Menu

Bunt 4-latka

Dużo pytań na ten temat,ale żadnych konkretów,no więc..... moja córeczka od jakiegoś czasu zachowuje się karygodnie nie słucha mnie wogóle wszystko wymusza płaczem,w super-markecie to już masakra.Moja mama mówi ,że ją rozpieszczam może troszke tak jest ,ale jak każda mamuśka chce ,by niczego nie brakowało.Wiem stanowczość to podstawa,ale ja nie mam takiej siły woli i jej zawsze ulegnę zauważyłam,że Vanessa wie, chwile popłacze i ma to co chce.Ano jak jej nie ulegnę to czuję się złą matką.Jak wy sobie radzicie?

xkasiulax
 422  8

Znajdź pytania na ten sam temat:

6-13 lat Opieka nad dzieckiem bunt dwulatka dziecko

Odpowiedzi

kama86
Staram sie aby dziecko na mnie niczego nie wymuszalo.
Wie ze placz,wrzask na mnie nie dziala i nietedy droga..Duzo tlumacze i ucze.

Nie mozesz dziecku za kazdym razem ulegac to Ty wyznaczasz granice i decydujesz co Jej kupic.
Dziecko nie moze Toba rzadzic.Czteroletnia osobka wszystko rozumie.
Wyzadzisz jej w ten sposob krzywde,poniewaz bedzie rosl z niej maly samolub.Bedzie zyla w przekonaniu ze wystarczy sie podrzec i zucisz jej caly swiat kupisz wszystko to co chce bo przeciez wszystko sie Jej nalezy...
kaatt
Oj, mam podobnie. Trzeba duuużo cierpliwości i konsekwencji. Moje serducho jest miękkie i jak Nela płacze to zrobię wszystko, żeby znów się uśmiechnęła. Czasem uciekam się do fortelu, stosuję zamienniki. Jak płacze w markecie, bo chce zabawkę, to staram się zaproponować jej coś innego, tak aby znaleźć kompromis. Dużo jej tłumaczę. Czasem staram się tak przedstawić sytuację, żeby było po mojemu, ale tak, aby jej się wydawało, że sama wpadła na taki pomysł. No i znając moją córcię często uprzedzam fakty, np. "wyłączamy mini mini po kucykach", "jak będziemy na zakupach możesz sobie wziąć jednego batonika", "jutro do przedszkola ubierzesz rajtuzy z Peppą i różową bluzkę". Pewnie jedynym rozwiązaniem jest przeczekać, bo dziecko wyrośnie. No i na pewno, każde dziecko jest inne. Najgorszym wyjściem z sytuacji jest zdenerwowanie i krzyk, przynajmniej u mojego dziecka działa odwrotnie do zamierzonego celu.
renata29
Od początku jestem odporna na wymuszanie.Czasem trochę wrzeszczy ale nie reaguję.
Z wyjściami do sklepu nigdy nie było problemu.Po drodze umawiamy się,że wybierze sobie jedną albo dwie rzeczy i jest zadowolony :)
A jak jest nieznośny,nie słucha i bije brata to mówię,że np.tata nie przywiezie mu nowego autka i na jakiś czas jest spokój.
kama86
@kaatt-Niestety nie jest to dobre rozwiazanie przeczanie takiego zachowania.
Znam przypadek gdzie mamusia z tatusiem nue reagowali,dziecko kladlo sie gdzie popadnie ,sklep,kosciol,plac zabaw , na srodku chodnika i darlo w nieboglosy wiedzialo ze wszystko w taki sam sposob wywalczy i w tym momencie ma 8 lat i chodzi po psychologach bo rodzice rady sobie nie daja.Tlumaczenie,prosby,grozby nic nie daja"Bo czym skorupka za mlodu nasiaknie"..

Na takie zachowanie jest najlepsze ignorowanie i tlumaczenie,tlumaczenie
4 letnia dziewczynka wszystko juz rozumie i wie jak podejsc mame aby osiagnac cel.
madelaine
Od pewnego czasu mam podobny problem z naszą córka ( w kwietniu 4 latka). W sklepie to nie jest aż tak źle, bo jak wytłumaczę to jest w miarę spokojna, choć obrażona, ale szybko jej mija. Jednak coraz częściej się buntuje jeśli ma coś zrobić, np pozbierać zabawki, rozebrać się po spacerze, itp. Zawsze jest bunt, bo twierdzi że jest zmęczona. Czasami mam nawet problem wyjść na zakupy, bo ona nie chce, a jednak nie da się na siłę ubrać i wyjść z 4 letnim dzieckiem:( A wcześniej nigdy nie mieliśmy takich problemów, wręcz zachowywała się jak aniołek.
amalka
Pamiętam sytuację, gdy jeszcze byłam w ciąży... Kiermasz, masa ludzi i nagle z jednego końca sklepu dziecięcy głos:
- "Mamusiu!"
- "Słucham Skarbie."
- "Kooocham cię!"
W sklepie rozległo się głośne "Ooooooo" klientów. Po chwili znów odzywa się dziewczynka:
- "Mamusiu!"
- "Słucham Skarbie."
- "A kupisz mi tą torebkę?" (smiech)

Taką formę "wymuszania" stosować próbowało i moje dziecko, ale to akurat było urocze. Nie pamiętam by Krzysio kiedykolwiek urządził mi scenę w sklepie. Jakoś zawsze rozumiał, że jak rodzice mówią NIE to NIE. Tylko moja mamusia "rozbestwia" oboje wnucząt.

@Kasieńko staraj się przed wyjściem z domu JASNO określić zasady. Vanesska to duża dziewczynka- zrozumie. Musisz być przy tym konsekwentna. Inaczej nie da rady po prostu. Pamiętaj też, że gorszym rodzicem jest rodzic pozwalający na wszystko, niż ten wyznaczający granice. Dziecko trzeba WYCHOWYWAĆ. a nie chować. Dużo cierpliwości Kasiula i naucz się słowa "NIE!" (kwiatek)
xkasiulax
Dziękuję(cukierek)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.