Menu

ciężka noc

Witam mamusie! Chciałam się wyżalić, "wygadać", bo co roku to samo... Otóż mieszkamy z teściami i babcią męża, żyjemy jakoś tak zwad, czasami są drobne zgrzyty, ale to bardziej ze strony teścia, za to teściowa to super babka, dla mnie jak druga "mama", straciłam 7 lat temu. "Babcia" ma syna (brat teściowej) nie mieszka z nami, ale jest bardzo częstym "gościem" w naszym domu, a raczej pokoju babusi. Co roku są kłótnie bo on przez okres jesienno-zimowy się kuruje z grypek, wirusówek i innych paskudztw nie mówiąc, że jest chory i zaraża domowników, a swoje mieszkanie ma w Bydgoszczy, w zeszłym roku zaraził mnie i córkę, w tym roku mnie, unikałam go jak się dało by nie załapać wirusa, jednak nie dało się, całą noc miałam silne bóle brzucha, żołądka i wymioty. Rano nie mogłam nic przełknąć ani wypić. Na całe szczęście córę ominęła ta atrakcja. I jest tak co roku....

niki30041988
 520  14

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża Zdrowie wirusówki choroby

Odpowiedzi

niki30041988
"żyjemy jakoś tak bez zwad" miało być
olciae
a to nie ma kto mu powiedziec o tym ze tylko choroby przynosi?maz niech sie za to wezmie,a co na to tescie?
niki30041988
no co roku są o to kłótnie, to babusia, że on jest jej "gościem" i jest u niej... i nic nie można z tym zrobić, on na nic nie patrzy, że w tym domu jest małe dziecko, że ja jestem w zaawansowanej ciąży (36 tydzień). Wujaszek nie ma skrupułów, babusia ma 80 lat i objadki mu robi jak on chory, albo niby w "gości" przyjeżdża co któryś dzień i 80-cio letnia kobieta nad nim naskakuje a on nawet zakupów jako syn nie potrafi zrobić..
olciae
oj to naprawde wspułczuje ale czy on naprawde taki chory ze nie da sobie sam rady?to niech sobie babki poszuka bo co zrobi jak mamy zabraknie?kto bedzie go kurował?do tesciowej zy do ciebie sie wprosi?
mycha2706
No zgadzam się z @ Geodonną.
olciae
No tak macie racje ale czemu przypomona sobie ze ma matke tylko gdy jest chory?owszem nikt nie zabroni by widywal sie z matka ale niech przyjdzie gdy wyzdrowieje,a nie zaraza,tam sa dzieci...czy ktorejs matce by to sie podobalo ze przez niego dzieci sa znowu chore(chora)(zlosc)
olciae
PRZYPOMINA miało byc
mycha2706
Ja swojego chorego dziecka bym w życiu nie wyprosiła ze swojego domu i nieważne czy miałby 20,30 czy 50 lat.
niki30041988
Kochane wszystko pięknie, ale on się nią nie interesuje na co dzień, nie pyta się czy czegoś jej brakuje, czy zrobić jej zakupy? Czy wykupić jej receptę, czy była na kontroli u lekarza (choruje na żylaki) takimi sprawami zajmuję się ja, teściowa albo mój mąż... On tylko przyjeżdża na objadek, wyspać się i jeszcze ją opierdzieli, że dzwonił i objad ma być i już... drzewa jej nie potrafił porąbać bo on jest "gościem" i swoje mieszkanie ma w Bydgoszczy a nie tu.. to jest właśnie problem..
olciae
Wiem co czujesz bo jestem w podobnej sytuacji ale widze ze nie wszyscy to rozumieja,bo co innego jak ktos w goscine wpada a inaczej jak ktos wpada po to by wykorzystywac
amalka
No OK! Rozumiem, że to syn ale ja nawet z katarem nie wybieram się "między ludzi" a tam gdzie jest dziecko szczególnie. Niespełna dwa tygodnie temu miałam jechać do rodziców ale coś mnie gardło pobolewało. Zadzwoniłam i odwołałam wizytę (mamusia jest niezwykle podatna na wszelkie "zarazy") co się słusznym okazało, bo dzień później już walczyłam z anginą. Rozsądny człowiek kuruje "chory tyłek" a nie rozwozi chorobę po rodzinie. Szczególnie dziwi mnie fakt iż o zdrowiu leciwej matki nie myśli.
mycha2706
Aaaa to takie buty ;) więc zmieniam zdanie, skoro on tylko tak o pochorować sobie przyjeżdża... a moze ma depresje jesienną (niektórzy ludzie tak mają) i chce się odstresowac przy matce i akurat w tym okresie podatnym za zarazki się "nawraca"Może warto grzecznie z nim porozmawiać? Poprosić go, żeby przyjeżdzał w innym terminie?
kinia87
przyjeżdża pochorować i żeby ktoś przy nim poskakał...niech się zaszczepi na grypę w przyszłym roku..
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.