Menu

co myslicie?

dowiedziałam sie wczoraj ze u tesciowej panuje jelitowka. prosilam meza zeby tam narazie nie chodzil. a on oznajmił mi dzis ze tam był, wczoraj mowiac ze zaraza sie jeszcze pare dni po ustapieniu objawow. mam dwu letniego synka, ostatnia jelitowke skonczylismy w szpitalu. Wpadłam w panike strzsznie sie pokłociłam z mezem. kompletny brak odpowiedzialnosci. mysle jakie wyciagnac konsekwencje? co myslicie?

mamaasia5
 622  7

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Partnerstwo i Rodzina maz

Odpowiedzi

pscolka1987
no tak bywa ,skąd ja to znam:)brak sexu i odrazu będzie rozumiał wszystko
alinagj1o2
Jesteś na dobrej drodze do tego by mąż ci nie mówił co naprawdę robi.Poprosiłaś męża żeby tam nie chodził a on tam był dzień wcześniej,czasu nie cofnie.Może teściom też trzeba pomóc i coś przynieś jak chorują.Ja bym sama wysłała męża by poszedł pomóc swoim rodzicom.
Teraz taki czas że w sklepie,na przystankach wiele osób chorych a z domu wychodzić trzeba.Dziecka też w 100 % nie odizolujesz,na spacerki też musi chodzić inaczej organizm się nie zahartuje i dopiero zacznie ci chorować.
smerrfetka
jak to się mówi teraz to już musztarda po obiedzie..Jelitówka jest STRASZNA,jedyne co możesz zrobić to podawać małemu LACIDOFIL LAKCID lub inne priobiotyki ,,chrupki kukurudziane,paluszki....Możecie się zarazić ,a nie musicie....Jeśli będziesz już podawała małemu te rzeczy nawet jeśli się zarazi łagodniej ją przejdzie........
Majaaaaaa0000
Uważam,ze nie potrzebnie panikujesz ...
Nie każdy od razu się zaraża , Porozmawiaj z mężem i powiedz,ze przeraziłaś się tym,ze Twój synek mógł by znów się zarazić i nie daj Boże trafić do szpitala...Nie trzeba się gniewać przed świętami ...

Ja jak by w domu Panowała Jelitowka , to sama poszła bym teściowej pomóc , a Maje bym zostawiła z mężem lub odwrotnie..
Zrobisz jak uważasz , ale to moje zdanie... (grins)
Runka
nigdy bym nie wyciagala zadnych konsekwencji z takiego powodu... to wkoncu jego rodzice, ja mimo ze nie trawie swojej tesciowej to jak sie dowiedzialam ze lezy w szpitalu to meza wyslala by sie dowiedzial czy ona czegos nie potrzebuje i on jechal specjalnie 140 km by sie z nia spotkal... wg mnie za bardzo panikujesz i tak jak pisze @smerfetka podaj probiotyki juz teraz na zas i troche wyluzuj (wiem ze to sie latwo mowi ale jak bedzies ztak zawsze reagowac to nie dobrze wróży)... ja obecnie zmagam sie od tygodnia z dolegliwosciami jelitowymi a Michasiowi poprostu podaje acidolac i nic mi nie jest....
daryjka87poznan
U nas w przedszkolu panuje jelitowka... pomimo to moja corka chodziła do prezedszkola i sie nie zaraziła. Wiec nie potrzebnie najechałas na meza... nie kazdy odrazu sie zaraza.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.