Menu

cesarskie ciecie

No i jestem po lekarzu jutro mam sie zglosic do szpitala umowic na cesarskie ciecie, nie wiem czy zrobia mi go jutro czy w srode. Niestety nie dane mi urodzic naturalnie bo mala jest za duza ma ok 4270g. Teraz moje pytanie, tzn chcialbym zeby dziwczyny po cesarce sie wypowiedzialy jak to wygladalo u was ile trwalo ile w szpitalu i w ogole wszystko co powinnam wiedziec na ten temat. Nie chodzi mi o wklejanie informacji z internetu tylko zebyscie napisaly na wlasnym doswiadczeniu...

samanita
 791  12

Znajdź pytania na ten sam temat:

cesarskie ciecie porod

Odpowiedzi

flame123
ja tak troche obok tematu - zazdroszcze Ci(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)

powodzenia, na pewno wszystko bedzie ok i za najdalej dwa dni Coreczka bedzie juz na swiecie(cukierek)
irekzboralski
ja miałam cesarkę bo Mikołajowi zaczęło gwałtownie skakać tętno i nie mogę powiedzieć "złego słowa" na cesarkę..bardzo szybko doszłam do siebie, o 22 operacja a na drugi dzień rano przywieźli mi małego do karmienia. Po południu poszłam sama pod prysznic,a na kolejny dzień miałam juz Mikołaja cały czas przy sobie. Do domu wyszliśmy na 4 dobę (ur w czwartek wieczorem a w pon rano do domu) a blizna taka,że jej prawie nie widać..rewelacyjnie się zagoiła....tak że głowa do góry, nie będzie tak źle i pamietaj,że to jest tylko dal Twojego dobra i Maleństwa(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)
flame123
kazdy ma prawo do wlasnej zazdrosci @Cinusia:)))
ja swoj dorobek tez naturalnie rodzilam, i dlatego, ze nie zrobiono mi cesarki bylam w domu po tygodniu
Kayah
Sama cesarka trwała razem z podaniem znieczulenia ok. godziny, jak nie krócej. Ja po cesarce doszłam szybko do siebie. Urodziłam o 1:30 w nocy, a o 9 rano już musiałam iść pod prysznic. A po trzech dniach wypisali mnie z Kubusiem do domu. Wiadomo, że rana boli, nie ma siły, ale chyba po tygodniu już było w miarę ok. Gorzej jak samą cesarkę i ból rany po niej wspominam znieczulenie i to że trzęsłam się jak galareta. Jak masz jeszcze jakieś pytania to pisz.
Kayah
Zapomniałam dodać że chyba po 4 godzinach miałam już synka przy sobie. Rana zagoiła się świetnie i nie widać jej pod bielizną wcale. (grins)
Zana
miałam 2 cesarki .. cała operacja łącznie z szyciem ok 40 min później 2 godziny na sali pooperacyjnej... za pierwszym razem wyszłam normalnie w 6-tej dobie ...za drugim wypisałam się na własne żądanie po 3-ciej
mycha2706
Miałam 3 cesarki.Dwie w znieczuleniu ogólnym,ostatnią w podpajęczynówkowym.Ta ostatnia była najlepsza.Znieczulenie i cała akcja z tym związana to jakies 5-10 minut,później wyciągają dzidzie,nie czujesz bólu tylko takie niebolesne jakby szarpanie.No i masz dzidzie:) Później zszywają i wiozą na sale pooperacyjną i tam minimum 6 godzin leżysz na płasko,grunt to żebyś nie ruszała głową i stosuj się do tego,bo będzie Cię bolała inaczej.Ja to zaprawoina w boju na drugi dzień wstałam i smigałam... nie rozczulaj się nad sobą,zaciskaj zęby i jak najszybciej( jak pozwolą Ci położne) wstawaj z łóżka,żeby rozchodzić.Będzie bolało,ale da się przezyć.POWODZENIA(prezent) Gdybys chciała wiecej wiedzieć to pytaj postaram się pomóc.
mycha2706
A i miałam super operatora(grins) że z trzech blizn zrobił jedna mała,praktycznie niewidoczną,wyszłam na 5 dobę,Hubcio miał żołtaczkę więc dobę dłużej bylismy.
Nicoletta
cesarkę robili mi na szybcika bo małej zaczęło tętno spadać.. no i znieczulenie w kręgosłup (jeden z najszczęśliwszych momentów w moim życiu - gdy puściły bóle krzyżowe i odetchnęłam..) trwała - hmm.. jakieś 20min.. później na salę, po trzeciej kroplówce mogłam zacząć pić wodę - wcześniej tylko malutkie łyczki na nawilżenie ust.. carkę miałam robioną ok. 19, znieczulenie zaczęło puszczać w nocy no i wtedy zaczęłam czuć powoli stopy i resztę dolnych partii ciała.. na początku (po trafieniu na salę) odczuwałam ogromne zimno.. aż mną trzęsło :P (to od znieczulenia..) .. rano przed wizytą lekarza trzeba było się podnieść (masakra :D) dojść do umywalki i pod nią podmyć.. wstanie było straszne.. ból jak nie wiem, ale da się przeżyć :) nie był gorszy niż krzyżowe na porodówce a wręcz nie porównywalny do niego no ale ciągło.. z położeniem się ponownym też było ciężko.. ale z każdym razem lepiej jednak długo chodziłam zgięta.. nawet pielęgniarki kazały mi się prostować a ja chodziłam jak babcia bo bałam się,że będzie boleć.. ranę obmywałam delikatnie płynem do higieny intymnej i psikałam Tantum Rose.. w szpitalu byłam aż 7 dni,ale dlatego że mała była leczona antybiotykami... no to się rozpisałam (kciuki) dodam jeszcze,że gdybym miała drugie dziecko będę przepłacać albo cokolwiek robić żeby mieć cesarkę albo znieczulenie.. nigdy nie chce więcej poczuć tego bólu kręgosłupa..
LadyNefretete
a ja nic nie doadam bo wszystko napisane , napisze tylko ze trzymam kciuki :)
Punia
hmmm a ja dodam jeszcze tylko, że zdecydowanie lepsze jest tak zwana blokada niż znieczulenie ogólne.po uśpieniu zależy od organizmu ale czujesz się jak po ciężkim wypadku drogowym. częste przypadki wymiotów, pić się chce jak na pustyni ale nie można. po blokadzie(miałam podpajęczynówkową) nie ma takich objawów. nie miałam też żadnych dreszczy jak schodziło znieczulenie więc to chyba też zależy od organizmu.
co do pionizacji i czasu na popie to zależy od szpitala- ja byłam pionizowana dobę po zabiegu czyli miałam czas odpocząć. boli normalnie ale dają leki wiec spoko.Trzymam kciuki :]
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.