Menu

Ciąża po ciąży obumarłej;(

Witajcie, kilka dni temu miałam zabieg łyżeczkowania macicy w 12 tygodniu ciąży z powodu ciąży obumarłej( serduszko mojego maleństwa przestało bić między 8 a 9 tygodniem ciąży);( Czy któraś z Was była podobnej sytuacji? Z mężem staraliśmy się o nasze maleństwo ponad dwa lata a kiedy w końcu się nam udało to ono zmarło:( Powiedzcie mi czy starania o kolejną ciążę znowu będą trwały tak długo? Czy wie ktoś jaka jest szansa że kolejnym razem będzie wszystko w porządku? Co noc budzę się z płaczem, nie potrafię wyjść z domu bo boję się że ktoś zapyta o moją ciąże której przecież już nie ma;( Powiedzcie dlaczego ktoś kto bardzo pragnie dziecka nie może go mieć a ktoś kto go nie chce przychodzi mu to tak łatwo? Proszę dziewczyny pomóżcie mi zrozumieć ten świat;(;(;(

aleksandra22
 1535  13

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża smutek żal tęsknota

Odpowiedzi

izolka
wspolczuje ci serdeecznie,tez to przezylam i nie moglam patrzec na dzieci,kobiety w ciazy i maluszkow bo od razu wylam,ale po 4 miesiacach znow bylam w ciazy-co prawda cala ciaze w strachu,plamienia itp,cala musialam lezec jak nie w domu to w szpitalu,przy porodzieb tez komplikacje ale niunia ma 2 lata i szalona jak diabelek,zycze wam aby szybko sie wam udalo,glowa do gory,pozdrawiam
Grosik007
Współczuje ci! Ale jeżeli chcesz szybko zajść w ciążę musisz się skupić na sobie!! Nie idź z mężem do łóżka w celach wyłącznie zajścia w ciąże! Tylko dla przyjemności!!Bycie pod presją że to już ma być natychmiast, jest najlepszą antykoncepcją!! A co do dzidzi! Spokojnie uda ci się!! Następne maleństwo napewno będzie z Tobą całe i zdrowe!!
Justyna14
Bardzo Ci wspolczuje! Ja tez pare lat temu stracilam malenstwo na pocztku ciazy.Ciezko bylo mi sie pozbierac.Nie chcialam po raz kolejny przez to przechodzic.Balam sie,ze bedzie tak samo.Zaluje,ze czekalam tak dlugo (mam coreczke-dwa miesiace prawie).Nie zapomnisz o tym bolu.I bedziesz z kazdym mijajacym rokiem liczylam ile mialoby lat.Moje mialoby w kwietniu 6 lat.Placz kiedy czujesz,ze musisz.Ale nie zalamuj sie.Nastepnym razem napweno sie uda.Wszystko bedzie dobrze.I nie czekaj tyle lat co ja.Bedzie dobrze.Wysylam usciski i buziaki
(kwiatek)
Ewka121
witam tak samo jak ty tez stracilam swoje malenstwo i jak pomysle ze w lutym moje malenstwo bylo by z nami to na sama mysl chce mi sie wyc to jest niesprawiedliwe kobiety ktore nie chca miec dzieci je maja a te ktore pragna miec maluszka maja zawsze problemy wiem kochana co czujesz ten kto tego nie przezyl nie wie o co chodzi! Musimy to jakos przezyc tylko jak bo ja nie potrafie dobrze ze nie tracicie nadzieji i bedziecie sie starali bo moj maz powiedzial ze nie bedziemy sie juz starali i to jest dla mnie NAJGORSZE. Zycze powodzenia mam nadzieje ze sie wam sie uda sciskam daj znac jakby co pozdrawiam
anulka2281
Przeżyłam podobną tragedię z tym że moja córeczka zmarła w 36 tygodniu ciąży(placze)(placze)(placze) Ale jestem dowodem na to, że nie wolno się poddawać i trzeba walczyć o swoje szczęście. Dzisiaj mam półroczną córcie Liliankę i mimo że również z tą ciążą miałam pod górkę, (malutka miała wytrzewienie jelit), to jednak nam się udało szczęśliwie wyjść z opresji. Życzę dużo wytrwałości i zdrówka przede wszystkim(prezent)
Beatka2010
Bardzo mi przykro.Półtora roku temu przeżyłam to samo z tym,że byłam w 17tyg.ciąży a dziecko miało wadę genetyczną śmiertelną(zespół pataua). Zdecydowałam się wtedy przerwać ciąże i choć wszyscy mówili mi że zrobiliby tak samo i że tak będzie lepiej to z bólem tej decyzji i pytaniem dlaczego spotkało to moje dziecko będę żyć do końca.Moja sytuacja różni się jednak trochę od Twojej,ponieważ ja mam już jedno dziecko-moje pierwsze dziecko(3,5 letnią zdrową,pogodną i wspaniała córeczkę).Na pewno teraz.po łyżeczkowaniu musisz odczekać pół roku zanim zaczniecie starać się o kolejne maleństwo i mam nadzieję,że długo czekać nie będziecie i że tym razem wszystko będzie ok.Pozdrawiam cieplutko i śle buziaka(kciuki)(kciuki)(kciuki)(kciuki)(kciuki)(kciuki)(kciuki)(kciuki)(prezent)
Beatka2010
Moja druga córcia w listopadzie miałaby roczek(placze) [*]
SCOFI
ja zaszłam 5 miesięcy po poronieniu ,współczuję Ci bardzo,trzymaj się ciepło ,Eudaimonia zgadzam się z Tobą
LaMandragora
Przykro mi bardzo, ze to Ci sie przytrafilo.
Ja rowniez stracilam w ten sposob malenstwo.
Moj synek umarl w 18. tygodniu ciazy. Bylo to na poczatku lipca. W ciaze zaszlam na poczatku grudnia tego samego roku, zaraz w 1-szym m-cu staran. Nie bylo najmniejszych problemow. Ciaza skonczyla sie tym razem dobrze i moja corcia skonczyla teraz w sierpniu 3 latka.
zonka
Znam ten ból. Starałam się z mężem 3 lata jak w końcu sie udało to w 9 tygodniu miałam zabieg ( serduszko nie biło)(pout). 4 miesiące minęły i nie mam siły a co najgorsze ochoty żeby się znów starać. (placze)
Mycha0303
Wiem co czujesz... Mnie spotkało to miesiąc temu.Moje Kochane Maleństwo nie rozwijało się serduszko nie biło byłam w 10 tyg. a moja Kruszynka zatrzymała się w rozwoju na 6. Tak bardzo chciałam zostać Mamusią móc tulić tą kruszynkę do swojego serducha. (placze) Nie wiem jak sobie z tym wszystkim poradzić nie jestem tą samą osobą co kiedyś ciągle płaczę, nie potrafię znaleźć sobie miejsca... Nic mnie nie cieszy, czuję złość, przeogromny smutek i ten wielki ból. Pozdrawiam Was Kochane i mam nadzieję że niedługo znowu zobaczymy te tak bardzo wyczekiwane dwie kreseczki na teście ciążowym. (prezent)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.