Menu

ciaza

Zostaly mi jeszcze te dwa miesiace do porodu, a ja juz nie moge sie doczekac kiedy przeleca.Jestem juz tak duza(moim zdaniem) ciezko mi sie ruszac, teraz mam w domu remont i co chwile potykam sie o rozne rzeczy, ktore leza na podlodze, niby wszystko widze, ale ciezko mi nawet podnosic nogi wyzej niz normalny krok (placze) dwa razy wpadlam delikatnie na lozko brzuchem, niby sie mocno nie udezylam(mnie nie zabolalo). Tylko teraz moje pytanie czy moge zrobic malutkiej krzywde jak sie schylam, wiadomo trzeba cos podniesc itp? Bo czasem jest tak ulozona, ze nie mam mozliwosci sie schylic (musze byc wyprostowana), ale czasem jej nie czuje no i nie wiem czy jak pochylam sie do przodu i jak czasem poloze sie lekko na brzuchu(nie calym ciezarem) to w jakis sposob robie jej krzywde. Napisalam to wszystko tak niespójnie, ale ja juz chyba sama sobie wmawiam, ze cos moze byc nie tak z malutka, albo, ze urodze wczesniej, choc nic sie takiego chyba nie dzieje, malutka sie rusza jak zwykle...Chyba popadam w jakas depresje...W czwartek mam ginekologa wiec pewnie rozwieje moje watpliwosci, ale sama nie wiem skad te wszystkie glupie mysli mi sie biora:(

samanita
 746  7

Znajdź pytania na ten sam temat:

ciaza

Odpowiedzi

corcia
schylaniem nic malutkiej nie zrobisz tak tylko według mnie tylko może ci troszke wokół pępka skóra popękać jak będziesz sie schylasz bo wtedy sie troche skóra napina ja tak właśnie miałam i jak pękała to mnie bolało potem zamiast sie schylać to kucałam ,i uważaj na siebie naj lepiej to żebyś nie dziwigała(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)
okim76
A moze sprobuj poprostu kucac (a nie pochylac sie z brzuszkiem do przodu) wiesz o co chodzi?...a co do kladzenia sie na brzuchu to nigdy czegos takiego nie robilam i jestem ciekawa jak Ty to robisz? hmm...
Jak masz jakies watpliwosci to smialo pytaj swojego ginekologa napewno Cie nie spławi,

pozodzenia i zycze szczesliwego rozwiazania
samanita
tan ja nie to, ze klade sie na brzuchu tylko zdazylo mi sie ze chcialam sie polozyc na kanapie i odruchowo na brzuch, ale wiadomo, ze nie ma mozliwosci tak lezec, jednak tym brzuchem o lozko udezylam w tym momencie, a co do kucania to staram sie kucac, ale czasem nie mysle i bez zastanowienia sie schylam ...tak przez nieuwage
nataliasia
mam tak samo( też dwa miesiące do porodu i jest mnie trochę dużo):D i też się martwię bo w nocy tak się układam że leże trochę na brzuchu... i też czuję się taka niezdarna:D ale raczej maluszki są chronione i amortyzowane wodami płodowymi....więc im nic nie grozi. xD. Więc nie przejmuj się jeszcze trochę i zobaczysz swoją pociechę zapewne zdrową i śliczną.
corcia
też w nocy spałam na pół brzuchu i nic nie stało sie .a reszta to jak pisze @nataliasia
Achcha
nie schylaj się tylko kucaj bo Ci kręgosłup trzaśnie
karolincia
ja mam dwa i pól miesiaca do porodu a już czuje się jak słonica, cieżko mi się czasem oddycha dostaje zadyszki, boli kręgosłup, a mały jest taki żywy że na wieczór widać na zewnątrz jak faluje mi cały brzuch, jeszcze trochę damy radę
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.