Menu

Byłabyś w stanie wyobrazić sobie życie bez telefonu komórkowego?

Jak donosi serwis kobieta.wp.pl, 87% amerykańskich kobiet nie potrafiłoby. Jak wskazują wyniki najnowszych badań, telefon komórkowy to dla ponad 70% kobiet w Stanach Zjednoczonych pierwsza rzecz, na którą spoglądają zaraz po przebudzeniu i ostatnia przed pójściem spać. Dodatkowo 98% ankietowanych przyznaje, że nosi telefon komórkowy zawsze przy sobie. A jak to jest u Ciebie? Rozstajesz się czasem ze swoją komórką czy jest ona Twoim nieodłącznym przyjacielem?

NetMamaTeam Team
 809  14

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Czas wolny i Sport telefon komórkowy

Odpowiedzi

Runka
komorka napewno ulatwia zycie, i ogranicza ilosc przedmiotow w torebce... czasme potrafie wyjsc z domu bez telefonu, albo gdzies go poloze i nie pamietam gdzie (czesto prosze znajomych ktorzy sa dostepni na FB aby do mnie zadzwonili bo telefon posialam)... jak mi syn ostatnio telefon wrzucil do wiaderka z woda i niestety ulegl zniszczeniu przez 3 dni bylam bez telefonu i jakos przezylam.... jak to moja mama mowi niekotrzy sa przez komorke jak na smyczy, lub bez tel jak bez reki....
Beatka9316
Tak jak runka napisała Na pewno ułatwia życie zawsze i wszędzie można być z kim się chce w kontakcie. Ale jak jak bym nie miała telefonu to też bym przeżyła nie jestem od niego uzależniona zazwyczaj to kontaktuję się z mężem jak jej w pracy lub z koleżankami jak planujemy jakieś spotkanie, nie raz potrafi mi leżeć telefon a ja nawet na niego nie zerknę. Czasem też przytrafi mi się posianie go gdzieś ale nie chce mi się nie raz zawracać głowy i nawet go nie szukam ewentualnie jak ktoś zadzwoni lub napisze to wtedy znajduję. Owszem telefon dobra sprawa i cieszę się, że coś takiego wynaleźli ale bez niego też bym się jakoś obeszła :)
Bestyjka
Potrafię wyjść z domu bez tel, nie patrze na niego zaraz po przebudzeniu czyli nie jest źle :)
irekzboralski
Jak pracowałam to miałam ochotę go po prostu wyrzucić. Bywało,że się budziłam i z lękiem patrzyłam ile już mam połączeń z pracy. Teraz podobnie jak koleżanki wyżej...mam telefon ale często nie wiem gdzie i najczęściej jest wyciszony, wychodzę bez niego z domu więc i kontakt ze mną utrudniony. Ale jest mi niezbędny do życia...bo po prostu nie mam w domu budzika(grins) bez niego do przedszkola nigdy byśmy nie zdążyli
amalka
Kurde... ciężko by było (grins) Telefon zastępuje mi budzik, latarkę, laptopa, telewizor, kamerę, aparat i MP3kę (rofl) Z wszystkich funkcji korzystam co dnia. O tym, że często używam telefonu po prostu do rozmów i SMSów nawet nie wspominam. Nie posiadam aparatu stacjonarnego, "na mieście" brak budek... kontakt ze światem trzeba mieć. Wielu osobom komórka "przy tyłku" życie uratowała bądź pomogła zapobiec jakiejś tragedii. Staram się mieć "halohalo" zawsze przy sobie. Szczególnie dlatego, że mąż panikuje gdy nie odbieram (grins) Zawsze wściekam się gdy siostra po całym dniu z wyciszonym telefonem odkrywa wieczorem 15 połączeń zewsząd i oddzwania z tłumaczeniami. To dla mnie nie do pomyślenia. Różnie w życiu bywa... Zdarzają się wypadki, ktoś może potrzebować pomocy... Staram się być "osiągalna".
Runka
Runka napisała:
komorka napewno ulatwia zycie, i ogranicza ilosc przedmiotow w torebce... czasme potrafie wyjsc z domu bez telefonu, albo gdzies go poloze i nie pamietam gdzie (czesto prosze znajomych ktorzy sa dostepni na FB aby do mnie zadzwonili bo telefon posialam)... jak mi syn ostatnio telefon wrzucil do wiaderka z woda i niestety ulegl zniszczeniu przez 3 dni bylam bez telefonu i jakos przezylam.... jak to moja mama mowi niekotrzy sa przez komorke jak na smyczy, lub bez tel jak bez reki....

małe uzupełnienie wypowiedzi mimo ze dosc czesto moj telefon jest zapomniany przeze mnie to srednio w miesiacu mam wydzwonione 600 minut (nie mam licznika polaczen przyhcodzacych)
jagoda30
gdybym siedziała w domu,pewnie tak.Zegarek ma tylko w tel,dużo jeżdżę z dziećmi,więc jak w razie czegoś dałabym znać mężowi?Telefon jednak służy mi w większości do dzwonienia i czasem do zdjęć i filmików.
lola86
Gdy mąż jest w domu na 3/4 dni to nie mam pojęcia gdzie mój tel . Bo wtedy moje ''kochanki'' wiedzą że mają nie dzwonić z pierdołami po 2,5 godziny . A tak to telefon zawsze pod ręką , bo mąż często dzwoni w ciągu dnia .
LaMandragora
Nie musze sobie nic wyobrazac, bo NIE POSIADAM telefonu komorkowego. Mam stacjonarke, poczte wlaczona, mozna zostawic wiadomosc, jak cos waznego...
Wystarczy.
Nie lubie byc na smyczy.
Jak na razie swietnie sie to sprawdza.
jola8443
dałabym radę bez telefonu.
renata29
Bez problemu mogę to sobie wyobrazić.Obecnie przez komórkę rozmawiam jedynie z mamą.Tel.też służy mi za budzik i zegarek.Ale budzik mogłabym przecież kupić a z mamą rozmawiać przez stacjonarny.Jednak komórka ułatwia życie i przydaje mi się ostatnio, zwłaszcza gdy mój tata jest w szpitalu, mamy wtedy ułatwiony kontakt.
mycha2706
A w zyciu:) Mam w nim wszystko i wszedzie go ze sobą zabieram.
Goralka6
Tak samo ...dnia sobie nie wyobrażam, budzik mam, dzwonienie do znajomych, rodzinki... więcej mi nie trzeba :)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.