Menu

Ciąża

W czerwcu br poroniłam, tak cieszyłam się kiedy wkońcu zaszłam w ciąże. Pojawiły sie infekcje, ginekolog uprzedzał mnie , że są marne szanse na utrzymanie ciąży , że nie rozwija się tak jak powinna, robiałam bete, która rosła a serduszka dalej nie było widać. 10 czerwca wylądowałam w szpitalu, łyżeczkowanie i po ciąży.... Lekarz zalecił wymrozić nadżerkę, tak też zrobiłam. Od pażdziernika zaczeliśmy znowu staranie, które jak narazie nic nie dają... Chciałabym tylko, żeby któraś z was napisała, że miała podobny przypadek ale wszystko skończyło się dobrze.
Niczego tak nie pragne jak małe, wrzeszczącego bobaska :))

Prosiaczek
 553  9

Znajdź pytania na ten sam temat:

dziecko

Odpowiedzi

Monikap1987
Miałam identyczną sytuacje. W zeszłym roku zaszłam w ciąże , a w lutym a dokładnie w walentynki byłam już po zabiegu(był to 8/9 tydzień), dlatego chyba utknęło mi to w pamięci na zawsze. Też nie biło serduszko. Ale dziś (minęło od tego czasu 9 miesięcy) znów jestem w ciąży. Takze nie martw sie, próbuj dalej. My zaczeliśmy starania 2 miesiące po zabiegu i zobacz ile nam zeszło. Dużo zalezy też od psychiki. Ja tak bardzo chcialam zajsc w ciaze zaraz po tym wszystkim z drugiej strony nie moglam i dlatego chyba tyle mi zeszlo. Dopiero jak sie odstresowalam, podeszlam do tego obojętnie udało sie. Takze życze powodzenia :)
Prosiaczek
Cierpliwości to zawsze mi brakowało. Chociaż uważam, że z większym spokojem podchodzę do tego teraz niż przed pierwszym zajściem.
Niby cały miesiąc jest ok a pare dni przed spodziewaną @ zaczynam dostawać do głowy (krejzolka)
Monikap1987
To normalne, bo bardzo czekasz na jej brak, ale stresowaniem sie i takim wyczekiwaniem sobie nie pomagasz - tak poiwedział mi przynajmniej lekarza. Ciągle powtarzał spokoj , spokoj - wiem łatwo powiedzieć ... Ciężej wykonać, ale częśto jak sie czegoś bardzo chce to dzieje sie na odwrót wieć lepjej sie uspokoić i czekać cierpliwie . Na czas owulacji odstresować sie i zacząć przytulanki :)
Prosiaczek
Widzę, że koleżnka lubi kąsać a drugiej się to podoba!
(klaszcze)
piasekpustyni
Kochana życzę powodzenia i wiary że wkrótce będziecie tulić Małego Skarba(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)
amalka
Chyba każda z nas zna różne ciążowe historie... Trochę nie w temacie, bo przypadek inny z goła od Twojego ale... Znajomi starali się o dzieciątko 10 lat. Lekarze w zasadzie szans im nie dawali. Wreszcie szok ogromny, bo z urlopu wrócili już we troje (blokada chyba "padła" pod słońcem Tunezji hehe) Koleżanka urodziła zdrowego chłopca i nie minął rok, gdy znów była w ciąży (grins) Tym razem córa. U szwagierki mojej siostrzyczki było podobnie, z tym że w ciążę (tę pierwszą) zaszła po odejściu od wieloletniego partnera (z obecnym małżonkiem). Więc głowa do góry! Na tym forum jest masa kobitek, które niegdyś poroniły a teraz cieszą się macierzyństwem. Powodzenia życzę.

Ps. Cierpliwość się przyda, oj przyda... (grins)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.