Menu

chrzest

dziewczyny mam takie pytanko ile miałyście gości na chrzcie swoich dzieci??
pytam bo my sie szykujemy do takiej właśnie imprezy (połączonej z pierwszymi urodzinami).....i moi rodzice zaoferowali że będą sponsorować całą imprezę ale...i tu sie zaczyna ułożyli sobie listę gości ale tak że ze strony męża będą tylko jego rodzice i matka chrzestna naszego Kuby, juz nawet lokal wybrali.....(i wychodzi że mamy wielkie G do powiedzenia)
ich zdaniem normalni ludzie robią chrzciny tylko dla rodziców chrzestnych i swoich rodziców a reszty rodziny już sie nie zaprasza....już nie wiem co o tym wszystkim myśleć z jednej strony ciesze sie że chcą pomóc ale jak tak stawiają sprawę to wole zrobić to we własnym zakresie

tlolek
 1008  25

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta chrzciny

Odpowiedzi

ulenka091987
jesli robicie skromną impreze to owszem zaprasza się rodziców i rodziców chrzestnych, a tak ogólnie to jeszcze rodzeństwo się zaprasza
tlolek
a najbardziej boli mnie to że cała draka jest o 2 osoby o siostrę mojego teścia
dzula22
Witam cię serdecznie ja wprawdzie jestem już dawno po chrzcinach i nawet po roczku ale muszę ci powiedzieć że u mnie byli sami swoi moi rodzice i babcia i od męża dziadkowie w sumie było 15 osób i tyle wystarczy po co wydawać nie potrzebnie pieniążki lepiej dać je maluszkowi przetłumacz swoim rodzicom że nie ma sensu teraz nie robi się tak hucznych imprez co innego komunia ale to dopiero za 8 lat pozdrawiam
kachinka
Ja robiłam chrzciny razem z siostrą ponieważ między naszymi maluchami jest tydzień różnicy.Trochę nas było;-)Dlatego robiłyśmy w knajpie ale gdyby tylko jedna z nas robiłabym raczej w domu.U nas byli rodzice rodzice chrzestni prababcie rodzeństwo nasze z dziećmi to nasza najbliższa rodzina
Poza tym kochana to Ty chrzcisz dziecko czy rodzice?Ale skoro finansują to też mają prawo do własnego zdania choć wydaje mi się że i tak Wasze , rodziców dziecka zdanie najważniejsze
mammma
U nas było chyba 13 gości lub +/- 1 osoba. Zrobiliśmy imprezę w restauracji. Ale jeden mały szczegół- było tak jak my chcieliśmy. A finansowo kto chciał ten wspomógł.
Anita21
15osob
tlolek
no właśnie policzyliśmy ile by nas miało byc ...chcemy zaprosić 24 osoby z czego 3 osoby na 100% nie przyjdą (i to wszystko najbliższa rodzina jedynie wdowa po bracie mojego taty będzie "obca")
nie chce żeby decydowali kto ma być a kto nie nawet jeśli bedą to finansować bo będzie tak samo jak z weselem nawet nie mogliśmy ustalić jedzenia wtedy...szkoda gadać...
megil
u naszego Norberta na chrzcinach byli nasi rodzice, babcie, rodzeństwo i chrzestni- w sumie ok. 15 osób
tlolek
damy rade bo juz jest kasa odłożona...ale oni sobie "obiecali" jak jeszcze byłam w ciąży że wyprawią dziecku chrzciny ,oni sobie już lokal i date wybrali.....nie no dla mnie ich zachowanie juz jest dziwne...despotyzm
tlolek
dzięki dziewczyny za odpowiedzi i rady...
już sie trochę uspokoiłam dzięki wam...ale juz mnie chciało roz.... ze stara du....jestem, dzieciata mężatka a Rodzice usiłują kierować tak naszym życiem....
patrycja21
u mnie była na chrzcinach około50 osób orbiłam w domu, ana roczku koło30 też imprezka była w domu
tlolek
z nimi na spokojnie ...kotek ja ledwo do ślubu poszłam mniej więcej ubrana tak jak chciałam...jedynie do tortu nam sie nie wpierniczyli...mężowi też ciuchy wybrali....
mam nadziej ze ja nie bede dla Kuby taką despotyczna matką...jak tak proszę mnie uśpić(grins)(grins)(grins)(grins)(grins)
.............(tak abstrahując od sytuacji i tego pytania....mąż właśnie poprawia mi humor- myje gary)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)
krasna1
22
mool
Najlepiej dogadac się z dziadkami że jeżeli tak bardzo chcą to niech dadzą pieniądze na chrzciny ale to wy zdecydujecie kto gdzie i kiedy.A jeżeli nie to zróbcie za własne pieniądze.Ja rozumiem że nie chcecie ich urazic ale oni chyba już przeginają.Na chrzcinach moich dzieci było ok.45 osób.Prababcie ,dziadkowie nasze rodzeństwa i jeszcze trochę dalszej rodziny.Ja robiłam przyjęcia w domu więc napewno było taniej niż w lokalu tylko dużo pracy
tlolek
no my niestety raczej w lokalu bo nie będę mogła liczyć na pomoc teściowej czy mojej mamy w przygotowaniach....dobrze będzie damy rade...byle tylko Kubus nie był marudny i będzie dobrze.....
mool
Nie daj sobą dyrygowac.Chociasz męża masz wspaniałego.Gratuluję(glodna)
zuzanna
Na chrzcinach moich dzieci byli tylko moi i męża rodzice ,chrześni i rodzeństwo.Było skromnie, w domu ,a atmosfera rodzinna.Za to teraz jesteśmy zaproszeni na chrzciny ,gdzie ma być 60 osób,oczywiście w lokalu,(przyznam ,że ja nawet takiej dużej komuni dziecku nie robiłam).Według mnie to przesada robić takie duże chrzciny,no ale cóż ,nie moje chrzciny ,ja tylko jestem gościem.Dla uściślenia na tej imprezie(tak to nazwijmy)mają być nie tylko rodzice i chrześni,ale również sąsiedzi ,koledzy i znajomi.
AgaC
u nas było skromnie rodzice, rodzice chrzestni, dziadkowie i nasze rodzeństwo ok 14 osób
Basia1980
U nas 33 osoby i oczywiscie restauracja bo w domku bym nie pomieściła tyle gości(krejzolka)
tlolek
nie no te dwadzieścia pare osób to jest najbliższa rodzina....juz postanowiliśmy ze to my płacimy trudno najwyżej moja mama sie obrazi (i tak sie obrazi niezależnie co zrobimy) no przecież nie powiem pradziadkom Jakuba ze ich nie chce widzieć na tak ważnej uroczystości.....śmieszy mnie tylko to ze moja mama chce zaprosić swoją byłą szefową na chrzciny naszego dziecka a awanturuje sie o siostrę mojego teścia(smutna)(smutna)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.