Menu

co byście zrobiły?

Kochaniutkie mam problem chodzi o to że zmarła babcia mojego męża, wychował się z nią od samego małego i nasz synek był jej wyczekiwanym i ulubionym wnukiem. Zawsze na jego widok się cieszyła ciągle pytała kiedy przyjedziemy z małym do nich i wogóle. Pogrzeb jest w poniedziałek o 11 dopiero w kaplicy i potem msza no i na cmentarzu. Nie chciałabym ciągnąć mojego 14miesięcznego szkraba w taką pogodę tam tym bardziej że ma katarek bo boję się że mogę mu narobić choroby. Sama teściowa pytała się czy będziemy bez małego, ale mój mąż uparcie chce go zabrać ze sobą. Ja jestem w 8 miesiącu ciąży i trochę ciężko mi już z nim tym bardziej ubranym w kurtkę zimową a napewno będzie lgnął do mnie przy tak dużej ilości ludzi. Wiem że mój mąż chciałby żeby nasz synek pożegnał prababcie, ale chyba jeśłi on wrzuci różyczkę w imieniu naszego synka nic się nie stanie. Powiedzcie mi co byście zrobiły na moim miejscu i jak byście mu wytłumaczyły że chodzi mi o dobro synka

niunia89
 818  18

Znajdź pytania na ten sam temat:

pożegnanie pogrzeb dziecko

Odpowiedzi

Kairra
Ja ogólnie nie biorę dzieci na pogrzeby, zwłaszcza takie małe.
xkasiulax
....nie zabrałabym małego na pogrzeb......(nigdy)(nigdy)
bardzo mi przykro...szczere wyrazy współczucia (aniol)(placze) Wiesz wbrew przesadą.w ciąży też bym nie poszła (smutna) ale to moje zdanie.............
Majaaaaaa0000
zostawiła bym dziecko w domu i sama też bym nie poszła...ważne żeby był mąż...rodzina na pewno zrozumie,ze jesteś w ciąży i za małe dziecko, żeby iść na pogrzeb...(pout)(placze) przykro mi kochana [*]
myszka838383
nie zabierałabym takiego malca ( przeziębionego) na pogrzeb...w taka pogodę.
daryjka87poznan
Nie zabrałabym dziecka tak małego na pogrzeb.
tlolek
powiedziałabym mężowi że babci to życia nie wróci a pewnie babcia sama by wolała żebyście zostali w domu i zdrowie jej prawnuka jest ważne i twoje także tym bardziej że jesteś w ciąży. a pewnie nikt z rodziny nie będzie mial wam za złe że nie uczestniczycie w ceremonii.
korek221
malutkiego zostawiłabym w domu - bardzo Ci kochana współczuję w zeszły poniedziałek odeszła moja Babcia(placze)(placze)(placze)
aneta1262
j.w.
karolincia
Nie brałabym dziecko rok temu zmarł mój tato nigdzie córci nie ciągnęłam a miała wtedy 2 latka ale ona i tak by tego rozumiała wiec nie widziałam sensu
beatris23
Nie zabrałabym małego
ADAMSKA98
wiez ja brałam dzieci na pogrzeby ,,ale jak jest mały przeziębiony to lepiej niech zostanie w domu ,babci życia nie przywruci a dziecku jeszcze nie raz będzie tłumaczył czemu babci nie ma
ADAMSKA98
jak już któraś napisała że kobiety ciężarne też powinny zostać w domu ,,,nie chodzi mio żaden przesąd ale o twoje samopoczucie i o stan
Magdzik
Przesądy przesądami, a ja byłam w ciąży jak zmarł mój tato i co??? Miałam nie pójść na pogrzeb??!!! Poszłam... Nikt mi nie zabraniał, a gdyby nawet i tak postawiłabym na swoim!!! Szczerze współczuję, ale na Twoim miejscu nie brałabym dziecka, tym bardziej, że jest przeziębione. Wystarczy, że mąż pójdzie w imieniu Was wszystkich(kwiatek)
renata29
ani ja,ani synek byśmy nie poszli,mężowi bym wytłumaczyła,że dziecko jest chore a ja źle znoszę pogrzeby i nie chcę się denerwować w ciąży
adaPG
a ja powiem tak:gdyby twoj synek byl zdrowy to zabralabym go na ten pogrzeb ,widac,ze jego obecnosc tam jest wazna dla twojego meza.ale gdy jest chory to inna sprawa,wytlumacz mezowi,ze to dla jego dobra chcesz by zostal w domu.nie widze nic zlego w zabieraniu dzieci na pogrzeby ale tez zalezy to od usposobienia dziecka(w koncu to powazna uroczystosc i biegajace ,krzyczace dziecko bedzie przeszkadzac).i powiem jeszcze,ze jak moj synek mial 6 miesiecy to zmarla moja mama i on byl na pogrzebie.moja rada:zostaw dziecko w domu z ty idz i wspieraj meza w trudnej chwili.
Mysiaa
Ja bym zrobiła tak:Zostawiła małego w domu , a sama bym poszła.Bądź co bądź to też Twoja rodzina.A najwyżej jak gorzej się poczujesz to zawsze moższ usiąść...w kaplicy na pewno są ławki.
kreskah
jeśli czujesz sie dobrze, to bym na Twoim miejscu poszła, ale dziecko bym zostawiła w domu. uważam, że jest zbyt małe i nic z tego nie zrozumie, widok ludzi zapłakanych i ubranych na czarno tylko go przestraszy.
jeszcze ma czas w życiu na żałobę, teraz nie potrzeba mu takich doznań. rozumiem męża, ale wytłumacz mu, że synuś jest za mały, że prababcia też nie chciałaby żeby doświadczył takich negatywnych emocji.
ja miałam 20 miesięcy jak zmarł mój tata, mama mnie nie wzięła na pogrzeb, bo tacie życia i tak by to nie wróciło, ja na swój sposób odczułam jego odejście, więc nie chciała mi przysporzyć dodatkowego, niezrozumiałego stresu.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.