Menu

Bycie miłym

Hej mamusie :) znalazlam prace na weekendy, taka dodatkowa sprzedaje kwiatki pod cmentarzem ,u takiej kobietki co prowadzi kwiaciarnie. Ten staragan tez ma juz kilka lat i przychodzi tam taki chlopak ,ok 25-28 lat.Widzialm go z dziewczyna i wozkiem, obraczki nie nosi...ja jestem mila dla kiljentow i dla niego tez... z tym ze chlopak ten jak jestem zawsze przychodzi i zagaduje ja mam swoja rodzine i z tego co widzialam wnioskuje ze on tez...a jednak nie wiem czy robie blad rozmawiajac z nim(nie daje zadnych powodow do jakis niedwuznacznych mysli)ale pwoem szczerze duzo mysle o rozmowach z nim...doradzcie mico mam robic jak sie zachowac????

milka3006
 773  14

Znajdź pytania na ten sam temat:

13-18 lat Partnerstwo i Rodzina uczciwosc rodzina

Odpowiedzi

milka3006
nie znam goscia ale wydaje sie byc interesujacy moj zwiazek jest dla mnie bardzo wazny moja rodzina jest najwazniejsza ale wiecie co czuje sie zauwazona ....czuje sie jakby jego wzrok ciagle byl za mna Boze co sie ze mna dzieje czuje sie jakas nastolatkaaz wstyd!!!!jak mi glupio???!!!!!!!!!!!
milka3006
no ciagle mam w glowie to co on mowi i ten wzrok ....nie wiem co sie dzieje teraz po kilku dniach sbie to uswiadomilam
milka3006
ale ja mam meza co to znaczy ze niby moj maz nie jest wystarczajacy dla mnie czy jak bo ja zglupialam teraz gosia1984
milka3006
no ok mozna miec nowych znajomych ale przeraza mnie to co sie dzieje w mojej glowie kurcze czy ja sie jakas zla stalam ??????
mycha2706
Phhhiiiii i co z tego,że rozmawia?Ze Ty z nim rozmawiasz? Jak sie ma męża to nie mozna rozmawiać z innymi męzczyznami? Dla higieny umysłu nawet wskazane,a może się dowiesz czegos ciekawego o świecie(grins)
Mam wrażenie ,że trafiłam dzis do krainy utopii nie na nm.
milka3006
jest ale ja sie jadnakowo usmiecham i jednakowo rozmawiam z ludzmi...moze on to odebral jakos inaczej....ja nie wiem zastanawiam sie jak to rozegrac w sobote jak pojde do pracy?
milka3006
no wlasnie ja sie czuje jak jakos gowniara ....kurcze co sie dzieje
mycha2706
haha pierwszy raz w życiu zgadzam się z @ kitek(grins)
milka3006
wiem juz jedno wole zeby to zostalo na takim etapie jaki jest...tylko znajomosc...kocham moje dzieci i mojego meza...a kolegow mam wielu nie jeden zaruje w rozny sposob ale trzeba dystansu... dzieki za otrzezwienie
Panterka
Oj tam, oj tam.. Każdej kobiecie by to pochlebiło.. Ale nie, że od razu zauroczenie, fascynacja, miłość itp. Postaraj się podchodzić do tej znajomości racjonalnie, on ma rodzinę i Ty też masz rodzinę.. Możecie się świetnie dogadywać ale jako ZNAJOMI i to wszystko..

Ja ostatnio poznałam fajnego chłopaka w swojej pracy.. Świetnie nam się gadało, nawet wracaliśmy razem autobusem.. Ale głowy dla niego nie straciłam, mimo, że jest zabawny, otwarty, przystojny, zainteresował się moją osobą, to ma jedną ale poważną wadę: jest w związku... A ja jestem szczęśliwa w swoim związku i niczego mi nie brakuje.. No wiadomo, jak jest się zabieganym to czasem brakuje tych spojrzeń maślanymi oczami ze strony męża, ale zawsze wtedy przypominam sobie okres gdy mieliśmy dla siebie więcej czasu i te spojrzenia były..Poza tym, dość częstomnie zapewnia jaka jestem ważna dla niego, a jak nie zapewnia, to ja się tego domagam(grins)
Milki
grunt że widzisz co się dzieje że dostrzegasz problem i teraz od ciebie zależy czy pobrniesz dalej w zauroczenie czy sie ockniesz, a może poprostu jemu dobrze sie z Tobą rozmawia więc przychodzi i gada, sama mam takiego klienta potrafi godzinami przesiedzieć w pracy u mnie i rozmawiać i tyle. oboje mamy swoje rodziny, i mimo że czasem na nie ponarzekamy to i tak one są dla nas najważniejsze. a rozmowy nigdy nie jest za dużo.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.