiczyć wew. spokój gdy nieustannie ktoś go obrzuca wyzwiskami. Ta dyrektorka to powinna wezwać tego prowodyra i przeprowadzić z nim poważną rozmowę, a co na te sytuację wychowawca?
Milki
a sama wybierz się z synem do rodziców tamtego chłystka i pogadaj z nimi przy dzieciach. powiedz ze jeśli się to nie zmieni to zgłosisz jego naganne zachowanie do dyrekcji szkoły.
desdemonka
wychowawca zakończył swoją prace z dziecmi na tym ze posłał mojego syna do dyrektorki...powiem Wam ze był taki czas w naszym zyciu ze bardzo naciskalismy syna na to aby właśnie odwrócił sie i poszedł...coś w stylu ustąp głupszemu,ale skończylo sie na tym ze ten gówniarz szedł za nim ze szkoły i obrzucał takimi epitetami..że mnie matce,bedąc świadkiem całej sytuacji poprostu było przykro na to patrzeć ..wtedy powiedziałam synowi zeby nie pozwolił sobie na takie traktowanie,ze nigdy nie bede go karała za fakt obrony swojej godności.No i niestety raz w miesiacu ten smarkacz dostaje w pape od Macka ,po czym biegnie na skarge
ADAMSKA98
wiesz z mojego syna też dziewczyny się ,smieja ze płacze a raczej płakał przezywali go pani owszem odrazu zaragowała ale jak przyszłam do szkoly po syna kazała mi z tymi dziewczynkami porozmawiac owszem porozmawiałam z nimi wobecnosci pani i od tamtej pory mam spokój ;

radze ci pogadac z tym uczniem i rodzicami ich
rozowa82
a dalczego nie zareagowałąś wtedy jak go przezywali??

a i nie daj sobie w szkole wmówic ze to wina Twojego syna bo przypuszczalnie tak będzie.....
ADAMSKA98
mojm zdaniem powina dyrektorka czy dyrektor wziąsc na rozmowe ciebie z synem i tamtego chlopca z rodzicami i wyjąsnic tą sprawe ,i wtedy zobaczysz który zawinił a zawinil na pewno tamten
desdemonka
rozowa82,nie moge reagowac widząc gdy ktos przezywa mojego 13 letniego syna bo wtedy wystawie go na dodatkowe pośmiewisko...
rozowa82
w sumei racja...
we mnie po prostu gotuje jak czytam co sie dzieje....
Zycze ci kochana powodzenia (prezent)
koza54
moim zdaniem zawsze najlepszym wyjściem było olać taką osobę. jak zauważy, że jego ofiara nic sobie z tego nie robi i nie daje się to w końcu da sobie spokój i zapomni.
Milki
wiecie co z mojego brata też w szkole sie smiali i on reagował właśnie bojką bo tak rodzice mówili nie pozwalaj sobie i raz w szale jednego złapał za szyje jak się bili i przydusił drugiego jak walnął w brzuch to wylądował z podejrzeniem pęknięcia śledziony. od tamtej pory rodzice nauczyli się rozmawiać z rodzicami tych dzieci które dokuczały i wszystko się skończyło dobrze. więc warto pogadać z rodzicami tego drugiego.
koza54
a co do wicedyrektorki to poprosiłabym ją też aby porozmawiała z rodzicami tamtego gnojka, niech swoje dziecko troche wyprostują.
Iwona1977
Desdemonka ,mam to samo z synem, w zerowce byl prawie jak ciapa,ale odkad kuleje na noge gowniarze mu dokuczaja na poczatku niereagowal ale z czasem to sie zmienilo zaczal im oddawac i zrobil sie niegrzeczny ,a kto byl wzywany do dyrektora ...JA. W koncu nie wytrzymalam i na najblizszej wywiadowce ,przy wszystkich rodzicach wprost powiedzialam mamusia tych gnojkow :co mysle i co zamierzam(ze zloze podanie do pedagoga szkolnego o psychiczne znecanie sie nad synem).... narazie syn ma spokoj i widac ze zachowanie sie poprawilo ,tyle ze matki omijaja mnie szerokim lukiem(grins) ale zwisa mi to,bo jeszcze troche a wyladowala bym z dzieckiem u psychologa dzieciecego
beatka7623
No moja córka ostatnio wylądowała u pedagoga za pobicie Gówniara od jakiegoś czasu jej ubliżała Więc córka nie wytrzymała i jej liścia sprzedała Byłam u pedagoga wyjaśnić tą sprawę ... Córka była przeprosić tą dziewczynę jak i mamę A ta po prostu zaczęła ją straszyć policją.. Nie widziała w ogóle winy swojej córki Mimo że jedno jak i drugie podchodzi pod ten sam art kk ..
Pani pedagog stwierdziła tylko jedno że widać z jakimi rodzicami ma się do czynienia po wysłuchani mnie ...
A mojej córce doradziła robić to w zaułku ..

W Twoim przypadku powiedziała bym wszystko na dywaniku Niech coś zrobią z tym dzieciakiem Nie można nikogo wyzywać nie ponosząc konsekwencji żadnych (zlosc)
beatka7623
A ja tam w ciemię bita nigdy nie byłam i tak samo bym załatwiła sprawę jak twój syn (kciuki)
A wracając do sprawy mojej córki Wychowawca też przyznał że jak by był na jej miejscu to dokładnie by tak zrobił jak ona (grins)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.