Menu

Choroba lokomocyjna

Czy wasze dzieci cierpią na chorobę lokomocyjną? Jak znoszą podróże? Czy często słyszycie z tylnego siedzenia zdanie „Mamo, niedobrze mi” ? Jak przetrwać podróż i jak ulżyć dziecku, które ma chorobę lokomocyjną. Czekamy na wasze opinie i propozycje.

Ania
 1296  7

Znajdź pytania na ten sam temat:

Zdrowie choroba lokomocyjna

Odpowiedzi

milcia22
moje nie ma, ale ja miałam i do tej pory jak jest upał, ciąża czy pusty żołądek to jest mi niedobrze, myślałam zawsze, że jak dziecko często jeździ, to nie ma choroby,ale ile w tym prawdy??
beatris23
Umojego miałam podejrzenie....ale jeszcze nie twierdzę,że ma chorobę lokomocyjną.Miał 2 wpadki podczas podrózy ale może to bylo spowodowane czymś innym.
A tę przypadlość bardzo dobrze znam z wlasnego doświadczenia :( buuu...kiedyś 100 km do przejechania nie byłam w stanie pokonać bez tabletki.Teraz jest już o niebo lepiej,to raczej problem jakby psychiczny bo jak o tym nie myślę i siedzę z przodu w aucie to nie mam objawów(jeśli odległość nie jest zbyt wielka).A i mi pomaga kamień....zwykły taki okrągły znaleziony na polu :) trzymam go w dłoni pdczas jazdy dłuższej niż 100km i jest ok.
mala21
Ciągle się boję że i mój na to cholerstwo zachoruje.Ale narazie ma 1,5 roku i żadnych objaw. Moja babcia miała to przez całe życie, ojciec gdzieś do 16 roku życia, ja do 18 lat i jeszcze teraz jak jestem podziębiona lub jest strasznie duszno o robi mi się nie dobrze. Boję się bo wiem jak dla mnie to było uciążliwe. A nie pomagały mi żadne leki, wyprubowałam chyba wszystkie dostępne
mala21
Ciągle się boję że i mój na to cholerstwo zachoruje.Ale narazie ma 1,5 roku i żadnych objaw. Moja babcia miała to przez całe życie, ojciec gdzieś do 16 roku życia, ja do 18 lat i jeszcze teraz jak jestem podziębiona lub jest strasznie duszno o robi mi się nie dobrze. Boję się bo wiem jak dla mnie to było uciążliwe. A nie pomagały mi żadne leki, wyprubowałam chyba wszystkie dostępne
aniol
moj maly na szczescie tego niema ja mam cale zycie i morska tez odrazu mi niedobrze i w glowie mi sie kreci .
aneta1262
moja jedna córka ma... jak wyjeżdzamy gdzie daleko to dostaje leki i na szczęscie pomagają... gdy jeżdzimy gdzieś blisko to nie jest źle... podobno pomaga jak trzyma się w ręku kamień albo na siedzenie pod tyłek kłedzie się gazete ...ale niewiem czy pomaga....
Iwona1977
Moja starsza corka niestety cierpi na to.... jezeli gdzies jedziemy to zawsze zabieram ze soba woreczki ..ale teraz jest nowy sposob - przykleja sie plaster na pepek i pomaga ,moja cora to miala jak jechala na zielona szkole i pomoglo
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.