Menu

Bunt dwulatka

Od kilku dni moja corka jest na NIEEEE, dosłownie na wszystko. Ząbków myc nie chce, kapac sie tez nie chce a uwielbiała, czesac sie nie chce,ubierac tez nie a najgorsze ze ona wogole nie chce wyjsc na dwor. Woli siedziec w domu niz isc na tak piekna pogode jaka teraz jest. Rece mi opadają, juz sił nie mam. To jest pewnie ten cały bunt prawda??? Jak długo wasze dzieci go miały i jak sobie z tym radziłyscie?

daryjka87poznan
 999  11

Znajdź pytania na ten sam temat:

bunt dwulatka

Odpowiedzi

Zana
hehehehe .... moja uwielbia słowo NIEEEEE ale wymawia je tak słodko że mi ręce opadają i nie wiem czy mam się wkurzać czy śmiać (grins)(grins)(grins)(grins)(grins)(grins)
iwona1985
kurcze jak bym słyszała o swojej córeczce z tego co wymieniłaś to tylko kąpać się chce hahaha a tak po za tym wszystko na NIEEEE... ja też chętnie posłucham rad
Kasia1978
no i twój skarbek dorósł do tego.....(grins)
Zana
myślę że nie ma dobrych rad w tej kwestii ... no może po za jedną .... przeczekać i zęby zaciskać mając nadzieję że przejdzie (grins)(grins)(grins)(grins)(grins)(grins)(grins)
justii34
kazde dziecko jest inne i kazdy rodzic na swoja pocieche ma swoj sposob.Przede wszystkim trzeba byc konsekwentnym ,lub tez nie okazywac zbytniego zainteresowania tym buntem 2-latka .
(pout)(pokoj) Ja za nim wyszłam na dwór a Fabi kategorycznie odmawiał,siadałam zrelaksowana przed tv i opowiadałam sama do siebie lub improwizujac do tel.
Jaka to piekna pogoda i slonce swieci i dzieci szaleja,bawia sie a w domu cicho i nudno a w cukierni takie pyszne rogaliki z nadzieniem dla dzieci upiekli itd..itp.Po czym pokusa byla mocniejsza i fabi zbieral sie naburmuszony sam na dwor.Pierwsze co,by dziecko nie zostalo oszukane ruszalismy do cukierni i wybieral sobie przysmaczek zzwyczaj babeczke z owocami(grins) ..kazdy dzien przynosil inny upor wiec tez inaczej podchodzilam do tego..na kapanie tez mialam sposob,kupowalam najtansze zabaweczki po czym zostawialam je nie odpakowane samemu sobie i pokusa znow byla silniejsza by je sprawdzic w wodzie a potem ,zabawa...i po woli ,po woli upor mijał(grins)(cukierek)(cukierek) Powodzenia(kwiatek)
mycha2706
Mój do tego wszystkiego zaczął łazić krok w krok za mną i chcę na ręce i tak sobie dźwigam te słodkie 15 kg(zla) i zaczął marudzić ,nie powie nie tylko tak miauczy...od kilku dni tak ma a dwa latka za dwa miechy bedzie miał... jeżeli po nich nastapi jeszcze jakis bunt to ja się zwalniam(awve)
xkasiulax
U Mojej bunt 2-latka zaczął się troszkę wcześniej (aniol) kiedyś wyjdę z siebie i stanę obok :))Zawsze byłam i jestem cierpliwa,trudno mnie wyprowadzić z równowagi ale coraz bardziej jej się to udaje (chora) kiedyś normalnie wybuchnę!!!(smutna) ....
xkasiulax
na wszelkie zakazy reaguje wielkim krzykiem kładzie się na podłogę,w jej ubogim słowniku nie ma słowa NIE!
Magdzik
Moja córa ten bunt przechodzi etapami(grins) Raz ma i jej mija, potem jest spokój, po czym znów wraca wszystko na NIE, czasem ze zdwojoną siłą(krejzolka) Chyba po prostu trzeba zacisnąć zęby i to przeczekać(grins)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.