Menu

ciąża zagrożona

(kwiatek) witam dziewczyny!jestem w drugiej ciąży i od 18tygodnia ciąży mam 1 cm rozwarcia ale szyjka była dość twarda i dluga!teraz po ostatniej wizycie dowiedziałam się ze szyjka stała sie miekka i podatna, łozysko jest przodnie zstępujące ale samo rozwarcie sie nie powiększyło!jestem teraz w 30 tyg ciąży i lekarz tak mnie tym wszystkim nastraszył ze niie wiem co o tym myśleć!chciał dać mi skierowanie na oddział patologii ale same wiecie-drugie dziecko w domu i wogóle jakoś obiecałam mu odpoczynek i ustąpił(o ile to dobre słowo(krejzolka) )
powiedzcie mi ile tygodni musi trwac ciąża aby dziecko jakoś mogło sobie dać spokojnie radę?chodzi mi oczywiście o ten minimalny próg!mój lekarz twierdzi ze 34tydzień i moze bedzie ok(wow) czy któras z was miała podobnie lub urodziła wcześniej?prosze o odpowiedzi

zosian
 1356  8

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża Zdrowie poród ciąża zagrozona

Odpowiedzi

mala21
Najlepiej oczywiście donosic do 38 tygodnia. Mam dwie koleżanki które urodziły w 35 plus kilka dni i dzieciaczki nie miały jakichkolwiek problemów. A nie możesz liczyć na pomoc mamy, teściowej? Naprawdę potrzeba ci teraz sporo odpoczynku
agasio
(kwiatek) hej, ja w swojej drugiej ciąży miałam podobną sytuację, donosiłam do 35 tygodnia i urodziam zdrowego synka;)
agasio
(kwiatek) hej, ja w swojej drugiej ciąży miałam podobną sytuację, donosiłam do 35 tygodnia i urodziam zdrowego synka;)
agnese32
ja ur. w 35 i 3 dni ale lepiej jak w 7 msc dzieci sie rodza niz w 8 tak mi powiedziala dokt. Mialam cholestaze i synek jest zdrowwy (kwiatek)
piasekpustyni
Zamiast licytować się z lekarzem żeby nie iść do szpitala powinnaś się zastanowić nad zdrowiem i życiem Bobasa którego nosisz pod sercem skoro wiesz że jest zagrożenie przedwczesnym porodem. Na pewno masz jakąś rodzinę ciotki, siostry, kuzynki czy koleżanki które pomogłyby w opiece nad starszym dzieckiem. Spod ziemi powinnaś wytrzasnąć kogoś do pomocy i skupić się na tym żeby donosić Bobasa jak najdłużej. Od Ciebie w tym momencie zależy zdrowie i życie Twojego nienarodzonego dziecka... A co z Twoim facetem, może razem poszukajcie jakiegoś rozwiązania i kogoś do pomocy czy opieki nad dzieckiem? Powodzenia!
Iwona1977
ja urodzilam pierwsze dziecko w 35 tyg i corka miala problem z przewodem pokarmowym bo byl slabo rozwiniety i dusila sie po karmieniu przez pol roku nocami nie spalam bo pokarm stawal w gardle i nawet glosu z siebie wtedy nie wydawala tylko robila sie od razu sina ...nawet nie wiesz co ja wtedy przeszlam, to nie jest regula bo jedne wczesniaki rodza sie zdrowe inne z problemami ... wiec jesli nie masz nikogo do pomocy to naprawde sie oszczedzaj @cinus nie da sie lezec gdy nie ma sie nikogo do pomocy a jest drugie dziecko
emikacpi
Dzisiaj idę na kilka dni do szpitala, mąż jak na złość w delegacji, babcia starsza zostaje w domu może kuzynka do niej dojedzie, a synuś będzie trzy noce u teściowej a z resztą nie wiem , teściowa pracuje i teraz udało się tak że są u nich rekolekcje i będzie w domu ale naprawdę ciężko jest jak nie ma od nikogo pomocy , ja trzy noce teraz nie spałam , przeżywam wszystko ale musimy być dobrej myśli . ŻYCZĘ KOCHANA POWODZENIA JA TEŻ SIĘ BOJĘ MAM 27/28 TYDZIEń więc do 35-36 tygodnia jeszcze sporo ... pozdrawiam !
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.