Menu

Chodziłaś do szkoły rodzenia? Pomogło?

Pierwsza w Polsce otwarta została pod koniec lat pięćdziesiątych dwudziestego wieku. Od tego czasu szkoły rodzenia wyrastają jak grzyby po deszczu i coraz więcej kobiet decyduje się na uczęszczanie na kurs przedporodowy. A Ty chodziłaś do szkoły rodzenia? Czy przy kolejnej ciąży także zdecydowałabyś się na taki kurs? Podziel się swoim zdaniem na temat kursów przedporodowych.

Ania
 698  11

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża szkoła rodzenia kurs przedporodowy

Odpowiedzi

karolcia514
nie chodziłam .
amalka
Nie chodziłam choć był okres, że zamierzałam. Gdy Krzysio był jeszcze w brzuszku, podejrzewano u niego wadę serduszka, więc zajęcia edukacyjne były zalecane. Na szczęście nie były mi potrzebne :)
daryjka87poznan
Chciałam isc ale jakos tam nie doszłam i obyłam sie bez tego. Ponoc bardzo ładnie oddychałam na porodowce, połozna była w szoku ze nie uczeszczałam do szkoły rodzenia bo myslała ze ja tam sie tego nauczyłam a ja po prostu troszke filmikow w internecie sie naoglądałam :D
alinagj1o2
Ja chodziłam będąc w pierwszej ciąży.Tak na pogaduchy ,by nie siedzieć w domu .U nas było bezpłatnie. Poznało się fajnych ludzi ,podostawało różne próbki i gadżety.A czy pomogło mi w porodzie ,chyba nie.
mammma
nie chodziłam. w szpitalu przeżyłam piekiełko. ważniejsze od szkoły rodzenia było dać położnej w "łapę"... dziki kraj...
monikarogalska2
Chodziłam, bo u nas był taki wymóg jak chciało się mieć poród rodzinny:/ Nic nowego się tam nie dowiedziałam bo czytałam wszystko na temat porodu w necie:)
emiliab
Nie chodziłam, pieniądze które na to przeznaczyliśmy wydaliśmy na coś extra. Różnica pomiędzy mną a mamami które chodziły do szkoły polegała na tym, że ja nie miałam notatek w zeszycie 60 kartkowym jak postępować z noworodkiem a one tak.
renata29
Nie chodziłam.Nie było mi to potrzebne.
natuuusia19
nie chodzilam
piasekpustyni
chodziliśmy z Mężem i było suuuuper! szkołę prowadzi charytatywnie cudowna Pani położna która odbiera porody domowe już ponad 20 lat. Traktująca KAŻDE Maleństwo jako największy na świecie Skarb... nie jest najważniejsza nauka oddychania ale ta przeogromna radość z oczekiwania i możliwość podzielenia się tym z innymi oczekującymi parami - wymiana doświadczeń itp... nie żałujemy, cudowny i na pewno bardzo wartościowy czas... po porodzie każda para mogła przyjść na spotkanie z Maleństwem i opowiedzieć o "wrażeniach" z porodu, opiece szpitalnej itp... super sprawa!!!
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.