Menu

Byłabyś za tym, aby zniesiono obowiązek odrabiania zadań domowych przez uczniów?

Odrabianie zadań domowych to obowiązek niemal każdego ucznia. Jednak jak donosi serwis natemat.pl, w wielu przypadkach dochodzi do sytuacji, w których dzieci mają tych zadań zwyczajnie za dużo, co powoduje przeciążenie i spadek motywacji do nauki. Dlatego właśnie coraz więcej psychologów i rodziców przychyla się do opinii, według której obowiązek wykonywania zadań domowych przez uczniów powinien zostać zniesiony. Zamiast tego proponuje się na przykład rozwiązanie kompromisowe, w którym uczniowie co prawda otrzymują zadania domowe, ale nie wymaga się od nich obowiązkowego ich wykonywania. Co sądzisz na ten temat? Uważasz, że obowiązek odrabiania zadań domowych powinien zostać zniesiony?

Czy zadania domowe powinny być nieobowiązkowe?

NetMamaTeam Team
 745  7

Znajdź pytania na ten sam temat:

6-13 lat Szkoła i Kształcenie zadania domowe

Odpowiedzi

LaMandragora
No... dzieci mam dwoje w wieku szkolnym, w tym jedno w 5. klasie juz. Jak na razie obowiazek ten nie sprawia im ani trudnosci ani przykrosci.
Nawet nie musze przypominac, bo odrabiaja lekcje od razu po powrocie ze szkoly.
kama86
Jasne szkola tez niech nie bedzie obowiazkowa..zadania domowe powinny byc zadawane w pewnych granicach.Wiem ze w wielu szkolach tak nie jest.Moj syn chodzi dopiero do pierwszej klasy i jak widze ile mu zadaja na weekendy to az mnie sama glowa boli,dodam ze nauczycielke ma jedna do wszystkich przedmiotow.Codziennie ma tez zadawane zadania domowe a to czytanie,pisanie,rachunki albo wszystko na raz..
oli28
Jestem z a tym,żeby była zadawana praca domowa w szkołach.Poprzez to dzieciaki też się uczą i wpada im coś do głowy.W klasie jest ok 30 dzieci i nauczyciel nie może się skupić na każdym z osobna,a w domu uczeń może się skupić sam na sobie w ciszy i spokoju
jagoda30
To może obowiązek szkolny niech nie będzie już obowiązkiem? Wolna amerykanka a co!
amalka
Taaa... wiele by się dzieciaki nauczyły gdyby nie prace domowe... (bankimydlane) Moja wiedza zawsze wykraczała ponad podręcznikową (z wyjątkiem matematyki i chemii), bo lubiłam zaskakiwać nauczycieli na kartkówkach (grins) Zawsze wpadł dodatkowy punkcik (mruga) Najwięcej wiadomości przyswajałam odrabiając zadania, robiąc notatki... Nie był jeszcze takiego dostępu do internetu, więc po całym pokoju walały się książki i zapiski zrobione w bibliotece. Nie czułam się nijak pokrzywdzona, tym bardziej że uczyłam się szybko.

Ugryzłabym jednak temat od innej strony- programowej. Niektóre prace domowe są absurdalne. Włos mi się jeży gdy rozmawiam z siostrzenicą (10 lat)
kama86
@Geodonna23-ta jasne niby jak dziecko ma czytac ?? z pamieci..ludzie czasem sami nie wiedza co mowia a takie zlote rady to niech dla siebie zachowaja..
U mnie byla ostatnio lolezanka ktora stwierdzila ze mam strasznie dziwne myslenie (staroswieckie)bo podwazylam jej zdanie ze dziecko 4 mc nie powinno byc na sile sadzane i obkladane poduszkami..(bach)(bach)(bach)
Przepraszam ze odbieglam od tematu..
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.