Menu

Cierpliwość

Drogie mamy czy wam też czasami brakuje cierpliwości? Czy bywa że puszczają Wam nery? Bo mnie niestety się zdarza a potem mam straszne wyrzuty sumienia że nakrzyczałam na swoje roczne dziecko. Wydaje mi się że to skutek przemęczenia, a może jestem złą matką? Dodam tylko że mój mąż pracuje od7-19 cały dzień i noc to ja się zajmuję synkiem mąż jak wraca z pracy to go usypia i pomaga w weekendy oprócz niego nikt nam nie pomaga na teściów nie możemy liczyć a moi rodzice mieszkają we Włoszech.

Mamusica2008
 490  9

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Opieka nad dzieckiem dziecko wychowanie

Odpowiedzi

Mandarinios
Boże mi też się zdarza ale to przecież ludzkie!!! zawsze byłam nerwus ale mój synek i tak mnie przytemperował :) Nie jesteś złą Matką!!!! Przemęczenie to najgorsze co może być łatwiej wtedy wyprowadzić się z równowagi, łatwiej o nerwy. Ja też jestem całkowicie sama ze wszystkim mąż pracuje w trybie 8 godzinnym ale jakoś tak nie ma poczucia obowiązku nawet w weekend, nasi rodzice kilkaset kilometrów od nas dlatego jak mój syn ma pierwszą drzemkę około 8-9 rano to kładę się z nim choćby na godzinkę! Poza tym pocieszę Cię matki w ciągu pierwszego roku życia swoich dzieci NIE PRZESYPIAJĄ ponad 290 dni !!! Pomyśl, że z czasem będzie łatwiej i będziesz mogła się dłużej wyspypiać :)
Mamusica2008
Dziękuję za miłe słowa. Mój maluch właśnie przeszedł zapalenie oskrzeli i nie wychodzimy z domu bo jeszcze kaszle i ma katar. Chyba obydwoje mamy dość siedzenia w czterech ścianach tym bardziej że zanim zachorował codziennie byliśmy na spacerku.
Izka82
a nie zastanawial sie czy mozesz cierpiec nadepresje poporodowa?
male dziecko moze nas wyprowadzic z rownowagi, i kazdy mial chwile ze najchetniej uciekby z domu i nie wrocil, ale......krzyk na roczne dziecko to nic dobrego, ono tego nie rozumie..jest jeszcze za malutkie
betty
mój mąż tez tyle pracuje i równiez wszystko jest na mojej głowie... ale staram sie nie podnosić tonu! moja mała ma 15 miesięcy i troche już rozumie... od początku jej tłumacze co wolno a co nie i teraz wie juz sama... a jak wysypie cukier lub proszek to o co mam krzyczeć... chyba na siebie ze tak ja pilnowałam... ogólnie jestem spokojna i mało kiedy krzycze- chyba ze na mężą :)
rozowa82
każdej z nas to sie zdarza i mnie tez ale ja znalazłam na to sposób, jak juz nie daje rady to wychodze (np do drugiego pokoju)i daje sobie chwile na uspokojenie, działa.....
Izka82
rozowa82 ja tez teraz to stosuje i dziala, wychodze ochlonac na kilka chwil, a co innego jest jak krzyczy na ciebie roczne dziecko a co innego jak dosrosla osoba na takie malutkie stworzenie
irekzboralski
to chyba normalne bo też mi się zdarzają takie momenty a potem straszne wyrzuty sumienia,że jestem złą matką...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.