Menu

brać śłub czy nie

Pół roku temu mój chłopak obiecał mi że nie będzie pił alkoholu bo po nim po prostu głupieje a dzisiaj się opił w te sobotę mamy ślub nie wiem boję się że będzie jeszcze gorzej po ślubie a spodziewamy się drugiego dziecka proszę napiszcie mi co mam robić?

justyna1234
 997  25

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Partnerstwo i Rodzina ślub

Odpowiedzi

renata29
A jak Ci napiszemy żeby nie brać, to nie weźmiesz ?
justyna1234
właśnie się zastanawiam czy wezmę z nim ślub, po tym jak się dzisiaj zachował mam wątpliwości
MMama1975
Lepiej nie podejmować takiego ryzyka wg mnie. Tez wychowałam się jak Elfka w domu z tatusiem alkoholikiem, tez śp...Po co Ci taki facet? Chyba jako trzecie dziecko.
justyna1234
nie wiem co zrobię jutro z nim porozmawiam on po prostu nie morze pić alkoholu jak nie pije jest normalnym fajnym facet, będzie musiał wybrać alkohol albo rodzina nie chce wychowywać dzieci z alkoholikiem
amalka
A zanim zaszłaś w drugą ciążę to był abstynentem? Nie rozumiem kobiet co to same się w szambo pchają...
Osobiście nie piję alkoholu, wliczając piwo. Z małżonkiem jestem naście już lat. Pijanego widziałam go 3 razy. Z dzieciństwa doświadczenia oboje mamy, jakie mamy. Nic przyjemnego...

Nie możemy decydować za Ciebie. Nikt nie ma takiego prawa. To Twoje życie i Twoja sprawa na jaki tor je skierujesz. Ode mnie masz radę- uciekaj od pijaka ile sił w nogach. Nie funduj dzieciakom piekła.

Ps. Moja koleżanka zawsze stwierdzała- "D to się upija na wesoło. Śmieje się, wygłupia z dziećmi." Po kilku latach za dziećmi z nożem ganiał. Tak to się zwykle kończy.
justyna1234
nie był abstynentem ale napił się trochę od czasu do czasu i poszedł spać nie robił problemów a dzisiaj to była masakra chyba musiał nadrobić te pół roku które nie pił
amalka
Popytaj osób współuzależnionych (partnerek/ żon, partnerów/ mężów, dzieci...) jak się picie zaczęło. 99% albo zasypiało, albo upijało się "na wesoło". Zrób test- do białka jaja kurzego cyknij spirytusu. Taka sama papka robi się z mózgu, gdy pijesz alkohol. Z czasem KAŻDY robi się wulgarny, agresywny, niebezpieczny... Nie ma wyjątków. Jeśli Twój facet za kołnierz nie wylewa- marnie widzę takie małżeństwo.

Twoje wątpliwości są moim zdaniem znakiem i przejawem Twojego zdrowego rozsądku.

Jakąkolwiek decyzję podejmiesz- z całego serca życzę Ci jak najlepiej.
Beki
Ja swój odwołałam, właśnie z tego powodu.. z alkoholikiem nie ma żartów.
jagoda30
@beki, brawo za rozsądek i odwagę(klaszcze)(klaszcze)(klaszcze)
jagoda30
Ślub wziąć zdążysz zawsze,a wyplątać się z pochopnej decyzji jest ciężko.Facet może obiecywać przed ślubem gruszki na wierzbie,a jak będziesz miała obrączkę na palcu pokaże co potrafi.Czym jest pół roku bez picia w porównaniu do całego życia?
lola86
Alkohol to straszna rzecz . W wieku ok 10 lat miałam juz do kolan wstawiane blokady i rozgruchotane prawe kolano na amen .Powód bicie po kolanach pasem przez pare lat . Ok 13 roku życia wrzody na żołądku i nerwica . Non stop bicie awantury po nocach . Gdy ja wstawałam ok 7 rano do szkoły mój tata już trzeźwiał , a gdy wracała dochodził do siebie już 2 lub 3 raz . A mama nie chciała odejść bo jak by sobie poradziła( to jest współuzależnienie ). Mama pracowała na 2 etatach a ja pomagałam starszym ludziom w zamian za pieniądze pożywienie , bo nigdy nie było nas na nić stać tata przepijał wszystko co znalazł . Gdy przed własna komunia myłam okna i zostały mazy , tak długo tłuk mi głowa o te okno aż wybiłam szybę . Do teraz mam blizny na szyi . Innym razem dostałam z noża pod brodę , bo zrobiłam niedobre kanapki .Nie było dnia bez awantury . Mieliśmy starą szafę zamykaną od środka tam się chowałam przed oprawcą . Ale któregoś dnia o mało nie spłonełam żywcem w środku , chyba nie muszę pisać kto chciał mi w tym pomóc . Bo na kim miał się wyżyć skoro byłam w środku a mama w pracy . Po mimo że ćwiczyłam od podstawówki karate a później boks i powalałam na macie większych od siebie przeciwników . W domu nie umiałam się obronić , strach przed ojcem paraliżował mnie na całego . To było najgorsze 24 lat mojego życia jakie miałam koszmar pogarda bicie i ciągły strach o wszystko , smród alkoholu wymiocin i odchodów dziwki koledzy po fachu jak ich nazywałam . Znikanie niektórych mebli sprzętów i mojego komunijnego rowerka (stary używany ale dostałam byłam tak dumna że go mam ) gdzie to wszystko znikało , tam gdzie ktoś płacił za to grosze ale nie szkodzi bo nie było za co pić . Gdy przy składaniu życzeń urodzinowych tacie powiedziałam , a teraz niespodzianka zostaniesz dziadkiem (dodam że już byłam mężatką od paru lat ) . To były ostatnie słowa które pamiętałam obudziłam się za 3 dni szpitalu, połamane 4 żebra złamany obojczyk wybite 2 zęby silne stłuczenie oczodołu ogólne siniaki stłuczenia i wstrząs mózgu już nie byłam w ciąży . Uratował mnie tylko mój mąż z mamą , który wrócił z ciastem urodzinowym prędzej do domu . Gdy zobaczyłam na teście znów 2 kreski parę lat później, a od lekarza usłyszałam że to ostatnie dni mojego ojca (miał raka ) zamilkłam . Tata zmarł gdy byłam w połowie 6 miesiąca nigdy nie powiedziałam mu że jestem w ciąży, umarł nie wiedząc . To co opisuje to tylko maleńka część tego co działo się w moim rodzinnym domu . Decyzja należy do ciebie życzę powodzenia
jagoda30
Boże........
Nie nie Boże,jego wtedy nie było.
@lola jak Ty to wszystko wytrzymałaś....
jagoda30
Ja do mojego od kilku ładnych już lat mówię "ojciec" albo bezosobowo.Teraz jest prościej "dziadek".
Na "tatę" ten człowiek nie zasługuje...
amalka
@lola tak bardzo Ci współczuję i rozumiem... Kiedyś też tu o swoich przejściach pisałam. Popłakałam się czytając Twoją wypowiedź (placze)(placze)(placze)

@Justyno naprawdę chcesz zafundować dzieciom podobne wspomnienia?
lola86
@ Elfki rozumie cię bo często słyszałam jeszcze w szkole nie siedź z nią skoro nie pije to kapuje . Ty nie pijesz nie palisz jak ty żyjesz po co tak żyć . Często jestem wyśmiewana z tego powodu ale nie mam zamiaru nikomu się tłumaczyć czemu tak jest . Nawet rodzina często mi mówi przecież jeden drink kieliszek cię nie zabije . A ja czuje otwieraną butelkę czy piwo z kilometra , nawet przez telefon wyczuje alkohol . Mam nadzieję że nigdy nie sięgnę po dno zwane alkoholem .
czekoladka22
Ja ci odradzam brać ślub z tym człowiekiem . Ja mam takiego teścia do puki chodził do pracy było wszystko ok ale jak już raz wypił to pił przez dwa tygodnie non stop bił teściową gwałcił itd uciekała z domu żeby ich nie zabił doprowadzał się do takiego stanu i dalej tak jest jak pracuje jest wszystko ok jak ma taki że tak powiem smak na alkohol i dzień dziecka się kończy musimy siedzieć pozamykani w własnym domu ! zaczyna się wynoszenie z domu i jak już jest tak źle że nie ma co pić to raz nam sie włamał i wypił wszystkie perfumy wszystkie alkohole nam wypił wszystko co było pochowane tak że wylądował już parę razy na detoksie ja musiałam w aucie czekać ciężarna bo mężowi groził że go zabije musieliśmy na policję czekać aż go wyniosą ale co z tego jak oni go nie wypuszczają jak wytrzeźwieje tylko jak jest sie kończy zmiana przeważnie to jak go brali wieczorem to rano o 5 już go puszczali i znowu przychodził narąbany i dalej pił i scal rzygał wszędzie szkoda życia na takiego alkoholika !
vader
STRASZNE TO JEST (placze) . ALE PRAWDA JEST TAKA ŻE ALKOHOLIK ZAWSZE BĘDZIE ALKOHOLIKIEM. NAWET JAK NIE PIJE. OSOBIŚCIE COŚ NA TEN TEMAT WIEM. A PRZY OKAZJI OKAZAŁO SIĘ ŻE JA NIE MIAŁAM TAK ŻLE W DOMU. SAMA TEŻ NIE JESTEM ŚWIĘTA. BO I ALKOHOL I JESZCZE GORSZA RZECZ BYŁA U MNIE. NIE CHCE PISAĆ CO BO MOŻE JUŻ SIĘ NIKT TU DO MNIE NIE ODEZWAĆ. WAŻNE ŻE SPOTKAŁAM NA MOJEJ DRODZE MOJEGO KOCHANEGO MĘZA. KTÓRY MNIE WYCIAGNĄL Z DNA. PRAWDZIWEGO DNA. DAL MI MIŁOSC I SPOKÓJ. PRZEPRASZAM ZE TAK NIE NA TEMAT PISZĘ ALE TA HISTORIA MNIE BARDZO ZABOLAŁA. JAK TAK MOŻNA. EHHH. NO JA BYM NIE BRAŁA ŚLUBU. ALE TO JESTEM JA. I NIKT NIE MOŻE ZA KOGOŚ DECYDOWAĆ. POWODZENIA ŻYCZĘ
amalka
@Vader JA nie mam w zwyczaju oceniać ludzi na podstawie ich przeszłości. Każdy jakąś ma (kwiatek)
vader
@amalka, Miłe jest to co piszesz. niestety nie każdy taki jest. Na własnej skórze się przekonałam.Lub złe osoby miałam koło siebie co mnie oceniają właśnie przez moją przeszłość. niestety. POZDROWIENIA.
MMama1975
I co zrobisz Justyno kochana?
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.