Menu

chrzestni

Czy wypada odmówić jeśli ktoś zostanie poproszony na chrzestnego i "zasłania się" że nie ma pieniędzy etc. choć wiadomo że nie chodzi tu o kasę tylko żeby dziecko miało fajnych chrzestnych, którzy będą przykładem. Czy same spotkałyście się z taką sytuacją, że Wy odmówiłyście lub odmówiono Waszemu Dzieciątku? co o tym sądzicie?

piasekpustyni
 910  25

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Wychowanie chrzest święty

Odpowiedzi

karolcia514
nie wypada ....
marthakd
Wzyciu bym nie odmówiła dziecku bo chrzesni nie sa dla rodziców sa dla dziecka i nie wypada odmawiac...
mamapati
niewypada-dziecku sie nie odmawia
moput
Wypada, nie wypada :) Jeśli ktoś wie, że nie podoła odpowiedzialności to lepiej by się nie zgodził. Wszystko zależy jak się podchodzi do tematu. Każdy ma swoją opinię o obowiązkach chrzestnych. Już pisałam kilka pytań temu jak to wygląda u nas. Przed zapadnięciem decyzji powiedzieliśmy czego oczekujemy od chrzestnych naszych dzieci. Nie zależy nam na prezentach, pieniądzach bo to my jesteśmy od tego by dać dzieciom wszystko to co potrzebują. Ale w sytuacji gdy nas zabraknie, gdyby się coś z nami stało mamy mieć pewność, że chrzestni potraktują nasze dzieci jak swoje i się nimi zaopiekują. Podjąć taką decyzję, złożyć taką obietnicę nie jest łatwo i ja osobiście wolałabym by mi odmówiono niż skłamano...
karolincia
Tak odmówiono nam nieraz ale nie mam żalu znaleźliśmy fajnych chrzestnych i wszystko wyszło na dobre w sumie
Maffi
Ja zostałam poproszona na chrzestną, nie bardzo chciałam, bo z rodzicami dziecka nie wiele mnie łączy, rzadko sie widywaliśmy itp. Ostatnio nie byłam na jej urodzinach, bo miałam wesele, teraz pewnie tez nie pojade bo będe świeżo po porodzie:/ Sytuacja stała sie jeszcze gorsza po rozwodzie moich rodziców, bo jak jade w tamtą strone rodziny to wszyscy jadą po mojej matce:/ i mi sie zwyczajnie nie chce :/ Szkoda w tym wszystkim małej...

Sama będe miała problem z rodzicami chrzestnymi dla mojego małego:/ facetów to u nas dostatek ;) ale na matke to nie wiem kogo:/
kaisaa4
raczej nie wypada. nam nie odmówiono. w sytuacji natomiast gdyby nas zabrakło nie oczekiwałabym od chrzestnych że podejmą się opieki nad moimi dziećmi. zresztą chrzestnymi są z reguły osoby które nie żyją ze sobą i często nawet sobie są obce więc nie wiem jak miało by to wyglądać ?? zresztą różne rzeczy się dzieją, zmieniają sytuację w rodzinie itp raz jest gorzej, raz lepiej chrzestny nie jest po to by zabespieczyć się w razie gdyby .... i czywiście nigdy nie powinno chodzić o pieniądze.
babooshka
Co do odmowy to sprawa indywidualna...
Mi zdarzyło się raz odmówić,głównie dlatego, że miałam już dwójkę chrześniaków.
Co do wyboru przez mnie chrzestnych dla mojego dziecka to był to b. przemyślany wybór.Nie mogłabym wybrać osób, które nie wyznają realnie wiary (czyli jak to się potocznie mówi nie praktykują jej) bo chrzest to b. istotny SAKRAMENT.
Runka
mo odmwolia siostra ale ze wzgledu na to iz ksiadz sie nie zgodzil na to aby była matka chrzestna, ale zapoweidziala ze przy nastepnym dzidziusiu to na 200% bedzie (teraz juz moze bo jest juz po slubie koscielnym).... mojej siostrze jak chrzcila jedna i druga corke odmawiali ( u jednej bo byli obrazeni bo ich na wesele ktorego nie bylo nie zaprosila a u drugiej bo rodzina przyszlej matki chcrzestnej nie przyjmowali ksiedza po koledzie)... rozne sa sytuacje w zyciu ale brak pieniedzy wg mnie nie powinnien byc powodem do odmowy dziecku
kinia87
też wydaje mi się,że się nie odmawia.Choć to różnie bywa i tak np. jak ma się już kilku chrześniaków to co zrobić jak ktoś nas o to poprosi?Ciężka sprawa jak wybrnąć.U mnie akurat nikt nie odmówił.Teraz kuzynka mnie poprosiła czy nie będę chrzestna jej synka.Nie odmówiłam, choć mam już jednego chrześniaka.U mnie w rodzinie jest taki problem,że chrzestnych może być odgroma, a chrzestej nie ma...
emiliab
Niby nie wypada, ale........ Ja osobiście odmówiłabym w przypadku gdyby poprosili mnie rodzice z którymi mam złe stosunki. Póki co to na razie tylko odmówiłam siostrze męża być chrzestną dla moich dzieci. Jednak pomiędzy rodzicami a rodzicami chrzestnymi powinno być jakieś porozumienie i zaufanie, w końcu tu nie chodzi o prezenty i kasę ale potencjalnie o opiekę nad dzieckiem.
tlolek
nam nie odmówiono ani przy Kubie ani przy Juli może dlatego że prosiliśmy osoby z naszej najbliższej rodziny.fakt że jedna osoba powiedziałą że ma już sporo chrześniaków i ciężko mu będzie finansowo (student) to dostał ode mnie bure że ja nie cche od niego pieniędzy i prezentów dla dziecka tylko żeby po prostu był obecny w życiu chrześnicy...
daryjka87poznan
Dziecku mowi sie ze sie nie odmawia. Ale sama raz tak zrobilam bo poprosił mnie ktos, kto po prostu nie miał kogo wziasc a my praktycznie sie nie znalismy.
piasekpustyni
@Eudaimonia dla mnie to jasne że chodzi o odpowiedzialność, a nie o inne sprawy, nie wspominając że zamożności finansowej nie bierzemy w ogóle pod uwagę. My poprosiliśmy "przyjaciela" o bycie chrzestnym dla naszego Malucha, bo w rodzinie nie ma za bardzo kogo z mężczyzn wziąć, a bardzo dobrze się zawsze dogadywaliśmy, spotykaliśmy, jeździliśmy na wakacje... a ten odmówił, uzasadniając że nie ma kasy, dziecko im się urodzi zaraz, ma komunię u chrześnicy czy chrześniaka (o której później nic nie słyszeliśmy)... więc wyglądało to na bardzo słabą wymówkę, a nam się zrobiło strasznie przykro że odmówił naszemu Dzieciątku, nie nam... to było w zeszłym roku, ale jakoś wraca do mnie ta sprawa w myślach...
babooshka
wiesz,@Eudaimonia dla mnie czyjeś moralne życie nie pokrywa się z życiem chrześcijańskim ale takim praktykowanym sercem,pełnym wiary (nie mówię o zakłamanym chodzeniu do kościoła a robieniu swoje),taka jest moja postawa i nie zmienię jej.Poza tym to kwestia odczuć wewnętrznych i sumienia, więc każdy ma wolną wolę...
jolla30
nie odmawiam,mam juz dwoje chrzesniaków,trzecia sie szykuje,mi tez nie odmówiono,lubie dzieci moge byc chrzesną nawet dziesieciorga..ale rozumiem sytuacje kiedy ludzie z róznych powodów odmawiają i lepsze to niż maja pyc chrzestnymi bo nie wypada dziecku odmówic czy tak na odczepnego
mala21
nam nie odmówiono, chociaż myślę że czasami może się tak zdarzyć że naprawdę ktoś będzie miał powód. Drugie dziecko(w planach) będze miało najprawdopodobniej jeśli ksiądz się zgodzi dwóch ojców chrzestnych, lub chszestnym będzie tylko jedna osoba-przecież nie muszą być dwie
Juli1303
Ja uważam , że to powinna być obopólna decyzja. Jak ktos nie chce być chrzestnym to nie wypada go zmuszać. Wolałabym aby był to ktoś, kto będzie z dumą wypełniał obowiązek chrzestnego a nie z przykrego obowiązku....
piasekpustyni
@Eudaimonia pewnie że nie chodzi o to żeby kogoś zmuszać, tylko nie spodziewaliśmy się że ta osoba nam odmówi i to było dla nas dużym zaskoczeniem, jakieś dziwne tłumaczenia że kuzynka w ciąży i na pewno go poprosi o bycie chrzestnym, że u brata kiedyś będzie dziecko i takie tam dziwne rzeczy... po prostu okazał się całkiem innym człowiekiem niż myśleliśmy i z perspektywy czasu widać, że dobrze wyszło że nasz Synek nie ma takiego chrzestnego.
amalka
My zmuszeni byliśmy odmówić dwukrotnie- ja, bo jestem osobą niewierzącą, mój mąż natomiast "żyje w grzechu" (ślub cywilny)

Co do odmowy ze względów finansowych... Tak się tylko mówi, że pieniążki nie są ważne. Niestety utarły się pewne stereotypy odnośnie chrzestnych i upominków... Nie żebym to pochwalała. Uważam, że to zaszczyt być rodzicem chrzestnym. To oznaka zaufania, jakim darzą nas rodzice maleństwa. Myślę, że nie można rozpatrywać odmowy kierując się tym czy wypada, czy też nie. To sprawa indywidualna każdego człowieka. Osobiście nie miałabym żalu.

Chrzestną Krzysia jest moja siostrzyczka, chrzestnym szwagier męża. Jestem pewna, że w razie "W" zaopiekowaliby się naszym synkiem. Taka między innymi jest idea zaszczytnej "funkcji" rodzica chrzestnego.

Mam jedną chrześnicę- to było laaata temu i jeszcze miałam w sobie resztki wiary.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.