Menu

Chrzest córeczki

Powoli zaczynam myśleć o chrzcinach Patusi i wiecie co? jestem tym przerażona. Jestem sama i do tego mieszkam w niewielkiej miejscowości, gdzie wszystkie plotki rozchodzą się z prędkością światła. Już sobie to wyobrażam - w kościele będą stali dumni rodzice ze swoimi dziećmi i obok nich ja jedna sama z moją córcią - chyba spalę się ze wstydu :(
Słyszałam też że podobno jakiejś dziewczynie kóra sama wychowywała dziecko odmówiono chrztu w niedzielę i chrzciła dziecko po mszy wieczornej w sobotę. Wyobrażacie sobie coś takiego? Już nie wiem co gorsze, żeby potraktowano mnie jak tą dziewczynę, czy żebym stała w jednym rządku ze szczesliwymi rodzicami. Boje się tej chwili.

johanna
 721  5

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta strach samotna matka obawy rodzina chrzest

Odpowiedzi

kachinka
Johanna nie martw się to święto Twojej córuni i z niej na pewno jesteś dumna!!!!Więc dumnie powinnaś stać i cieszyć się że tam jesteś:-)
Ty żyjesz dla niej a ona dla Ciebie!!!Jakie to szczęście że macie SIEBIE!!!!!
Nie patrz na to co mówią inni nawet jeśli to pogadają i znajdą sobie nowy temat! A co do problemu księdza...bo tak trzeba powiedzieć to nie przewidzisz no chyba że wiesz jak u Was jest.U nas wiem że odmawia ale jest inna parafia w której nie ma problemu :-)Na pewno nie będzie tak źle a poza tym przecież nie chciałaś żeby tak było. Czasem tak po prostu się zdarza!Dla mnie jesteś wielka i chylę czoła że sama to wszystko dźwigasz!!!!!
Pozdrawiam Cię serdecznie
artanis
@johanna: A Ty nie jesteś szczęśliwą mamą? Najlepiej pójdź wcześniej do księdza i upewnij się czy nie jest tak absurdalnie zaściankowy jak to opisałaś. I nie przejmuj się, będą z Tobą stali rodzice chrzestni maleństwa. Wierz mi, czasem lepszy brak partnera niż partner byle-jaki :)
carla1978
Johanna - głowa do góry. Nic się nie przejmuj tym co gadają inni. Tacy to sobie zawsze znajdą tematy do plotek. Nie powinnaś się przejmować taką zawistną grupą ludzi. Chrzest powinien odbyć się normalnie uroczyście w niedzielę. Walcz o to!
johanna
No macie rację no... tylko tak trudno jest to sobie samej wytłumaczyć... W oczach innych wygląda na to, że się dziewczyna po prostu nie szanowała i teraz ma! Dlatego właśnie jakoś boję się tych wszystkich spojrzeń w kościele. Jak idę z córeczką na spacer to zupełnie coś innego - bo nie wiedzą że jestem sama - ale tak w kościele na oczach tylu ludzi. Już widzę co się potem będzie działo. Z jednej strony bym się chciała schować, uciec a z drugiej uważam za niesprawiedliwe to że dzieci ze związków małżeńskich są chrzczone w niedzielę a inne nie - bo co? Gorsze????
maryanna
@johanna: wierzę, że nie jest ci łatwo, ale ma pewno będziesz dzielna i dasz sobie radę. Nie przechodziłam tego co ty, więc nie mogę powiedzieć, że cię rozumiem, ale jestem przekonana, że będzie dobrze - my kobiety chociaż takie niepozorne naprawdę wiele potrafimy wytrzymać! Trzymaj się kochana!
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.